Instynkt macierzyński pomógł kotce odnaleźć kocięta


Personel kliniki weterynaryjnej Mill Road w mieście Whangarei na Nowej Zelandii zaczynał swoją pracę jak każdego poranka. Tym razem na progu lecznicy czekało na nich pudełko z niespodzianką.

Personel kliniki weterynaryjnej Mill Road w mieście Whangarei na Nowej Zelandii zaczynał swoją pracę jak każdego poranka. Tym razem na progu lecznicy czekało na nich pudełko z niespodzianką. To były małe kociaki. Zabrano je i otoczono odpowiednią opieką. Na noc jedna z pracownic zabrała kocięta do siebie. Następnego dnia odwiedził ich nietypowy gość. Pręgowany kot próbował za wszelką cenę dostać się do wnętrza budynku. Okazała się być karmiącą kotką.
Skojarzono ją z odkryciem z poprzedniego dnia. Wniesiono ją do środka budynku i pokazano jej kocięta. Natychmiast zaczęła je wylizywać i karmić. To faktycznie była ich mama.
Prawdopodobnie ona też była w pudełku, jednak opuściła je, zanim ktoś ja zauważył. Może poszła na polowanie? Gdy wróciła i nie zastała swoich dzieci, nie opuściła już miejsca, gdzie je ostatnio widziała. Skąd wiedziała, że mogą być w budynku? Nić znajomego zapachu?
A może po prostu siła macierzyńskiego instynktu.

źródło: huffingtonpost