Jak karać kota? Poznaj niezawodne sposoby na kocie psoty

Koty nie są aniołkami, potrafią zajść za skórę. Jaki jest sposób na zdyscyplinowanie psotnika? Jak karać kota, by się nie obraził?

Zrzuca rzeczy ze stołu, grzebie w doniczkach, siusia do butów. To tylko niektóre z kocich zachowań, które potrafią doprowadzić do szewskiej pasji. Jak zdyscyplinować psotnika i jak karać kota, by się nie obraził?

Dlaczego ty to robisz?!

Ten okrzyk często można usłyszeć w kocim domu. Mruczki uwielbiają robić cztery rzeczy: jeść, spać, bawić się i psocić. To ostatnie jest szczególnie denerwujące. Kto jak kto, ale kot jest mistrzem w doprowadzaniu opiekuna do łez. Piękna nowa torebka – zasiusiana, bo dla kota miała brzydki zapach nowości. Kupal na podłodze, choć w kuwecie czyściutko (kot dominant musi zaznaczyć teren). Czarna sukienka przygotowana na wyjście – zakłaczona. Pawik na środku kuchennego stołu. Potłuczony wazon i pogryzione kwiatki. Sprint po klawiaturze, zanim zdążyliśmy zapisać artykuł do pracy. Budzenie o czwartej nad ranem. To tylko niektóre z sytuacji, gdy mamy ochotę ostro przemówić pupilowi do rozsądku.

Dlaczego kot nas denerwuje? Jego celem wcale nie jest zirytowanie nas. To odzywa się kocia natura, drapieżnika i łowcy, który nudzi się w braku zajęć. Instynkt łowcy i ciekawość – to jedno. Drugie – znudzenie i frustracja z powodu nierozładowanej energii. Trzecie – wrodzone kocie zwyczaje, jak choćby potrzeba obserwacji świata z wysokości czy potrzeba zaznaczenia terenu.

Czy jesteśmy bezradni wobec niechcianych kocich zachowań? Niekoniecznie. Na każdego znajdzie się sposób. Na psotnego kota też.

jak karać kota
fot. Shutterstock

Jak karać kota?

Gdy kot psoci, ręce aż świerzbią, język też. Niestety, pokusa ukarania kota musi pozostać w marzeniach, bo kota karać nie wolno. Tak, dobrze słyszysz. Na kota kary nie działają tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Niezależnie od tego, czy użyjesz gniewnego głosu, delikatnego pstryknięcia w nos lub ogon, zrzucenia zwierzaka ze stołu, klapsa, przygniecenia do ziemi, syknięcia, zabrania zabawek, psiknięcia wodą ze spryskiwacza – te kary nie odniosą pozytywnego skutku. Kot nie potrafi powiązać kary z niepożądanym przez nas zachowaniem. Co gorsza, kara może wywołać skutek całkowicie przeciwny – zachęcić kota do kolejnych złych zachowań, utrwalić je, a na dodatek zniszczyć delikatne więzi łączące nas z mruczkiem. Uderzysz kota, polejesz wodą – zacznie się ciebie bać. Odzyskanie kociej przyjaźni może być później niemożliwe.

Nigdy nie podnoś kota za skórę na karku. Wbrew powszechnej opinii kot nie czuje się wtedy bezpiecznie, lecz panicznie się boi, bo nie wie, co się z nim dzieje. Przeżywa ogromny stres. Unieruchamianie w postaci chwytu za kark dozwolone jest tylko w określonych przypadkach, np. w lecznicy przy pobieraniu krwi do badań czy przenoszeniu kota dzikuska z klatki do transportera.

jak karać kota
fot. Shutterstock

Jeśli nie kary, to co?

Pochwały i nagrody

Nic tak dobrze nie wpływa na kota jak odpowiednio dobrana marchewka. Nie chwalisz kota za złe zachowanie, ale za pożądane przez ciebie. Na przykład: kot skorzystał z drapaka – świetnie, głaszczesz go, bawisz się z nim laserkiem, nakierowując mruczka na drapak, fundujesz mu dodatkową porcję zabawy. Kot wskoczył na naszykowaną specjalnie dla niego półkę-punkt widokowy przy oknie – pogłaszcz go i poszczekajcie razem na ptaki za oknem.

Zniechęcanie i alternatywa

Gdy kot wszedł na stół w kuchni, psikasz sprężonym powietrzem gdzieś obok, tak by kot skojarzył niemiły dźwięk ze swoim wejściem na blat. By zniechęcić kota do drapania mebli i obić kanapy, obklejasz je taśmą dwustronną lub folią – koty bardzo nie lubią takich powierzchni i będą ich unikać. Równocześnie musisz zapewnić kotu alternatywę – przeznaczony dla niego drapak, dostosowany do jego wielkości i upodobań. Przetestuj tak modne ostatnio drapaki z tekturowych kartonów – ich faktura jest bardzo atrakcyjna dla kocich łapek, większość kotów już po kilku dniach wie, o co chodzi z tymi tekturkami. Takie drapaczki z tektury łatwo jest zrobić samemu lub można tanio kupić. Gdy kot je podrze, wyrzucasz na makulaturę i robisz nowy. Tanio, wygodnie, ekologicznie.

kot ostrzy pazurki o drapak
fot. shutterstock

Kot siusia na rzucone byle gdzie skarpetki – chowaj rzeczy do prania do zamykanego kosza, pilnuj porządku. Kot siusia na pościel – chowaj ją do kufra kanapy, a wierzch łóżka przykryj folią malarską – tego podłoża koty bardzo nie lubią.

Przewidywanie

Duża szeroka donica z ziemią postawiona na podłodze z dużym prawdopodobieństwem zostanie przez kota potraktowana jak dodatkowa kuweta. By do tego nie dopuścić, postaw donicę na podwyższeniu, a samą powierzchnię ziemi wyłóż kamykami lub siatką – przestanie być atrakcyjna dla kota.

Nie chcesz, by kot zakłaczał ubrania, chowaj je do zamykanej szafy, a kosz na pranie zaopatrz w zamykane (nakładane od góry) wieko.

Kot lubi obserwować otoczenie z pewnej wysokości. Jeśli nie chcesz, by był nią stół, wygospodaruj dla kota miejsce widokowe, które będzie atrakcyjniejsze od blatu i do którego będzie mógł się swobodnie dostać w każdym momencie. Półki mocowane do ściany świetnie się sprawdzą w tej roli.

szary kot leży na półce
fot. Shutterstock

Ignorowanie

Gdy kot coś zmaluje, możesz po prostu wstać i odejść. Do sąsiedniego pokoju, do kuchni, na balkon, wyjść z domu. Pozostawienie kota samemu sobie i czasowe zignorowanie w chwili, gdy np. drapie nas i gryzie, jest świetną metodą wychowawczą.

Brak kontaktu wzrokowego i głosowego

Patrzenie na siebie, mówienie to kanały komunikacyjne, wzmacniające wzajemną więź kot-człowiek. Jeśli je czasowo zabierzesz kotu, nie będziesz na niego patrzył, nie będziesz do niego mówił – będzie to dla mruczka kara podobna do wyjścia z pokoju – brak twojej obecności to dla kota dotkliwa kara, jeśli zazwyczaj jesteście ze sobą blisko.

Jak widzisz, na każdy koci psikus jest pokojowa metoda. Obserwując mruczka i wiedząc, co leży u podłoża takiego a nie innego jego zachowania, możesz urządzić dom tak, by uszczęśliwić kota a nie dopuścić do zniszczeń. Zapamiętaj jedno – jak karać kota? Nie karać! Stosuj inne, skuteczniejsze a bezbolesne metody. Zabieraj nagrody i pozytywne bodźce dokładnie w chwili, gdy kot coś zmajstruje. Nie odwlekaj kary w czasie, bo kot na pewno jej nie skojarzy z przyczyną. Powodzenia!

Autor: Joanna Nowakowska