Fascynujące fakty o kocich rasach. Sfinks kanadyjski – najlepszy przyjaciel człowieka


Sfinksy przypominają nieco stworki z innego świata - czasami opisuje się je jako "pół-koty, pół-małpki". Tymczasem to jedna z najbardziej przyjacielskich kocich ras. Jej przedstawicieli ceni się nie tylko za wygląd, ale i za niezwykły charakter.

Sfinksy przodują w rankingach najbrzydszych kotów. Ich łyse (czy na pewno?), pomarszczone ciało nie podoba się wielu ludziom. Niektórzy po prostu nie potrafią dostrzec w nim piękna. Tymczasem zapewniamy, że każdy, kto choć raz spotkał na swojej drodze sfinksa, już nigdy o nim nie zapomni… Dlaczego? Jaki jest sfinks kanadyjski?

1. Jaki jest sfinks kanadyjski? Uzależniony od człowieka

Kanadyjska odmiana sfinksa to protoplasta wszystkich współczesnych kotów krótkowłosych. Sfinks jest tak przyjaznym zwierzęciem, że czasami nazywa się go kotem-cieniem. Uwielbia ludzkie towarzystwo – potrafi zatęsknić za człowiekiem, gdy choć na chwilę straci go z pola widzenia. Zostawienie go na dłużej samego może pozostawić silny ślad na jego delikatnej psychice. Dlatego poleca się, aby sfinks kanadyjski zawsze miał towarzystwo. Jest niezwykle uczuciowy i nie kryje się ze swoją miłością do opiekuna. Wręcz zaraża optymizmem! A najszczęśliwszy jest właśnie wtedy, gdy jest ze swoim człowiekiem, a ten nie szczędzi mu uwagi.

2. Wcale nie taki łysy

Powszechnie uważany jest za kota bezwłosego, ale w rzeczywistości jego skórę pokrywa cieniutka warstwa sierści przypominającej puch. Tekstura skóry przypomina delikatny zamsz lub skórkę brzoskwini. Wibrysy i brwi mogą być nieobecne. Dopuszcza się występowanie kępki włosów na czubku ogonka. Kolor skóry odpowiada kolorowi sierści – może występować w każdej barwie.

sfinks
fot. Instagram/19marshal78

3. Skąd ta nazwa?

Pierwsze koty bez włosów nazywano „kotami księżycowymi” lub po prostu „kanadyjskimi kotami bezwłosymi”. Według relacji zasiadającego w zarządzie federacji CFA Davida Mare’a rasa zyskała nową nazwę, gdy jeden z kotów podczas obrad na ich temat usiadł na stole w pozie… egipskiego Sfinksa. No cóż, nie od dziś wiadomo, że mruczki lubią same o sobie decydować 🙂

4. Nie obędzie się bez kąpieli

Sfinks wymaga regularnych kąpieli. Na szczęście nie stroni od wody i uwielbia pluskanie. Tym bardziej, jeśli jest przyzwyczajany do tego od malucha. Jego skóra produkuje oleistą substancję, której zadanie polega na ochronie aksamitnej powierzchni przed czynnikami zewnętrznymi. Kąpiel będzie koniecznością, by po prostu uniknąć nieprzyjemnego zapaszku pochodzącego od sebum. Sfinksa należy myć specjalnym preparatem lub delikatnym mydłem dla niemowląt. Osuszając go, nie wolno mocno trzeć ręcznikiem!

sfinks w ubranku
Fot. Instagram/loki_the_sphynx

5. Gorący kociak

Skóra tego kota jest niezwykle delikatna i wrażliwa na zmiany temperatury. Należy o nią szczególnie dbać. Ponieważ sfinks to prawdziwy zmarzluch, w chłodniejsze dni kociak powinien być otulony ciepłym ubrankiem z delikatnej tkaniny, a zimą nie powinny wychodzić na dwór, by nie ulec przeziębieniu. Sfinksy instynktownie szukają ciepłych miejsc, dlatego tak chętnie przytulają się do opiekunów, a także do innych kocich kompanów. Mówi się więc żartobliwie, że ich sympatia wobec ludzi, a także innych zwierząt ma konkretne uzasadnienie. Jest spowodowana chęcią korzystania z ich ciepła. W porównaniu z innymi kotami, sfinksy potrzebują wysokokalorycznej karmy, by zapewnić sobie odpowiednią temperaturę ciała.

6. Słoneczny patrol

„Kanadyjczyk” jest pozbawiony ciepłej sierści, która chroniłaby go przed zimnem. Z tego samego powodu pozbawiony jest także ochrony dla delikatnej skóry przed promieniami słonecznymi. Dlatego, gdy podczas upalnych dni mruczek ma ochotę wyjść na dwór, opiekun musi zadbać o to, by jego skóra była bezpieczna. W tym celu należy posmarować kocie ciałko specjalnym kremem z filtrem przeciwsłonecznym, szczególnie skupiając się na jego delikatnych uszach.

sfinks w ubranku
fot. Shutterstock

7. „Suszona śliwka”

„Prune” (ang. „suszona śliwka”) to imię kanadyjskiego sfinksa, który urodził się w 1966 roku i zapoczątkował oficjalną hodowlę rasy. W miocie kota domowego przyszły na świat dwa kocięta krótkowłose i jedno pozbawione sierści. To tego właśnie osobnika nazwano imieniem pomarszczonego owocu, a potem skrzyżowano z jego matką. W wyniku tej relacji znów urodził się bezwłosy kociak. Tak właśnie rozpoczęła się selektywna hodowla nowej rasy. Jej wzór genetyczny udało się ustabilizować dopiero po kilku latach.

8. Im więcej fałdek, tym lepiej

Jaki jest sfinks kanadyjski? Prawie łysy oraz pomarszczony. Choć niektórym może wydawać się to średnio atrakcyjnym połączeniem, wedle oficjalnych wytycznych dotyczących wzoru rasy najwięcej wart jest ten kot, który jest pomarszczony najbardziej. Szczególnie pożądane są fałdki na szyi i łapkach. Najwięcej fałd i zmarszczek mają kocięta.

dwa sfinksy
fot. Shutterstock

9. Kot, którego usłyszysz

Sfinks bardzo głośno mruczy, melodyjnie pomiaukuje i bez ogródek domaga się uwagi za pomocą bogatej gamy dźwięków. Potrafi świergotać, pomrukiwać, dziamdziać, skomleć, gruchać, mlaskać. Ochoczo rozmawia ze swoim kocim, czy psim towarzyszem, a także z ludźmi. Uwielbia wchodzić w głębokie dialogi, dlatego bez skrępowania można do niego mówić – po swojemu lub po kociemu. Ponieważ to bardzo mądry kotek, z pewnością zrozumie, co do niego miauczysz 😉

10. Mądrala nie z tej ziemi

Istnieje teoria mówiąca, że im bardziej rozgadany kot, tym bardziej inteligentny. W przypadku sfinksa się to zgadza, ponieważ, jak już wspomnieliśmy, kociak ten należy do grona najmądrzejszych ras. Bez wahania korzysta ze swojej pomysłowości w zabawie i podczas eksplorowania nowych terenów. Jednak większość swoich błyskotliwych pomysłów „golasek” wykorzystuje na to, by być jak najbliżej swojego kochanego człowieka.

sfinks w ubranku
fot. Shutterstock

11. Najlepszy terapeuta

Słyszałeś zapewne o kocich umiejętnościach terapeutycznych. Swoim mruczeniem koty potrafią odgonić najbardziej stresujące myśli, a generowanym ciepłem – poprawić stan naszego zdrowia. Sfinks jest doskonałym przykładem tego, że kot może być lekarstwem na całe zło. Jeśli czujesz się samotny, sfinks zaleje cię falą czułości. Jego łagodne i czułe usposobienie oraz bezustanna ochota na „głaski” rozczulą każdego. Dom bez kota to nie dom, a dom ze sfinksem to zawsze szczęśliwy dom. Gwarantujemy, że ktokolwiek spędzi parę chwil z tym ciepłym „przymilakiem”, już nie będzie chciał się z nim nigdy rozstać. 

Jaki jest sfinks kanadyjski? Z pewnością nie jest to kot, którego można nie zauważyć. Jego wyjątkowy wygląd budzi różne reakcje, ale nikogo nie pozostawia obojętnym. Dzięki kochanemu i niezwykle ujmującemu charakterowi zwierzak zyskuje coraz większe grono miłośników na całym świecie.

Autor: Nikoletta Parchimowicz