Luksusowa karma przyczyną zatrucia u ponad 50 kotów

Okazuje się, że w niektórych przypadkach stosowanie surowego mięsa w kociej diecie może zagrozić zdrowiu wszystkich domowników.

W Wielkiej Brytanii dwóch opiekunów i ponad 50 kotów zostało zarażonych groźną chorobą, jaką jest gruźlica bydła. Wszystko wskazuje na to, że bezpośrednią przyczyną zachorowań była karma dla kotów.

Gruźlica bydła – karma skażona prątkami

Źródłem problemów okazała się karma dla kotów Natural Instinct z dziczyzną. Marka zajmuje się produkcją surowej żywności przeznaczonej dla kotów żywionych dietą surową BARF. Luksusowy produkt spowodował rozprzestrzenienie się śmiertelnego szczepu gruźlicy, który jest niebezpieczny również dla ludzi. Gruźlica wywołuje podobne objawy zarówno u zwierząt, jak i u ludzi – duszność i kaszel.

Natural Instinct wprowadził produkt na rynek jako – przynajmniej z założenia – zdrowszą alternatywę dla zwykłej karmy dla zwierząt domowych. Niestety, coś najwyraźniej poszło nie tak i partia karmy opartej na dziczyźnie okazała się skażona.

Odkrycie epidemii

Problem został ujawniony w momencie, gdy sześć kotów z podobnymi objawami i identyczną diagnozą trafiło do kilku różnych gabinetów weterynaryjnych. Wkrótce potem testy potwierdziły, że zwierzęta zostały zakażone bakteriami, które powodują gruźlicę bydła.

Wkrótce tę samą chorobę stwierdzono u kolejnych siedmiu kotów. Zaniepokojeni lekarze weterynarii z Uniwersytetu w Edynburgu zaczęli badać, dlaczego dziesiątki kotów z Wielkiej Brytanii zostały zaatakowane przez gruźlicę bydła w podobnym czasie.

Wszystkie zarażone zwierzęta były kotami niewychodzącymi, co oznacza, że ​​nie mogły zarazić się przez kontakt z dziką zwierzyną lub zwierzętami hodowalnymi. Jedyną rzeczą, która łączyła chore koty było to, że wszystkie były karmione karmą Natural Instinct z dziczyzną.

Znaleźliśmy poszlakowe dowody, że te przypadki gruźlicy u kotów były powiązane z konkretną marką specjalizującą się w produkcji karm BARF – powiedziała Profesor Danièlle Gunn-Moore z Royal University of Edinburgh (Dick) School of Veterinary Studies.

Nie u wszystkich zarażonych zwierząt dojdzie do pełnego rozwinięcia choroby. Weterynarze jednak apelują do opiekunów, których koty miały kontakt z feralnym produktem, aby bezwzględnie przebadali swoich pupili.

Gruźlica bydła w karmie – co na to producent?

Oczywiście Natural Instinct wycofał niebezpieczny produkt z rynku. Firma poinformowała za pośrednictwem swojej strony internetowej, że zablokowała sprzedaż karmy natychmiast po otrzymaniu informacji ze strony Agencji Norm Żywności o zaistniałym problemie.

Zapewniamy naszych klientów, że Natural Instinct dba o wszelkie standardy żywności, przepisy higieniczne i najlepsze praktyki wymagane do produkcji surowej karmy dla zwierząt domowych na rynku komercyjnym – przekonuje rzecznik firmy.

 

Firma zdecydowała się jednak zrezygnować z produkcji karm opartych na dziczyźnie.

Mimo że nie produkujemy już i nie sprzedajemy karm z dziczyzny, kontynuujemy współpracę z Agencją Norm Żywności i wszystkimi niezbędnymi organizacjami. Nie tylko w ramach dochodzenia w sprawie produktu dla kotów z dziczyzny. Także w celu zapewnienia najwyższych standardów w całej branży – kontynuuje rzecznik.

Niestety, epidemia jeszcze się nie skończyła. Naukowcy wciąż otrzymują raporty o zakażeniach wśród kotów w kolejnych 30 gospodarstwach domowych w Wielkiej Brytanii. Co więcej, niezbędne było przebadanie 90 kotów i skierowanie na testy 100 osób.

Jak widać, stosowanie surowego mięsa w kociej diecie może zagrozić zdrowiu wszystkich domowników. Nie bez powodu produkty pochodzenia zwierzęcego umieszczone na rynku muszą spełniać dużo bardziej rygorystyczne normy i przechodzić ciągłe kontrole. Wygląda jednak na to, że nawet tak wyśrubowane standardy nie są w stanie uchronić klientów od potencjalnych problemów.

Źródło: independent.co.uk

Autor: Nikoletta Parchimowicz