Czy koci jedynak może być szczęśliwy?

Czy każdy kot bezwzględnie potrzebuje towarzystwa drugiego mruczka?

Opiekujesz się tylko jednym mruczkiem? Zastanawiasz się czasem, czy poświęcasz mu dość uwagi? Dziś rozwiewamy wątpliwości i odpowiadamy na pytanie męczące wielu kociarzy – czy koci jedynak może być szczęśliwy?

Kot z natury nie jest istotną stadną

Zacznijmy od bardzo ważnej rzeczy – koty nie są zwierzętami stadnymi. Niektórzy – błędnie – uważają inaczej, a mit ten zazwyczaj bierze się ze skojarzeń z grupkami kotów żyjących w piwnicach czy na śmietnikach. Jednak takie skupiska mruczków biorą się z tego, iż żyją one blisko dostępu do pokarmu – nie wynikają z ich naturalnej potrzeby przebywania w grupie. Koty wolno żyjące nie współpracują z innymi futrzakami w procesie zdobywania pokarmu – polują oraz jadają posiłki w samotności, nie lubią dzielić się jedzeniem. Z definicji nie są więc zwierzętami stadnymi.

Nie oznacza to jednak, że kot nie ma potrzeby tworzenia więzi. Dotyczy to przede wszystkim mruczków żyjących w domach, które wchodzą z człowiekiem w dość silne (w porównaniu do kotów wolno żyjących) relacje. Oczywiście sporo zależy także od indywidualnego charakteru kota. Niektóre to tak zwane „miziaki”, które potrzebują więcej kontaktu (z człowiekiem lub z innym pupilem), zaś inne są zdecydowanymi indywidualistami.

Generalnie jednak, na najważniejsze, tytułowe pytanie, odpowiadamy twierdząco – oczywiście, że koci jedynak może być szczęśliwy! Na to, czy mruczek wymaga towarzystwa, czy raczej jest typem jedynaka, składa się kilka kwestii. Najważniejsze z nich to: prawidłowość procesu socjalizacji, jaką odbył w dzieciństwie oraz charakter kota.

Koci jedynak – sam, ale czy samotny?

pod jednym dachem z kotem
fot. Shutterstock

I to jest właśnie kluczowe pytanie. Kot, który nie żyje na co dzień pod jednym dachem z innym mruczkiem, wcale nie musi czuć się samotny! A co za tym idzie – zdecydowanie może być szczęśliwym kotem (ba, bywają takie mruczki, które w zasadzie nadają się tylko do życia w pojedynkę, bez towarzystwa innych czworonogów). Co zrobić, aby tak było?

  • Poświęcaj kotu uwagę. To prawda, że mruczki przesypiają do 16 godzin na dobę, ale postaraj się, aby pozostały czas był dobrze zagospodarowany. Dbaj o różnorodność zabaw!
  • Okazuj kotu czułość. Mizianie, głaskanie, a nawet rozmowy z kotem (one także budują więź!) są nie tylko wskazane, ale wręcz konieczne – oczywiście wtedy, kiedy kot ma na to ochotę.
  • Dbaj o koci brzuszek i pyszne jedzenie. To także jeden z warunków kociego szczęścia.
  • Pamiętaj o towarzystwie dla kota, jeśli wyjeżdżasz na dłużej niż na weekend. Większość mruczków dobrze sobie radzi, jeśli pozostają na znajomym dla nich terenie z zapasem jedzenia. Dotyczy to jednak tylko krótkich przedziałów czasowych. Twój pupil potrzebuje miłości i uwagi – zadbaj zatem, aby tymczasowy opiekun nie tylko czyścił kuwetę oraz napełniał miseczki, lecz również bawił się i okazywał czułość kotu podczas twojej nieobecności.

Jeśli mimo wszystko myślisz o kocim towarzyszu…

Jeśli jednak wciąż wydaje ci się, że twój kot jest nieszczęśliwy i myślisz o dokoceniu… Adoptowanie drugiego futra to zawsze fajna sprawa – zwłaszcza, jeśli masz poczucie, że twój mruczek potrzebuje towarzystwa! Jeśli nie jesteś pewien – skonsultuj się z behawiorystą. Pomoże ci w podjęciu decyzji i oceni, na ile twój pupil potrzebuje drugiego kompana.

Zdarzają się koty o dość konfliktowych charakterach. Wówczas przygarnięcie kolejnego kociaka może skończyć się kompletnym brakiem porozumienia mruczków i sporymi kłopotami behawioralnymi. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli usłyszysz, iż masz w domu indywidualistę – koci jedynak wcale nie oznacza, że mruczek nie jest zadowolony z życia i jest nieszczęśliwy!

Jak to wygląda w twoim domu? Masz jednego kota, czy więcej? Czy sądzicie, że jest szczęśliwy? Podziel się swoją historią w komentarzu!

Autor: Marta Martyniak