Kilka sposobów na to, jak uspokoić i zadbać o kota w czasie podróży samochodem


Stres u kotów związany z podróżą niekiedy jest ogromny. Jak temu zaradzić i umilić wąsatemu pupilowi wycieczkę?

W przeciwieństwie do psów, koty często panikują i boją się podróżować samochodem. Stres jest na tyle ogromny, że kiedy tylko widzą wyciągany z szafy transporter potrafią zaszyć się w najmniej dostępnym kącie mieszkania. Czy strach związany z podróżowaniem da się złagodzić?

Niektóre z kotów wręcz uwielbiają jazdę samochodem, inne – nic sobie z tego nie robią. Większość jednak nienawidzi podróżowania co zazwyczaj objawia się głośnym oznajmianiem tej niechęci całemu światu. Malucha łatwo przyzwyczaić do jazdy samochodem, gorzej z kotami dorosłymi.

Nie da się sprawić, aby kot, który bał się podróżowania nagle to pokocha. Natomiast jest kilka sposobów na to, by złagodzić strach przed jazdą autem i sprawić, że podróż będzie dla kota mniej stresująca.

Cztery małe kotki w walizce
fot. Shuttershock

Po pierwsze – oswajaj kota z transporterem

Zamiast przechowywać go w szafie, postaw go w ogólnodostępnym dla kota miejscu. Ukrywanie transportera i wyciąganie go tylko na czas podróży to dla kota ewidentny sygnał, że zbliżają się kłopoty. Taki skrywany transporter pachnie dla kota strachem i wywołuje negatywne skojarzenia.

Postawiony w miejscu dostępnym dla kota, nie będzie niczym nadzwyczajnym. Pozwoli mu dokładnie go poznać i „oswoić”. Będzie dla niego miejscem krótkiej drzemki, azylem, kiedy zechce się schować, a nie tylko „skrzynią tortur”, której wyjęcie zwiastuje podróż do weterynarza.

Przed podróżą włóż do transportera ulubione kocie legowisko. Możesz także wymościć go swoją podkoszulką wyciągnięta z kosza na brudną bieliznę. Dzięki temu dasz kotu komfort wygodnego podróżowania wśród zapachów, które zna i przy których czuje się bezpiecznie.

Biały kot w transporterku
fot. Shutterstock

Po drugie – sięgnij po środki łagodzące stres

Ale nie uspakajacze! Tabletki uspakajające w momencie stresu potrafią zadziałać wręcz odwrotnie, czyli pobudzić. Poza tym otumaniają. Spróbuj spray Feliway (feromony szczęścia). Spryskaj nim wnętrze transportera zaraz przed podróżą.

Doskonałym sposobem na łagodzenie stresu i wyciszenie kota przed podróżą jest także zastosowanie Zestawu Ratunkowego (Rescue Remedy) dr Bacha. Mimo iż za każdym razem krople dobiera się indywidualnie, dr Edward Bach sporządził tzw. krople ratunkowe, w których skład wchodzi 5 esencji: śliwa mirabelka, niecierpek, powojnik, gwiazda betlejemska i figlarek.

Stosujemy je w trudnych i nagłych sytuacjach losowych, takich jak choroba czy też śmierć kogoś bliskiego, a także przy silnych stanach lękowych i napięciu emocjonalnym. Krople koją emocje i pozwalają na przeczekanie najtrudniejszych chwil. Warto je mieć w swoim domu (kosztują około 35zł i starczają na długo).

Kot wącha kolorowe witaminy
fot. Shutterstock

Po trzecie – bądź w zasięgu kociego wzroku

Pozostawaj w zasięgu wzorku. Większość kotów czuje dyskomfort w podróży z powodu zamknięcia w transporterze z ograniczona widocznością, obcych zapachów i dźwięków. Twoja obecność, to, że jesteś obok, że może Cię obserwować pomoże mu oswoić się z tą sytuację i sprawić, że nie będzie się czuł w niej samotny.

Jeśli jedziesz jako pasażer, możesz usiąść obok transportera lub nawet wziąć kontenerek na kolana. Kiedy jesteś kierowcą, przypnij kontener na siedzeniu pasażera, tak by kot mógł obserwować Cię przez boczne kratki.

Po czwarte – rozmawiaj

Rozmawiaj z kotem. Nic tak nie ukoi jak spokojny, delikatny, znajomy głos. Da on mu do zrozumienia, że nie dzieje się nic co by Ciebie niepokoiło. Nawet jeśli jesteś zmęczony i sfrustrowany (tak, wiem, miauczenie przez całą drogę może zirytować nawet spokojną i opanowaną osobę) – nie podnoś głosu i mów normalnym, codziennym tonem.

Dziecko rozmawia z kotem na ulicy
fot. Shutterstock

Po piąte – dotyk

Wyciąganie kota z transportera i branie na kolana kiedy jest zdenerwowany i wystraszony sytuacją jest złym pomysłem. Zestresowanemu kotu na pewno nie pomoże to rozluźnić się, a Ty możesz zostać podrapany. Nie wyjmuj więc kota, dla swojego i dla jego bezpieczeństwa (wyjęty zapewne chce znowu się gdzieś schować, może uciec w pedały, lub co gorsza przez uchylone okno).

Dotykaj go natomiast przez kratki transportera. Jeśli masz taki, z otwieranym dachem, włóż rękę do środka i delikatnie głaszcz swojego pupila. Dotyk na pewno go uspokoi. Jeśli natomiast kot aż tak mocno nie boi się podróżowania, możesz trzymać go na kolanach. Dla bezpieczeństwa jednak ubierz go w szelki i trzymaj na smyczy – to tak na wszelki wypadek, gdyby coś nagle go przestraszyło.

Dobrze jest także, w przypadku kotów jeżdżących bez transportera zakupić specjalne zapięcie przymocowujące szelki do pasa bezpieczeństwa. W razie jakiegokolwiek wypadku kot nie ucieknie w siną dal, tylko pozostanie zabezpieczony w samochodzie.