Pocałuj koci nosek! Czy miłośnicy kotów zwariują na punkcie tego gadżetu?


Mogłabyś bez końca całować koci nosek, ale twój kot nie zawsze ma na to ochotę?

Koty zawojowały świat i każdy z nas doskonale o tym wie! Chyba nie musimy dodawać, że wcale nas to nie dziwi. Mruczki zawładnęły nie tylko naszymi sercami, ale też internetem, wybiegami modowymi oraz… branżą kosmetyczną. Uwielbienie dla kotów można manifestować na wiele sposobów, a Japonia bardzo szybko stała się rajem dla miłośników tych zwierząt. „Poczuj się, jakbyś całował nosek kota” – brzmi zachęcająco? „Koci pocałunek” – tak właśnie reklamuje swój produkt marka Fellisimo.

Jeśli twój kot nie przepada za bliskością i przytulaniem, pewna japońska firma postanowiła ci to w pewien sposób wynagrodzić. Jak? Wypuściła na rynek błyszczyk do ust, który ma imitować pocałunek… kociego noska. Warto wspomnieć, że marka Felissimo specjalizuje się w wyrobach związanych z kotami. Zresztą, czy po lodach o smaku kocich lub psich łapek (!) cokolwiek jeszcze jest nas w stanie zadziwić?

Błyszczyk jak koci pocałunek…

„Koci pocałunek” jest odzwierciedleniem prawdziwego uczucia. Jednak pamiętajmy, że każdy kot jest inny i wyraża swoje emocje na swój sposób. To, że twój mruczek nie ociera się o twoje nogi czy nie domaga się od ciebie pieszczot na każdym kroku, wcale nie musi oznaczać, że nie darzy cię miłością.

Wracając do kwestii pomadki – producenci błyszczyku Hin-Yari Ohana przekonują, że po nałożeniu owego kosmetyku na usta, doznasz uczucia przypominającego całowanie mokrego, kociego noska. Jak udało im się osiągnąć taki efekt? Sekret tkwi w zapachu, który ma do złudzenia przypominać mleko dla kociąt, bądź – według niektórych – zagęszczone w tubce (niektórym może kojarzyć się z dzieciństwem). Znaczenie ma też aplikator w formie metalowej kulki. Błyszczyki zawierają dodatkowo składniki chłodzące, które potęgują efekt. W składzie znalazły się też m.in. masło shea i kwas hialuronowy.

błyszczyki Felissimo
fot. Pinterest

Kosmetyk jest dostępny w trzech odcieniach, które nawiązują do pigmentacji kociego noska – różowym, pomarańczowym i brązowym. Za taką przyjemność trzeba zapłacić ok. 40 złotych. Co prawda produkt jest dostępny tylko w Japonii, ale strona internetowa ma opcję międzynarodowej wysyłki.

Producent zapewnia, że część sprzedaży tego produktu zostanie przeznaczona na cele charytatywne dla kotów.

Jesteśmy ciekawi waszej opinii o tych błyszczykach. Chciałybyście spróbować, a może już miałyście okazję je testować? Czy jednak uważacie, że… to już lekka przesada?