Frank i Louis, janusowy kot, nie żyje


Słynny dwupyszczkowy kot, Frank i Louie (czasami nazywany Frankenlouie), zmarł w tym tygodniu w wieku 15 lat. Był najdłużej żyjącym janusowym kotem na świecie, odnotowanym w Księdze Rekordów Guinnessa.

Nazwane od imienia rzymskiego boga o dwóch twarzach, Janusa, koty domowe z dwoma pyszczkami są niezwykle rzadkie. Powstają wskutek niepełnego podziału zarodka we wczesnym etapie ciąży. Zamiast bliźniaków, tworzy się jeden organizm z dwiema „twarzami”.

Większość takich organizmów ginie we wczesnych etapach ciąży lub umiera wkrótce po narodzeniu wskutek problemów zdrowotnych związanych z deformacjami. Zdarza się też, że sama matka zabija i zjada nietypowe kocię. Choć Frank i Louis był ragdollem, wada ta nie jest związana z żadną rasą, pojawia się równie często u kotów rasowych co u dachowców.
Większość janusowych kotów przeżywa 1-4 dni.

Frank i Louis był wyjątkiem. Gdzie tkwi tajemnica tak długiego życia? Prawdopodobnie chodzi o budowę wewnętrzną – kot ten miał jeden mózg, jeden przełyk (tylko jedna głowa miała czynny otwór gębowy). Mimo posiadania trojga oczu, patrzył tylko dwoma, środkowe było nieczynne.

15 lat temu niemal zapadła decyzja o jego uśpieniu. Właśnie z prośbą o eutanazję został przeniesiony do lecznicy w mieście Worcester w Massachusetts. Jednak znalazł się ktoś – Marty Stevens, i zadeklarowała adopcję nietypowego malca. Wbrew statystyce, kociak rósł i miewał się dobrze. Zachowywał się jak każdy kot, lubił spacery z opiekunem, jazdy samochodem i zabawy.

Jak mówi jego opiekunka – każdy dzień był darem.