Jak witać się z kotem?


Czy wiesz, jak witać się z kotem, aby go do siebie nie zrazić? Jeśli znasz mruczka, sytuacja jest prosta. Może się jednak skomplikować, kiedy go nie znasz.

Często mówimy, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Trudno się z tym nie zgodzić (a już na pewno koty ochoczo by przytaknęły). Drogi kociarzu, zapewne nie masz problemów z właściwym przywitaniem się ze swoim mruczusiem. W końcu po pewnym czasie znacie się, jak przysłowiowe dwa łyse konie. Ale czy wiesz, jak witać się z kotem, którego nie znasz? Podpowiemy ci, jak wywrzeć na swoim nowym przyjacielu pozytywne wrażenie. Pierwsza cenna wskazówka: pamiętaj, pierwszy ruch zawsze należy do kota 😉

To kot decyduje, czy się poznacie

Pozwól kotu zdecydować, czy w ogóle chce się z tobą przywitać. Z kociej perspektywy to dość przerażające, kiedy sporych rozmiarów nieznana mu istota bierze go na ręce czy od razu – o zgrozo – przechodzi do tarmoszenia. Nic dziwnego, że w niektórych mruczkach odzywa się bunt – po prostu chcą się bronić. Dlatego mogą wydawać odstraszające dźwięki przypominające syk węża. Z kolei gdy nie odpuścisz, to przyparty do muru kot będzie nawet skłonny do wykorzystania ostrych kłów. Jeśli masz za sobą nieudane pierwsze spotkanie z kotem, to aby naprawić waszą relację, będziecie potrzebowali czasu. Pamiętaj jednak, że jeśli wielokrotnie będziesz powtarzał ten sam błąd podczas przywitania się i wymuszał interakcję, to kotu ciężko będzie ci ponownie zaufać.

Koty to terytorialne zwierzaki, które w dużej mierze polegają na węchu. Dzięki niemu mogą np. ustalić, czy osoba, która się do nich zbliża jest już im znana i przyjaźnie nastawiona, czy może stanowi dla nich potencjalne zagrożenie. Zatem, jeśli zbliżysz się do nieznanego ci kota i spróbujesz przywitać się z nim na swoich warunkach, to nie dasz mu czasu na zbadanie zapachu. My w tym przypadku polegamy na wzroku i słuchu, ale w przypadku kotów to węch ma pierwszeństwo. Nie dając im możliwości zebrania informacji o sobie za pomocą zapachu, możesz sprawić, że poczują się, jakbyś przyparł ich do muru. Wiemy, że tak naprawdę podczas przywitania się nie chcesz zrobić kotu nic złego, ale jednak wtedy uruchamiają się w nim mechanizmy obronne.

Jak witać się z kotem?

No dobrze, ale pewnie wciąż zastanawiasz się, jak w końcu powinieneś witać się z kotem. Cóż, w rzeczywistości to nic trudnego. Potrzebujesz tylko palca, najlepiej wskazującego 😉 Kiedy zamierzasz wejść do pokoju, w którym już znajduje się kot, to nie zbliżaj się do niego. Po prostu przykucnij, aby być mniej więcej na tym samym poziomie co mruczek i wyciągnij w jego kierunku palec. Postaraj się nim nie poruszać, aby nie zachęcić zwierzaka do zabawy w formie ataku. Nie chodzi tu w końcu o to, aby postrzegał go jako coś, co może ugryźć. Palec powinien znajdować się na tej samej wysokości, co koci nos. Trzymając go nieruchomo, a także, nie zbliżając się do mruczka, dajesz mu możliwość wyboru – podejść czy też nie.

Jeśli kot zdecyduje się zmniejszyć dystans i zbliży się do twojego palca, zacznie go obwąchiwać. Z kolei, gdy będzie chciał dalej wchodzić z tobą interakcję, może potrzeć policzkiem o palec – wtedy wasze zapachy się zmieszają. Oznacza to, że mruczek jest zainteresowany nawiązaniem z tobą bliższej relacji. Jeśli jego mowa ciała wskazuje, że jest zrelaksowany, możesz go pogłaskać. W przypadku, gdy kot po obwąchaniu palca się wycofuje, to jawny znak, że nie jest zainteresowany… Przynajmniej nie tym razem.

Każdy kot jest inny, ma inną osobowość i inne zachowania. Pozwól mruczkowi podjąć decyzję, czy w danej chwili chce cię poznać, czy też nie. Jedno jest pewne – jeśli zbudujesz zaufanie, możesz zyskać wspaniałego towarzysza na całe życie.

Autor: Magdalena Olesińska