Jak koty rozmawiają między sobą?


Kocia mowa to podstawowe narzędzie komunikacji z właścicielem, ale tez z innymi zwierzętami. Czy wiesz, w jaki sposób koty rozmawiają ze sobą?

Język kota – jak dobrze go znamy? Każdy koci właściciel nie raz słyszał najsmutniejszą melodię świata wymiaukiwaną nad miską, przy drzwiach lub od tak, pozornie bez powodu. Jeśli uważnie obserwujemy swojego pupila, zwykle jesteśmy w stanie rozszyfrować, co ma nam do przekazania. Ale czy tak samo porozumiewa się z tymi godniejszymi jego uwagi rozmówcami – przedstawicielami jego gatunku?

Język kota to nie tylko miauczenie

Koty do rozmawiania między sobą wykorzystują wiele różnych sygnałów. Od miauczenia (które jest przeznaczone głównie dla ludzi), przez syczenie, mruczenie, dziwaczne jęki, odgłosy podobne do szczekania, po mowę ciała i zapach. Znajomość znaczenia tych komunikatów jest szczególnie istotna, gdy mamy zamiar sprawić naszemu kotu towarzysza. Wówczas warto wiedzieć, co oznaczają ich reakcje i zachowania.

A jak miauczę, to w różnych tonacjach

Standardowy miauk – bardzo trudno jest powiedzieć, co oznacza. Najczęściej kot tym sposobem wyraża lęk lub tęsknotę. Może też być powodowany głodem lub bólem. W kontaktach z właścicielem bardzo często jest sygnałem wyrażającym prośbę i tu ciekawostka – to miauczenie ma częstotliwość bardzo zbliżoną do płaczu dziecka. Z tego powodu łatwiej mu ulegamy.

Rozdzierające, rozpaczliwe jęki – to nawoływanie partnera przez kotkę w rui. W okresie godowym koty są szczególnie „aktywne wokalnie” i raczej nie zważają na ciszę nocną. Im głośniej tym lepiej, bo zwiększa szanse zwabienia potencjalnej miłości.

fot. Shutterstock

Nie lubię cię!

Syczenie i prychanie – ma na celu odstraszenie innego osobnika, najczęściej silniejszego. To sygnał wycofywania się, niechęci wdawania się w walkę, ale nie uległości.

Warczenie – tak, koty to umieją, ale muszą być doprowadzone do wściekłości. Warczeniu na delikwenta, który nie jest mile widziany może towarzyszyć nawet nerwowe plucie!

Szczekanie – tego jeszcze nie grali! To znak, że mruczek jest w bojowym nastroju. Chce w ten sposób wyrazić frustrację. Może wzmacniać ten sygnał kłapaniem zębami.

Poruszanie ogonem – inaczej niż u psów, jest to zazwyczaj objaw irytacji. Koty dają sobie w ten sposób znać, że coś im nie pasuje.

Rozszerzone źrenice i uszy położone po sobie – ewidentny znak agresji. Mruczek daje „koledze” do zrozumienia, że bynajmniej nie ma ochoty na interakcję.

Uszy pochylone na boki + zmrużone oczy – inaczej: „Wrrr, nie podchodź, bo łapą pacnę!” Niestety, ten sygnał to oznaka gniewu i ostrzeżenie, że lepiej nie wchodzić kotu w drogę.

Koci język, kocie rozmowy.
fot. Shutterstock

Kiedy wszystko jest w porządku

Gulgotanie lub gruchanie – jeśli je słyszymy, możemy być spokojni. Język kota wykorzystuje dźwięk podobny do gruchania gołębi, żeby wyrazić przyjacielskie nastawienie. Kocie mamy w ten sposób dają znać swoim pociechom, że te są bezpieczne.

Wyprostowane uszy pochylone do przodu + zwężone źrenice + przymknięte oczy – język kotów za pomocą tych sygnałów koduje pozytywne nastawienie, wręcz radość.

Mruczenie – to nie jest taka prosta sprawa. Koci język jest na tyle skomplikowany, że jeden komunikat może nieść różne treści. Właśnie tak jest z mruczeniem. Może ono oznaczać zadowolenie, odprężenie, np. podczas pieszczot. W innych sytuacjach może wyrażać ból i dyskomfort. Przyjmuje się więc, że mruczenie samo w sobie to oznaka potrzeby bliskości kontaktu z osobnikiem, przy którym kot czuje się bezpiecznie.

fot. Shutterstock

Komunikacja za pomocą zapachu, czyli język kota odbierany nosem

Język kota ma wiele meandrów. Kwestią, którą jest nam najciężej pojąć są właśnie sygnały zapachowe. Kot używa ich aby komunikować się z pobratymcami, ale też z samym sobą (pozostawia sobie sygnały uspokajające). Robi to na trzy sposoby: drapie, ociera się policzkami i… siusia.

Koty to zwierzęta terytorialne, więc oznaczenie swojego terytorium i pokazanie dominacji to kwestia priorytetowa. Bez niej kot nie osiągnie dobrego samopoczucia. Temu właśnie służy znaczenie terytorium moczem, które związane jest też z nadawaniem sygnałów na tle seksualnym.

Drapanie natomiast jest związane przede wszystkim z sygnałami ostrzegawczymi, które kot zostawia, by umocnić swoją pozycję na danym obszarze,

Ocieranie się policzkami to w dużej mierze „autokomentarz”. Pozostawiony zapach pozwala kotu czuć się dobrze i bezpiecznie w jego otoczeniu. Są to tzw. sygnały familiaryzujące.

fot. Shutterstock

Człowiek, ty i tak nie rozumiesz wszystkiego – powie każdy kot

Aż 80% wysyłanych przez koty sygnałów to komunikaty niewerbalne. Niektóre są tak subtelne, że nawet doświadczeni kociarze nie są w stanie ich odczytać. Dobrze rozpoznanych jest około dwudziestu kocich przekazów głosowych, ale podejrzewa się, że w sumie koci język ma ich niemal sześćset! Mruczki zatem znów pokazują nam, jakimi są tajemniczymi i fascynującymi zwierzętami.

Autor: Julia Dzierżak