Niedługo adoptuję kota – jak się przygotować?

Niedługo adoptuję kocurka brytyjskiego z hodowli ( nie mieszkam w bloku), jak się do tego przygotować?

Czy to znaczy, że kot będzie kotem wychodzącym? Jeśli tak, to wyjściem jest albo zbudowanie woliery w ogródku lub osiatkowanie balkonu. Można też uszczelnić ogrodzenie, są na to sposoby, ale to często kosztowna sprawa. Jeśli kot będzie wędrował po okolicy, należy liczyć się z tym, że choć będzie szczęśliwy, to może ulec wypadkowi. Niestety na koty wychodzące czyha wiele niebezpieczeństw, bo ulegają wypadkom komunikacyjnym, są czasami ofiarami innych drapieżników lub bywają poturbowane przez nieżyczliwych sąsiadów. Włóczęgostwo kocurów ogranicza kastracja, jednak sam zabieg nie zlikwiduje chęci patrolowania okolicy. Znam koty, które trzymają się domu i pod czułym okiem opiekuna spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu, po czym wracają do mieszkania, gdzie są bezpieczne i to moim zdaniem jest kompromis, który nie ogranicza zbyt wolności i daje kotu dużo szczęścia, choć wymaga zaangażowania ze strony opiekunów. Odradzam wszelkiego rodzaju dzwoneczki, a tym bardziej obróżki, które mogą stanowić zagrożenie w trakcie kocich wędrówek.

Autor: Beata Leszczyńska