Jak głaskać kota, by było to dla niego przyjemne? Naukowcy wyjaśniają


Nie każdy dotyk jest mile widziany przez kota, o czym niejeden z nas z pewnością zdążył się przekonać. Co mówią na ten temat specjaliści?

Ty go głaszczesz, on mruczy. Wydaje się, że wszystko jest w porządku, gdy nagle w twoją rękę wbijają się pazury, a po chwili oburzony mruczek odchodzi w drugi kąt mieszkania. Brzmi znajomo, prawda? Ale w takim razie jak głaskać kota, by obie strony były zadowolone? Z pomocą przychodzą specjaliści.

Dzikość serca

Głaskanie kota to trudna sztuka – wszelka niezręczność podlega w tym wypadku surowej karze. Pozornie zadowolony mruczek może w jednej chwili stracić cierpliwość i ugryźć pieszczącą go dłoń. M.in. dlatego wielu ludzi uważa koty za kapryśne i nieobliczalne. W rzeczywistości nie jest to takie proste – by wytłumaczyć to zagadnienie, naukowcy odwołują się do kocich przodków i historii relacji kocio-ludzkich.

Bezpośrednim przodkiem współczesnego kota domowego jest kot nubijski (podgatunek żbika europejskiego). Początkowo ludzie traktowali go czysto instrumentalnie – jego zadaniem było zwalczanie szkodników. Musiało minąć wiele czasu, zanim ewoluował do rangi domowego towarzysza. I choć mogłoby się wydawać, że upłynęło go wystarczająco dużo, by koty mogły przystosować się do nowej roli, współczesne mruczki zaskakująco niewiele różnią się od swoich dzikich przodków pod względem genetycznym. Ci zaś nie charakteryzowali się zbyt złożonymi umiejętnościami społecznymi.

Jak głaskać kota według naukowców?

„Problem” z głaskaniem sprowadza się do rozbieżnych oczekiwań. Jako ludzie jesteśmy przyzwyczajeni do bliskości i dotyku w relacjach z ważnymi dla nas osobami. Naturalną reakcją na widok uroczego, puszystego kota jest dla nas chęć pogłaskania go i przytulenia. Z kolei dla kotów, które między sobą korzystają głównie z komunikatów wizualnych i chemicznych, taki rodzaj interakcji jest nieco przytłaczający. A jak wiadomo, mruczki nie znoszą robić niczego wbrew sobie.

Jak w takim razie głaskać kota, by faktycznie czerpał z tego przyjemność? Dr Lauren Finka, badaczka z Nottingham Trent University wyjaśnia, że kluczem do sukcesu jest pozwolenie kotu na zachowanie maksymalnej kontroli podczas interakcji. To mruczek powinien zainicjować głaskanie i zadecydować, jak długo ono potrwa. Rolą opiekuna jest zachowanie powściągliwości i uważna obserwacja reakcji pupila.

Gdzie głaskać?

Najbardziej preferowane są obszary, na których znajduje się najwięcej gruczołów zapachowych: pod brodą, między i za uszami, po policzkach i wzdłuż pyszczka. Wiele kotów pozytywnie reaguje też na dotyk bezpośrednio nad ogonem. Boki, grzbiet, łapki i zwłaszcza brzuszek to rejony, w które lepiej się nie zapuszczać. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Robisz to dobrze

Podczas głaskania przyglądaj się kociemu zachowaniu. Kot zadowolony z przebiegu pieszczot będzie:

  • mruczał i ugniatał łapkami
  • trzymał ogon w pozycji pionowej lub delikatnie nim machał z boku na bok
  • utrzymywał uszy skierowane do przodu
  • delikatnie poszturchiwał cię, gdy zatrzymasz się podczas głaskania

Robisz to źle

Zanim w ruch pójdą zęby i pazury, mruczek wyśle ci szereg sygnałów ostrzegawczych. Niezadowolony kot będzie:

  • odsuwał się i odwracał od ciebie głowę
  • potrząsał głową lub ciałem
  • może nagle zacząć się lizać
  • pozostawał sztywny i cichy – nie będzie reagował na twoje pieszczoty
  • jego skóra może nagle zacząć drgać lub falować

Szanuj kocie granice

To złota zasada, którą warto kierować się we wszelkich interakcjach z pupilem. Nawet mając teoretyczną wiedzę, jak głaskać kota, musisz być gotowy na niespodzianki – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Bardzo wiele zależy od kociego charakteru – niektóre uwielbiają pieszczoty, inne są po prostu niedotykalskie. Niezależnie od tego, z jakim egzemplarzem będziesz miał do czynienia, szanuj jego upodobania i nigdy nie rób niczego na siłę.

Czy twój kot lubi być głaskany? A jeśli tak, to gdzie i w jaki sposób? Koniecznie daj nam znać w komentarzach!

źródło: inews.co.uk

Autor: Agata Kufel