Nie tylko analizy. Tak weterynarz ocenia stan zdrowia twojego kota


Weterynarz zaczyna przeprowadzać badanie naszego kota, gdy tylko zobaczy zwierzę w drzwiach swojego gabinetu.

Koty są mistrzami w ukrywaniu swoich przypadłości. Wynika to z ich instynktu, który każe nie ujawniać osłabienia. W środowisku naturalnym okazanie słabości mogłoby skończyć się dla kota fatalnie – narażeniem się na atak innego drapieżnika. Dlatego właśnie opiekun powinien obserwować swojego pupila ze zdwojoną dokładnością, aby wychwycić wszelkie nieprawidłowości, zanim ewentualna choroba zacznie zbierać żniwo. W jej wyprzedzeniu pomogą nam także kontrolne badania przeprowadzane w lecznicy. Ale jak weterynarz bada naszego kota?

Badania kontrolne obejmują zazwyczaj pobranie krwi i zbadanie moczu. Z ich wyników można wyczytać wiele o stanie zdrowia naszego kociaka. Jednak weterynarz zaczyna przeprowadzać badanie, gdy tylko zobaczy zwierzę w progu. Dowiedz się, jak weterynarz bada kota, zanim otrzyma wyniki badań z laboratorium!

Wizyta w lecznicy – jak weterynarz bada kota?

Twój weterynarz przeprowadza badanie pacjenta od momentu, gdy tylko go zobaczy. Jego wprawne oko powinno dostrzec ewentualne nieprawidłowości praktycznie od razu. My widzimy naszych ulubieńców codziennie i wiele szczegółów może nam łatwo umknąć. Dlatego właśnie kontrolne badania w lecznicy to bardzo dobry pomysł.

Wygląd ogólny

Egzamin wizualny z dystansu może być bardzo cenny dla wykształconego oka. Lekarz sprawdza stan kociej sierści, jej czystość, łamliwość, tendencję do przetłuszczania się, ewentualne ubytki, zaczerwienienia, łupież, owrzodzenia, strupki, zgrubienia. Poza sierścią weterynarz jest w stanie wiele wyczytać z kocich oczu. Ich jasność, przejrzystość i błysk świadczą o dobrym zdrowiu. Jednak oczy zamglone, bez blasku, z widoczną trzecią powieką, łzawiące – wskazują na osłabienie. Poza oczami weterynarz zagląda do uszu. Te powinny być czyste i niebolesne. Podobnie jak nosek – bez wycieków i zaczerwienień. Nie obędzie się także bez otworzenia pyszczka. O chorobie może świadczyć brzydki oddech, zmiana koloru dziąseł, powiększone migdały  i oczywiście kamień nazębny, a także ślinienie się. Nie bez znaczenia pozostaje również waga kota. Mruczek zbyt gruby bądź zbyt chudy to oznaka złego trybu życia albo choroby.

Stan neurologiczny

Sposób, w jaki kot się porusza i reaguje na różne rzeczy, czy dźwięki w pomieszczeniu, może wiele powiedzieć lekarzowi weterynarii. Bierze on oczywiście poprawkę na to, że zwierzak jest zestresowany i nie zachowuje się do końca naturalnie. Trudno jednak nie zauważyć ewentualnych trudności w poruszaniu się (mogących świadczyć o problemach ze stawami, kośćmi, układem nerwowym, z występowaniem bólu). Bardzo istotna jest ewentualna awersja kota na dotyk. Zdecydowanie należy zbadać przyczynę miauczenia i napadów agresji podczas głaskania. Niepokojące są także jakiekolwiek drgawki.

Zmysły

To, że kot ma problemy ze słuchem, czy wzrokiem dość prosto zauważyć – teoretycznie. Jednak w domu można to przeoczyć. Mruczek, tracąc jeden ze zmysłów, stara się radzić sobie inaczej, używając ze zdwojoną mocą innego. Uczy się mapy pomieszczenia na pamięć, a brak reakcji na wołanie tłumaczymy jako niechęć lub lenistwo. Tymczasem w przychodni wszystkie te „sposoby” na ukrycie pogorszenia się zmysłów lekarz powinien rozszyfrować.

kot u weterynarza
fot. Shutterstock

Oddychanie

Bardzo ważna jest również obserwacja sposobu, w jaki kot oddycha. Wszelkie trudności, szmery, sapanie, świsty, zadyszka, kaszel, kichanie, czy otwieranie pyszczka – stanowią niepokojący objaw.

Zapach

Nie tylko brzydki zapach z okolic kociego pyszczka powinien nas niepokoić. Nieładnie pachnąca sierść może być objawem postępującej choroby skóry lub konsekwencją tego, że kot zaniedbuje toaletę. Często dzieje się tak w przypadku kotów chorych i starszych. Pielęgnacja dla takich mruczków nie jest już tak prosta, jak dla zdrowego kociaka. Wszelkie infekcje np. uszu, również wydzielają nieprzyjemny zapach, którego weterynarz nie przeoczy.

Uwaga!

Jednym ze sposobów, w jaki weterynarz bada naszego kota, jest wyciąganie wniosków z rozmowy z opiekunem. Dla specjalisty niezwykle ważnym źródłem wiedzy o stanie kociego zdrowia jest przeprowadzony z opiekunem wywiad. Przed wizytą przygotuj się, byś był w stanie jak najwięcej powiedzieć o kocich zwyczajach, jego zachowaniu i zmianach, jakie ostatnio w nim zaszły.

Jak widzisz, stan kociego zdrowia można ocenić, biorąc pod uwagę bardzo wiele czynników. Możesz to robić samodzielnie w domu, lecz oko wprawionego weterynarza zawsze będzie w stanie pomóc nam w wychwyceniu ewentualnie postępującej choroby naszego pupila. Ogólnie rzecz biorąc, każda zmiana w zachowaniu kota, która znacząco odbiega od jego charakteru, może być pierwszym objawem kociej choroby. Nie przeoczmy jej!

Autor: Nikoletta Parchimowicz