Czy koci jedynak może być szczęśliwy?

fot. Shutterstock

Czy każdy kot bezwzględnie potrzebuje towarzystwa drugiego mruczka?

Opiekujesz się tylko jednym mruczkiem? Zastanawiasz się czasem, czy poświęcasz mu dość uwagi? Dziś rozwiewamy wątpliwości i odpowiadamy na pytanie męczące wielu kociarzy – czy koci jedynak może być szczęśliwy?

Kot z natury nie jest istotną stadną

Zacznijmy od bardzo ważnej rzeczy – koty nie są zwierzętami stadnymi. Niektórzy – błędnie – uważają inaczej, a mit ten zazwyczaj bierze się ze skojarzeń z grupkami kotów żyjących w piwnicach czy na śmietnikach. Jednak takie skupiska mruczków biorą się z tego, iż żyją one blisko dostępu do pokarmu – nie wynikają z ich naturalnej potrzeby przebywania w grupie. Koty wolno żyjące nie współpracują z innymi futrzakami w procesie zdobywania pokarmu – polują oraz jadają posiłki w samotności, nie lubią dzielić się jedzeniem. Z definicji nie są więc zwierzętami stadnymi.

Nie oznacza to jednak, że kot nie ma potrzeby tworzenia więzi. Dotyczy to przede wszystkim mruczków żyjących w domach, które wchodzą z człowiekiem w dość silne (w porównaniu do kotów wolno żyjących) relacje. Oczywiście sporo zależy także od indywidualnego charakteru kota. Niektóre to tak zwane „miziaki”, które potrzebują więcej kontaktu (z człowiekiem lub z innym pupilem), zaś inne są zdecydowanymi indywidualistami.

Generalnie jednak, na najważniejsze, tytułowe pytanie, odpowiadamy twierdząco – oczywiście, że koci jedynak może być szczęśliwy! Na to, czy mruczek wymaga towarzystwa, czy raczej jest typem jedynaka, składa się kilka kwestii. Najważniejsze z nich to: prawidłowość procesu socjalizacji, jaką odbył w dzieciństwie oraz charakter kota.

Koci jedynak – sam, ale czy samotny?

pod jednym dachem z kotem
fot. Shutterstock

I to jest właśnie kluczowe pytanie. Kot, który nie żyje na co dzień pod jednym dachem z innym mruczkiem, wcale nie musi czuć się samotny! A co za tym idzie – zdecydowanie może być szczęśliwym kotem (ba, bywają takie mruczki, które w zasadzie nadają się tylko do życia w pojedynkę, bez towarzystwa innych czworonogów). Co zrobić, aby tak było?

  • Poświęcaj kotu uwagę. To prawda, że mruczki przesypiają do 16 godzin na dobę, ale postaraj się, aby pozostały czas był dobrze zagospodarowany. Dbaj o różnorodność zabaw!
  • Okazuj kotu czułość. Mizianie, głaskanie, a nawet rozmowy z kotem (one także budują więź!) są nie tylko wskazane, ale wręcz konieczne – oczywiście wtedy, kiedy kot ma na to ochotę.
  • Dbaj o koci brzuszek i pyszne jedzenie. To także jeden z warunków kociego szczęścia.
  • Pamiętaj o towarzystwie dla kota, jeśli wyjeżdżasz na dłużej niż na weekend. Większość mruczków dobrze sobie radzi, jeśli pozostają na znajomym dla nich terenie z zapasem jedzenia. Dotyczy to jednak tylko krótkich przedziałów czasowych. Twój pupil potrzebuje miłości i uwagi – zadbaj zatem, aby tymczasowy opiekun nie tylko czyścił kuwetę oraz napełniał miseczki, lecz również bawił się i okazywał czułość kotu podczas twojej nieobecności.

Jeśli mimo wszystko myślisz o kocim towarzyszu…

Jeśli jednak wciąż wydaje ci się, że twój kot jest nieszczęśliwy i myślisz o dokoceniu… Adoptowanie drugiego futra to zawsze fajna sprawa – zwłaszcza, jeśli masz poczucie, że twój mruczek potrzebuje towarzystwa! Jeśli nie jesteś pewien – skonsultuj się z behawiorystą. Pomoże ci w podjęciu decyzji i oceni, na ile twój pupil potrzebuje drugiego kompana.

Zdarzają się koty o dość konfliktowych charakterach. Wówczas przygarnięcie kolejnego kociaka może skończyć się kompletnym brakiem porozumienia mruczków i sporymi kłopotami behawioralnymi. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli usłyszysz, iż masz w domu indywidualistę – koci jedynak wcale nie oznacza, że mruczek nie jest zadowolony z życia i jest nieszczęśliwy!

Jak to wygląda w twoim domu? Masz jednego kota, czy więcej? Czy sądzicie, że jest szczęśliwy? Podziel się swoją historią w komentarzu!

Autor: Marta Martyniak
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments