Jak nie wychować tchórzliwego kota?


Koty to mniejsi bracia żyjących na wolności drapieżników, takich jak lwy czy tygrysy. W naturalny sposób łączymy te zwierzęta z walecznością i odwagą. Często tego samego oczekujemy od naszych mruczących pupili.

Jeśli chcesz, aby twój kot nie bał się w przyszłości zdobywać świata – koniecznie przeczytaj poniższe rady. Najlepiej zacząć wprowadzać je od małego, by niechcący nie wychować tchórzliwego kota 😉

Zasada nr 1: Oswajaj z nowymi sytuacjami…

…czyli nie zabraniaj. Oczywiście, warto wyznaczyć kociemu maluchowi granice. Jeśli nie chcesz, by wspinał się po zasłonach, bo jako 5-kilogramowy kot narobi szkód – raczej go tego nie ucz. Uważaj też na gorące garnki i inne rzeczy, do których pupil zbliża się z ciekawości, a które mogą go fizycznie zranić. Pamiętaj, że klucz tkwi w podejściu: co nie jest zabronione, jest dozwolone!

Jeśli wprowadzasz maluszka do nowego lokum, pozwól mu zwiedzić całą okolicę: od szafek przy podłodze po szafy pod sufitem (zyskasz tym jeszcze jedno: jeśli ciekawość kota zostanie zaspokojona, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie skakał po „wrażliwym” terenie w przyszłości. W końcu kusi to, co niedozwolone 😉 ) . Jeżeli chce przekopać twoje ubrania i zobaczyć, co kryje się pod spodem – niech to zrobi. Zagląda do twojego talerza? Pozwól mu choćby obwąchać jedzenie (pilnuj jedna, by nie jadł ludzkiego pożywienia, które może mu zaszkodzić).

Brzmi to śmiesznie, ale jest dość logiczne. Koty mają w sobie ogromną ciekawość – uwielbiają odkrywać świat. Im więcej doświadczeń zbierze mruczek, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zrazi się czymś w przyszłości. Zaszczepiony kociak może także śmiało eksplorować tereny na smyczy, jeżeli planujesz z nim spacery, gdy dorośnie. Sprawdź czy pupil lubi zabawy z wodą – nic na siłę, ale może mu się spodoba…? Nie martw się! Nadzoruj, obserwuj, ale pozwól zwiedzać i zbierać nowe doświadczenia.

Zasada 2: Nie rób afery…

…z niczego, czym jest zaniepokojony twój futrzasty przyjaciel. Jak to – zapytasz? Nie martwić się, gdy kot spadnie ze stołu? Nie przytulać, nie sprawdzać, czy wszystko z nim dobrze? Cóż, jeśli po prostu wywinął orła i nie trafił w kanapę podczas skoku… Zwyczajnie go zostaw. Jeśli nie chcesz wychować tchórzliwego kota, pamiętaj: kiedy dajesz kotu znać, że się denerwujesz albo jesteś nadopiekuńczy, mimowolnie utwierdzasz go w przekonaniu, że faktycznie dzieje się coś złego. Odpuść, jeśli:

  • Mruczek awanturuje się na widok odkurzacza,
  • Nie kiziaj, nie miziaj, nie powtarzaj: „biedny kitku”, ponieważ za oknem pierwszy raz w kocim życiu strzelają sztuczne ognie, a on po prostu nadstawia ucha,
  • Nie chowaj się przed mruczkiem w kącie, jeśli ze zdziwieniem przygląda się temu dziwnemu, szumiącemu urządzeniu i nasłuchuje nowych dźwięków, gdy suszysz włosy.

To bardzo proste: jeśli pupil niepokoi się, odwrócić jego uwagę. Nie dokładaj mu emocji pokazując, że ten motocykl na ulicy na zewnątrz, wiertarka piętro wyżej czy pies ujadający na klatce to coś, czym powinien się martwić. Uwierz: jeśli w tym czasie zajmiesz się wspólną zabawą z kotem, jest większa szansa, że nie wyczuje twoich negatywnych emocji i nauczy się: skoro ten duży opiekun, który dba o moje bezpieczeństwo, nie przejmuje się, to może ja też nie powinienem…? 😉 Mruczek świetnie wyczuwa takie wibracje.

Zasada 3: Nie chcesz wychować kociego tchórza? Baw się!

A to dopiero odkrycie – pomyślało pewnie wiele osób, czytając ten nagłówek! Ty też? Zaskoczymy cię. Gonitwy za wędką to co więcej, niż tylko przyjemna część kociego dnia. To konieczność! Podczas zabawy, przypominającej kotu prawdziwe polowanie, którego doświadczałby w naturze, futrzak nabiera pewności siebie i wzmacnia swoje poczucie bezpieczeństwa. W końcu nic nie działa lepiej na mruczka niż poczucie, że właśnie złapał ofiarę!

I jeszcze jedno. Nie martw się, jeśli twój kot nie jest „domowym tygrysem”! Kot-strachajło to mruczek, który bardzo boi się otoczenia, przez co cierpi jego psychika. Drugą skrajnością jest oczekiwanie od mruczka, że będzie bronił swojego terytorium, walczył z odkurzaczem i prezentował postawę nieustraszonego futrzaka – zdobywcy. Koty mają różne charaktery – jeśli twój jest trochę bardziej wycofany, nie ma w tym niczego złego.

A ty? Dorzuciłbyś jakieś porady, jak nie wychować tchórzliwego kota? 😉

Autor: Marta Martyniak