5 powodów, dla których nigdy nie powinieneś karać kota


Mruczek wyprowadził cię z równowagi? Zanim cokolwiek zrobisz, weź głęboki oddech i... odpuść.

Wykopał kwiatka, zrzucił szklankę ze stołu, zerwał nowe zasłony, a może podrapał twój fotel? Nie da się ukryć, że niektóre kocie zachowania potrafią wyprowadzić z równowagi. Jednak dla dobra was obojga powinieneś zawsze być w stanie utrzymać nerwy na wodzy. Karanie kota nie pomoże, a co najwyżej – zaszkodzi. Dlaczego?

Karanie kota nie ma sensu

Chęć skarcenia zwierzaka, który zachował się (w naszej ocenie) nieodpowiednio bywa tym silniejsza, im gwałtowniejsze targają nami uczucia. Widok obsiusianego dywanu czy zerwanej tapety może wywołać złość i żal – nie ma w tym niczego dziwnego. Jednak przenoszenie negatywnych emocji na „sprawcę”, czyli kota nigdy nie powinno mieć miejsca. Nieważne, jak bardzo chciałbyś go ukarać – nie powinieneś tego robić. Istnieją ku temu ważne powody, które wymieniamy poniżej.

1. Kot nigdy nie robi ci na złość

Nieważne, jak wielka w twoich oczach jest mruczkowa przewina – kot na pewno nie miał złośliwych intencji. Zachowania, które oceniamy jako negatywne, zawsze mają drugie dno i przeważnie sygnalizują jakieś problemy. Kot załatwia się poza kuwetą? Uważaj – coś jest nie w porządku. To może być choroba, stres, jakaś zmiana (np. nowy żwirek), popełniony przez ciebie błąd (przestawiałeś ostatnio kuwetę?). Zamiast się irytować, zacznij się zastanawiać i obserwować pupila. Rozważ wizytę w lecznicy i przeprowadzenie badań kontrolnych.

2. Zachowanie kota świadczy o… tobie

Znasz powiedzenie, że dzieci są na obraz i podobieństwo rodziców? Trochę podobnie jest ze zwierzętami. Jako koci opiekun jesteś zobowiązany do zapewnienia swojemu pupilowi jak najlepszych warunków do życia. Złe zachowania najczęściej pojawiają się, gdy coś jest nie w porządku – potraktuj je jako ostrzeżenie, rodzaj wskazówki. Nie przenoś odpowiedzialności na kota, tylko weź ją na siebie – to pierwszy krok do zrozumienia i rozwiązania problemu.

3. Kot może nie zrozumieć celu kary

Wielu z nas ma skłonność do antropomorfizowania swoich czworonożnych podopiecznych. Może ci się wydawać, że jeśli ukarzesz kota, który wykopał ci ziemię z kwiatka, to mruczek z obawy przed konsekwencjami więcej tego nie zrobi. Cóż, bardzo się mylisz – kot najprawdopodobniej w ogóle nie powiąże jednego z drugim. Zwłaszcza, jeśli kara nastąpi dopiero po pewnym czasie. Będzie wiedział tylko tyle, że jego opiekun źle go traktuje.

4. Wasza więź może ucierpieć

W nawiązaniu do powyższego punktu – koty nie znoszą być źle traktowane i instynktownie unikają ludzi, którzy je krzywdzą. A tym właśnie będzie w kocich oczach tzw. kara – krzywdą. Jakakolwiek przemoc, czy to słowna, czy fizyczna, jest niedopuszczalna. To prosta droga do zniszczenia relacji ze zwierzęciem, które może zacząć się ciebie bać.

5. Zachowanie kota może ulec pogorszeniu

Źle traktowany kot może szybko stracić zaufanie do ludzi i – co gorsza – poczucie bezpieczeństwa we własnym domu. Stres może z kolei doprowadzić do powstania nowych problemów, zarówno behawioralnych, jak i zdrowotnych. Mruczek może zacząć reagować agresywnie, gdy nie będzie czuł się pewnie w swoim otoczeniu. Być może brzmi to drastycznie, ale to tylko jeden z przykładów na to, do czego może doprowadzić karanie kota.

Teraz chyba już nie masz wątpliwości, że kary nie sprawdzają się w przypadku kotów. Pamiętaj, że twój mruczek nie robi niczego bez powodu – do ciebie należy odkodowanie ukrytego przekazu. Na spokojnie, bez negatywnych emocji, za to z dużą dozą empatii i zrozumienia.

Autor: Agata Kufel