Grzegorz Turnau,Tofi oraz Kofi


Dostałem koty... od przyjaciół. Poczęte w Łomiankach, urodzone w Toskanii, wychowane na Sycylii, dopieszczone w Konarach. Potwory, bez szans na resocjalizację.

Mój kot jest… nieustannie narażony na irracjonalne pieszczoty ze strony mojego psa. Przy czym – zaznaczam – mam dwa psy i dwa koty. Drugi pies nie podziela tej namiętności, podobnie jak drugi kot. Czasem tylko myli im się, który jest pierwszy, a który drugi.

Moje koty mają na imię… Tofi i Kofi, ponieważ… tak postanowiła (dawno temu) nasza córka Antosia. Nasz trzyletni sąsiad  Kuba, który lubi koty i uprościł sobie świat spółgłosek, mówi: „ku są gwa koky: kok kofi i kok kofi”.

Dostałem koty… od przyjaciół. Poczęte w Łomiankach, urodzone w Toskanii, wychowane na Sycylii, dopieszczone w Konarach. Potwory, bez szans na resocjalizację.

Mój kot najbardziej lubi… jeden i drugi lubią przede wszystkim siebie samych i kaloryfery. W dalszej kolejności: telewizja, myślistwo, ornitologia.

Lubię, gdy mój kot… zdaje sobie sprawę, że nieźle w życiu trafił. Na przykład wtedy, gdy wreszcie wpuszczam go (zimą) przez kuchenne okno, choć mógłbym tego nie robić.

Mojemu kotu zazdroszczę… no cóż. Chciałbym być swoim kotem.

Z moim kotem mamy wspólny… samochód. Ale tylko latem. Mnie służy wiadomo do czego, jemu – nie wiadomo. Zostają tylko ślady na szybie.

Kot szczęśliwy to… kot w pudełku, torbie lub walizce, do której postanowiliśmy się właśnie spakować.

Ludzie lubiący koty… to ludzie bez szans na resocjalizację.

Kocia muzyka to… niekoniecznie coś przykrego. Wolę ją od niejednej playlisty.

Najczęściej drę koty… z żoną o to, czy kotu wolno pić wodę z kranu w kuchni, czy nie.

Na widok czarnego kota… ogarnia mnie nostalgia za naszym pierwszym kotem o imieniu Maestro. Przez delikatność nigdy nie mówiliśmy mu, że na nazwisko miał Farinelli.

Najczęściej odwracają kota ogonem… nie wiem, czy komuś się to naprawdę udało? Jeśli chodzi o politykę, kotów stanowczo bym w to nie mieszał.

Dlaczego nie pies? To pytanie mnie – jak wiadomo – nie dotyczy.

Gdybym nie miał kota… no, ale mam.

Gdybym był kotem… poniekąd jestem, jako zodiakalny Lew.