O kocie, który… zaklinował się w drzwiczkach


Są koty, które uwielbiają opuszczać domowe zacisze bez względu na pogodę, a są też i takie, które jednak wolą w nim zostać.

Odwieczny dylemat właścicieli kotów wychodzących – wypuszczać mruczka zimą czy lepiej „przezimować” go w domu? Koniec końców jest to temat, który zawsze prowadzi do kłótni pomiędzy zwolennikami obu poglądów. Co prawda, większość kotów podczas sezonu grzewczego uwielbia wylegiwać się na kaloryferach. Są też jednak koty, którym mrozy nie są straszne i heroicznie (i z godnością!) przemierzają śnieżne zaspy. Wówczas trzeba jednak wzmocnić naszego czworonoga – chociażby odpowiednią dietą – oraz pilnować, by wędrówki nie trwały zbyt długo. Jednak nie o tym będzie ten tekst. Tym razem zastanowimy się, czy klapka dla kota to zawsze dobre rozwiązanie.

Przeszkoda na drodze kota

Pewien kot tak bardzo chciał pobawić się w białym puchu, że postanowił bezzwłocznie wcielić swój plan w życie. Ostatecznie jednak szybko pożałował swojej decyzji i stwierdził, że będzie lepiej, jeżeli szybko wróci do ciepłego domu. Cóż… Wcale mu się nie dziwimy.

Jednakże, jak się okazało, mróz nie był jedyną przeszkodą, którą tego dnia napotkała puchata kulka. Gdy mruczek dziarsko próbował przejść przez drzwiczki dla kota, stało się coś, czego się raczej nie spodziewał – utknął. Po kilku próbach udało mu się przepchnąć przez drzwiczki na tyle, że do osiągnięcia sukcesu zabrakło mu kilkanaście centymetrów, a dokładniej długości tylnych łapek, które bezradnie wisiały na zewnątrz.

klapka dla kota
fot. twitter.com/hatttiegladwell

Kociak był na tyle zdeterminowany, że ostatecznie udało mu się ponownie znaleźć w ciepłym mieszkaniu. Mamy nadzieję, że szybko się ogrzał, a właściciele albo zwrócą uwagę na tuszę kota – w końcu otyłość szkodzi zdrowiu mruczkom, albo wymienią drzwiczki… na większe. Aprobujemy jednak pierwszą opcję. Niecodzienna „przygoda” kota została uwieczniona przez przypadkowego przechodnia i szybko znalazła się w internecie.

kot stoi przed drzwiczkami dla kota
fot. Shutterstock

Klapka dla kota

Oczywiście są koty, które chcą być samodzielne i same potrafią otworzyć sobie drzwi. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – statystyczny mruczek woli, aby to właściciel wcielił się w rolę odźwiernego. W tym przypadku drzwiczki dla kota będą idealnym rozwiązaniem zarówno dla kotów, jak i ich opiekunów.

Drzwiczki dla kota występują w dwóch wariantach: tradycyjnych i automatycznych. Te pierwsze posiadają ustawienia manualne i otwierają się pod naporem – zdecydowanie lepiej sprawdzą się wewnątrz mieszkania niż na zewnątrz. Drzwiczki dla kota zamontowane w drzwiach zewnętrznych muszą być wykonane z solidnych materiałów. Natomiast automatyczne drzwiczki dla kota nie wpuszczą żadnych nieproszonych gości, ponieważ identyfikują naszego kota za pomocą zawieszki na podczerwień lub poprzez wszczepienie mruczkowi chipu.

Takie drzwiczki dla kota w drzwiach zewnętrznych to zdecydowanie dobry wybór dla małych łowców przygód, które będą mogły o każdej porze dnia opuścić domowe zacisze.

Autor: Magdalena Olesińska