Koci łazarz czyli historia kota powstałego z martwych


Iluż z nas nie marzyło, by śmierć naszego kota była pomyłką... Pewna rodzina w Stanach doświadczyła tego niezwykłego zdarzenia. Gdy ich kot imieniem Mufin zmarł, pochowali go w kartonowym pudełku na tyłach domu, w ogrodzie...

Iluż z nas nie marzyło, by śmierć naszego kota była pomyłką… Pewna rodzina w Stanach doświadczyła tego niezwykłego zdarzenia. Gdy ich kot imieniem Muffin zmarł, pochowali go w kartonowym pudełku na tyłach domu, w ogrodzie. Sześcioletni Bradley był w tym czasie w szkole. Gdy wrócił, chciał posadzić kwiatki na grobie swojego futrzastego przyjaciela. Jakież było jego zaskoczenie, gdy podchodząc do grobu mruczka usłyszał… miauczenie spod ziemi. Zaalarmowana rodzina szybko wykopała pudełko, a po jego otworzeniu oczom wszystkich ukazał się żywy choć przerażony kot.

Skąd taka pomyłka? Sara, mama rodziny, opowiadała, iż Muffin doznał ataku, po którym był zimny, łącznie z nosemi i językiem, nie mogła też wyczuć jego pulsu ani oddechu. Dlatego pomyślała, że zmarł. Sądziła, że lepiej będzie dla syna, jeśli pochowa martwego kota zanim ten wróci ze szkoły.

Muffin spędził pod ziemią ponad 3 i pół godziny.
Obecnie miewa się dobrze. Jest w trakcie leczenia zapalenia mózgu, być może to choroba była przyczyną czasowej śpiączki.

I jak tu nie wierzyć, że koty żyją dziewięć razy?