Język kociej miłości. Jak i czym kot okazuje nam swoje uczucia?

Mit o kociej oziębłości skrzywdził już niejednego mruczka. Prawda jest jednak taka, że ludzie nie rozumieją kociej natury i dlatego tworzą fałszywe tezy na jej temat. Kot to nie pies. Łączy je to, że każdy może zostać najlepszym przyjacielem człowieka. Tyle tylko, że na innych zasadach… Jeśli kot pokocha, z pewnością będzie to okazywał. Ale w jaki sposób? Język kociej miłości może dla wielu stanowić nierozwiązywalną zagadkę. Jeśli jednak chce się żyć z tym wspaniałym zwierzakiem – należy go poznać.

Język kociej miłości

Koty okazują swoje uczucia wobec ludzi za pomocą kombinacji postawy ciała (praktycznie każdej jej części), zachowania i wokalizacji. Jak nie pogubić się w tym skomplikowanym przekazie? Znając znaczenie poszczególnego postępowania, wystarczy obserwować naszego mruczka. Ponieważ niektóre oznaki kocich uczuć są niezwykle subtelne, często są źle interpretowane, a czasem całkowicie niezauważane. A to dla każdego kota przykry cios.

Koty nie miauczą głośno, gdy nas widzą, nie merdają intensywnie ogonami ani nie zasypują swoich bliskich „pocałunkami”, tak jak robią to niektóre psy. Język kociej miłości jest znacznie bardziej subtelny…

1. Oczy – zwierciadło duszy

Gdy kot patrzy na ciebie i raz na jakiś czas rozkosznie mruży oczy – to oznaka spokoju i zaufania. „Kocie oczka”, to taki ludzki uśmiech pełen ciepła! Gdy kot tak robi, warto odpowiedzieć mu tym samym. W ten sposób upewnimy go, że jego uczucia są odwzajemnione. Jednak gdy po zmrużeniu oczu kot się odwróci, będzie to oznaczać, że zdaje sobie sprawę z twojej obecności, ale nie zachęca cię w tej chwili do bliższego kontaktu. Można powiedzieć, że to koci odpowiednik ukłonu wymienianego z kimś na ulicy.

kot puszcza oczka
Fot. Shutterstock

2. Barometr uczuć – ogon

Koty bardzo wiele potrafią przekazać poprzez ruch i ułożenie ogona. Od strachu i agresji po szczęście. Jeśli chcesz wiedzieć, co „mówi” do ciebie twój mruczek, obserwuj ten cudowny narząd. Kociaki często owijają swoim ogonkiem różne przedmioty, na czele z naszymi nogami. To taki mały „przytulasek” – można go porównać do przyjacielskiego podania ręki, np. na powitanie. Radość i ciepłe uczucia można także wyrazić subtelnym drżeniem końcówki ogona i trzymaniem go w pozycji pionowej, lekko zakrzywionego na czubku. Takie zachowanie jest czasami nazywane „tańcem szczęśliwego ogonka”.

kot ociera się ogonem o nogi
fot. Shutterstock

3. Policzkowe love

Język kociej miłości zamiast słów częściej używa… feromonów. Te w większości znajdują się w kocich policzkach. Kot, ocierając się nimi o ściany, futryny czy meble, mówi: „czuję się tu dobrze, to moja strefa komfortu”. Jeśli ociera się policzkami o ciebie, to chce powiedzieć, że jesteś jego człowiekiem i bardzo cię lubi. Tym zachowaniem oprócz okazywania swoim ulubionym ludziom zaufania i uczucia, koty łączą swoje zapachy z tymi, do których są przywiązane. 

4. Słynne „czółka”

Ocieranie ocieraniem, ale jak rozumieć uderzenia w nasze czoła pyszczkiem, których czasem dopuszcza się kot? Czy to zaczepna prowokacja? O co temu kotu chodzi? Czółka, inaczej „barankowanie” to nic innego, jak prawdziwe miłosne wyznanie! Podobnie, jak ocieranie się policzkami, „zaznaczanie ciebie” jako swojej własności oraz mieszanie się waszych zapachów. Na czole kota również znajdują się gruczoły z feromonami. Teraz już każdy kot na osiedlu będzie wiedział, że jesteś zajęty! Istnieje jedna zasada: nigdy nie wzbraniaj się od „baranków”! Wręcz przeciwnie – obdarzaj nimi swojego mruczka jak najczęściej.

barankowanie
Fot. Shutterstock

5. Trele, ćwierki i pomruki

Koty bardzo rzadko rozmawiają ze sobą, używając do tego dźwięków. Miauczenie jest zarezerwowane głównie dla ludzi. Zwierzęta te odkryły, że to najlepszy sposób, aby dostać od nas to, czego chcą – umycie kuwety, przysmak czy porcja pieszczot. Są koty, np. syberyjskie, które sztukę używania głosu opanowały do tego stopnia, że brzmią niemal jak małe dzieci. Ciężko odmówić im czegokolwiek… Miauczenie to jednak nie tylko próba wyłudzenia. Słodkie mruczenie czy świergotanie jest oznaką zaufania i czułości. W ten sam sposób kocie mamy budują poczucie bezpieczeństwa u swoich kociąt. Mrrrrr…

6. Gdy kot liże cię po… po czym się da!

Kolejnym sposobem na zacieśnianie kocio-ludzkiej więzi jest wzajemna pielęgnacja. Ty czeszesz kota i go głaszczesz. On może odwzajemnić ci się… lizaniem. Wśród zaprzyjaźnionych kotów zdarza się to dość często. Również ciebie mruczek może chcieć zaszczycić w te sposób swoją uwagą. Jeśli kot liże cię po włosach, rękach czy twarzy, może mieć ku temu dwa powody. Albo chce cię zaprosić do wspólnej kąpieli – co jest dużym ukłonem w twoją stronę, albo po prostu niezwykle interesuje go twój zapach i chce go… spróbować.

kot kicha
Fot. Shutterstock

7. Odwracanie się tyłem do twojej twarzy

Ten gest (który – nie ma się co dziwić – mało komu się podoba) również jest zachowaniem pokazującym przywiązanie. Zapytacie, skąd u kota pomysł, że jak pokaże swoje „tereny podogonowe”, to człowiek się domyśli, że ten go lubi? To proste. Koty bardzo wiele zachowań przenoszą na życie dorosłe z okresu dziecięcego. A gdy były małe, to odwracały się w ten sposób do mamy, by ta pomogła im w toalecie. Teraz ty jesteś ich mamą! Nie odpychaj kota – nawet w takiej sytuacji.

8. Kot po prostu JEST

Wiemy, że tyle ile kotów, tyle charakterów. Jedne zachowują się bardzo przyjaźnie, chodzą za swoim opiekunem jak psy i mogłyby nie schodzić z ich kolan. Inne natomiast są nieco bardziej wycofane, a nawet całkowicie „niedotykalskie”. Dla niektórych mruczków sam fakt przebywania z człowiekiem w jednym pomieszczeniu, albo korzystanie z sofy w tym samym czasie, jest już oznaką przyjaźni. Takiego kota nigdy nie należy zmuszać do bliższego kontaktu – u tego zwierzaka nigdy nie zadziała nic na siłę. Doceńmy, że mamy dystyngowanego pupila, wysoko ceniącego sobie etykietę i własną przestrzeń. Na tym właśnie polega jego wyjątkowość.

sposoby opkazywania uczuć przez kota
Fot. Shutterstock

Język kociej miłości jest skomplikowany, gdyż zawsze należy go rozpatrywać w całości. A więc nie analizujemy zachowania naszego mruczka poprzez obserwację poszczególnych części ciała: oczu, uszu, czy ogona, ani jedynie poprzez zachowanie. Samo mruczenie nie zawsze będzie oznaczać kocią czułość. Czasami może być także oznaką strachu! Ale mruczenie z mrużeniem oczu – to już pewna oznaka tego, że kot się przymila. Starajmy się patrzyć na sygnały wysyłane przez kota w ujęciu całościowym. A więc np. do rzucanego nam przez kota spojrzenia dodajemy położenie uszy oraz rodzaj wokalizacji. Ułożenia ogona także nigdy nie analizujemy w osamotnieniu. Zawsze bierzemy pod uwagę resztę ciała.

Mimo, że kocia mowa bywa subtelna i niekiedy trudna do zinterpretowania, to koty mają wiele sposobów na okazywanie uczuć i zaufania ludziom, z którymi są związane. A wasz kot to pieszczoch czy raczej zdystansowany obserwator?

Autor: Nikoletta Parchimowicz