Ktoś zabija koty z japońskiej kociej wyspy

Populacja mruczków z kociej wyspy drastycznie spada. Istnieje podejrzenie, że ktoś celowo truje bezpańskie zwierzęta.

Z roku na rok giną koty z Umashimy, znanej szerzej jako kocia wyspa. Sytuacja coraz bardziej niepokoi mieszkańców, a w japońskich mediach pojawiają się spekulacje na temat przyczyn wymierania mieszkających tam zwierząt.

Problemy na kociej wyspie

Umashima to niewielka, słabo zaludniona wyspa należąca do prefektury Fukuoka, oddalona o ok. 6 mil od miasta Kitakyushu. Jest nazywana „kocią”, ponieważ mieszkające na niej liczne mruczki od lat stanowią atrakcję przyciągającą turystów. Niestety, wkrótce może się to zmienić, ponieważ populacja zwierząt w ostatnich latach drastycznie spada. Co gorsza, dzieje się to zbyt gwałtownie, by można było mówić o przypadku.

View this post on Instagram

日本 福岡縣 馬島 Japan Fukuoka Umashima #Japan #fukuoka #umashima #catisland #島猫 #舌猫 #cat #streetcat #catsofinstagram #streetcats #mobilephotography #ネコ #ねこ #ねこ部 #neko #neco #nekoclub #猫 #野良猫 #自由猫 #地域猫 #catisland #猫ポトレ部 #nekoくらぶ #shotoniphone #shotoniphonexs

A post shared by Erica Wu (@nanakoontheroad) on

Jeszcze w 2014 roku na wyspie żyło ok. 90 bezpańskich kotów, które tak chętnie podziwiali przyjezdni. W pewnym momencie pojawiły się skargi miejscowych, którym zaczął przeszkadzać brzydki zapach. Ostatecznie 79 zwierzaków zostało wykastrowanych, by ograniczyć rozród i utrzymać pod kontrolą wielkość populacji. Problem w tym, że obecnie jest ona o ponad połowę mniejsza – szacuje się, że Umashimie zostało zaledwie ok. 30 kotów.

Kto zabija koty z Umashimy?

Kunihisa Sagami, dyrektor fundacji Doubutukikin, która w 2014 roku zajęła się kastracją bezpańskich kotów i otoczyła je obserwacją, nie kryje zaniepokojenia obecną sytuacją.

Taki spadek populacji nie jest normalny i nie ma wątpliwości, że powoduje go ludzki element zewnętrzny zwany okrucieństwem wobec zwierząt – powiedział mediom.

To nie kastracja jest przyczyną, dla której tak gwałtownie giną zwierzęta na wyspie. Istnieją realne przesłanki, że ktoś zabija koty z Umashimy – najprawdopodobniej za pomocą trucizny. Japońskie media opisują doniesienia naocznych świadków, którzy mówią m.in. o rybach pokrytych „dziwną, niebieską substancją”. Podejrzanie wyglądający pokarm miał pojawić się w październiku 2018 oraz w maju tego roku, porozrzucany w różnych częściach wyspy. Jeszcze we wrześniu 2017 roku znaleziono pięć martwych kotów w promieniu 30 metrów od portu.

Sprawą zajmuje się Taisetsuna Nekotachi – specjalna grupa, która ma na celu ochronę kotów. Przewodzący jej Masami Takeshita powiedział mediom, że podejrzane jedzenie może posłużyć jako dowód w sprawie i pretekst do zgłoszenia zawiadomienia o przestępstwie. Mężczyzna zadeklarował też, że jego zespół zrobi wszystko, by ochronić pozostałe przy życiu zwierzęta.

źródło: telegraph.co.uk

Autor: Agata Kufel