Katarzyna Grochola i Zaraz


Z moim kotem mamy wspólne... słabość do polędwicy wołowej

Mój kot jest… jest, jest, a potem go nie ma i nie ma…

Mój kot ma na imię… Zaraz, ponieważ… w rozmowie telefonicznej na pytanie mojej córki  – to jak mam nazwać tego kota? Padła odpowiedź – zaraz, mamo, rozmawiam przez telefon, o co pytałaś?

Dostałam kota… to mój kot dostał mnie.

Mój kot najbardziej lubi… jak się go lubi. Mizia, przytula, głaszcze, drapie między pazurkami itd.

Lubię, gdy mój kot… podaje łapę, kiedy jest głodny lub strąca ze stołu szklankę, kiedy chce wyjść

Mojemu kotu zazdroszczę… nie zazdroszczę, podziwiam, że pozostał dziki, robi co chce, a jednak kocha, bo wraca.

Z moim kotem mamy wspólne… słabość do polędwicy wołowej

Kot szczęśliwy to… nie byłam kotem, nie mogę odpowiedzieć. Może jak się bawi?

Ludzie lubiący koty… są ludźmi, którzy lubią koty.

Kocia muzyka to… nie obrażę tego zespołu, co go mam na myśli.

Najczęściej drę koty… oj nie drę, nie drę.

Na widok czarnego kota… szybko pluję przez lewe ramię, a potem sobie przypominam, że to przecież szczęście w Anglii, więc dlaczego nie tu?

Najczęściej odwracają kota ogonem… politycy, ale co mnie to obchodzi. Wolę koty

Dlaczego nie pies? Pies też, oczywiście.

Gdybym nie miała kota… to by od razu sobie jakiś przyszedł i został.

Gdybym była kotem… Ależ bym miała figurę!!!