Jak pomóc kotom w mrozy


Takich mrozów dawno w Polsce nie widzieliśmy. Dają się we znaki i ludziom, i zwierzętom. Wypuszczasz kota na dwór? Pomagasz kotom wolno żyjącym zimą? To musisz wiedzieć!

Zima dla kotów to bardzo trudny czas. Wolnożyjące potrzebują wsparcia ludzi, a domowe wychodzące, więcej zrozumienia i czułości.

Nie zmuszaj kota do wychodzenia na zewnątrz.

Niektóre koty będą chciały wyjść na spacer, daj im taką możliwość. Wypuść, ale obserwuj – być może mruczek szybko zdecyduje, że lepiej siedzieć w domowym ciepełku. Zdecydowanie nie pozwalaj zwierzęciu na nocowanie poza domem – nawet, jeśli jest to kot „podwórkowy”, zabezpiecz mu ciepłe miejsce noclegu i odpoczynku. Najniższe temperatury panują właśnie nocą, i to ta pora jest krytyczna dla życia czworonogów.

W domu musi mieć kuwetę

Ziemia i tak jest zbyt zmarznięta na wykopanie tradycyjnego dołka przez kota. Zobaczysz, że w mroźną porę o wiele chętniej załatwi swoje potrzeby do kuwety, nawet jeśli zazwyczaj wychodzi w tym celu na dwór.

Ciepłe i wysokokaloryczne jedzenie

Przynajmniej jeden posiłek dziennie niech będzie posiłkiem ciepłym. Ciepłym, ale nie gorącym. To może być rosołek (bez przypraw i soli) z mięsną wkładką (gotowane mięso z kurczaka, serduszka z tłuszczową osłonką). Żołądek kota ma określoną pojemność, dlatego ważna jest zwiększona kaloryczność przy zachowanej dotychczasowej objętości posiłku. Najlepiej, by dodatkowe kalorie pochodziły z tłuszczu zwierzęcego, np. oleju z łososia, mięsa z udek kurczaka, ew. możesz dodać łyżeczkę prawdziwego masła dziennie, śmietankę.

Posiłki serwuj kotu w domu, nie na dworze.

Kot na dworze
fot. Shutterstock

Daj schronienie kotom wolnożyjącym

Otwórz piwniczne okienko. Wystarczy jedno w bloku. Temperatura w piwnicy, choć niska, jest i tak wyższa od panującej na wolnym powietrzu. Ściany ochronią zwierzęta przed mrozem, wiatrem, wilgocią, lodem i śniegiem.

Kocie domki. Jeśli w Twojej okolicy są domki dla kotów i zwierzęta z nich korzystają, sprawdź, czy są wystarczająco zabezpieczone – czy jest w nich siano, a otwory wejściowe chronione są przed wiatrem. Sprawdź, czy wejście nie jest zasypane śniegiem, odśnież w razie potrzeby.

Warto, by domki znajdowały się wewnątrz piwnicy, zabudowań – z zapewnionym swobodnym dostępem dla kotów, ew. przy murze, w miejscu zacisznym, zawietrznym. Może warto zamontować prowizoryczną zasłonę z koca lub przezroczystej plexi, chroniącą wejście przed śniegiem i deszczem? Domek powinien stać nie bezpośrednio na ziemi, lecz na podwyższeniu – cegłach, drewnianym podeście itp. Siano jest lepszym rozwiązaniem niż słoma czy koce – te ostatnie łatwo ulegają zawilgoceniu i zamarznięciu i zamiast chronić przed zimnem, będą ziębić. Otwór w domku nie powinien być zbyt duży – idealny będzie taki, by zmieścił się w nim kot.

Pełny brzuszek

Ciepłe posiłki minimum dwa razy dziennie. Świetnie sprawdza się ciepły rosołek z ugotowanymi kawałkami mięsa, serc drobiowych, wątróbki (bez dodatku przypraw i bez klusek!). Karma powinna być wysokokaloryczna i podawana częściej niż zazwyczaj. Jeśli podajesz mokrą karmę, pamiętaj, że niezjedzona w przeciągu pół godziny-godziny – zamarznie. Podawaj jej tyle, by koty zjadły ją za jednym podejściem. Za do wykładaj ją częściej. Bądź systematyczny – koty szybko przyzwyczajają się do stałych pór posiłków. Będą na Ciebie czekać. Nie zawiedź ich.

Stały dostęp do misek z wodą. Dolewaj gorącej wody do misek. Można też dodać szczyptę cukru do wody, ochroni ją częściowo przed zamarzaniem. Przy okazji dodatkowa dawka energii na pewno nie zaszkodzi kotom przebywającym stale na zewnątrz. Nie wolno dodawać do wody pitnej chemicznych substancji przeciw zamarzaniu, jakie stosuje się np. w autach (glikol) – już wiele kotów zmarło z powodu wypicia wody z ich dodatkiem! Są śmiertelnie trujące! Niestety ich słodki smak przyciąga koty… Nie dodawaj też soli do wody! Nerki kotów są bardzo wrażliwe…

Nic na siłę

Nie uszczęśliwiaj dzikusków na siłę i nie zamykaj ich w mieszkaniu. Mimo mrozów one nadal wolą żyć obok człowieka. Daj im swobodny dostęp do altanki, garażu, zabudowań gospodarczych. Zorganizuj tam dla nich legowiska wyścielone sianem lub ciepłymi kocami (w zabudowaniach koce są sprawdzą). Pamiętaj, by pozostawić uchylone drzwi lub otwory, przez które koty będą mogły wchodzić i wychodzić, kiedy tylko zechcą.

Usuń z budynków, do których dostęp mają koty, potencjalne trujące dla nich substancje: chemię gospodarczą, płyny antyzamarzające. Nie wykładaj trutek na szczury. Samej trutki kot nie ruszy, ale już spowolnionego trucizną gryzonia – tak. Zatrucie kota trutką na szczury niestety oznacza dla niego śmierć.

Jeśli w okolicy biegają mruczki

Właściciele aut, zanim ruszyszą zimą, powinni sprawdzić, czy bezdomny kot nie dostał się w okolice silnika. Ciepło pod maską auta (stygnący silnik po zakończonej jeździe) wabi koty. Dlatego zanim uruchomisz samochód, postukaj mocno w felgi, by wystraszyć potencjalnych futrzastych gości.

Unikaj sypania solą okolic domków dla kotów czy wejść do piwnic. Sól pozostała między poduszeczkami łap, zlizana przez kota podczas mycia futra, może uszkodzić kocie nerki. Sól może też pokaleczyć łapy. Wystarczy odśnieżyć okolice wejść do domków i wysypać piaskiem.

Na koniec jeszcze jedna drobna a istotna rzecz. Miski. Jeśli stawiasz je na dworze, unikaj metalowych! W niskiej temperaturze metal wręcz parzy… a tu chodzi o delikatne kocie języczki.

Nie tylko my odzwyczailiśmy się od prawdziwych, mroźnych zim. Koty też. Nawet te podwórkowe. Zadbajmy o nie, dajmy więcej ciepła. Dosłownie.

Autor: Joanna Nowakowska