Koci rezydenci


Zdarzyło się Wam zobaczyć kota w oknie księgarni? Bywają bowiem koty księgarniane, biblioteczne, kwiaciarniane, motoryzacyjne, ba - nawet kinowe. Jednym z nich jest kot Rudolf, mieszkający w księgarni Bagatella w Warszawie.

 

Zdarzyło się Wam zobaczyć kota w oknie księgarni? Bywają bowiem koty księgarniane, biblioteczne, kwiaciarniane, motoryzacyjne, ba – nawet kinowe. Jednym z nich jest kot Rudolf, mieszkający w księgarni Bagatella w Warszawie.


Skąd się wziął? Jak ma na imię? Czy mieszka w księgarni? Opowiada o tym właścielka księgarni. I Rudolfa:

Rudolf nie trafił do nas przypadkiem. Zainspirowana plakatem książki „ Cień Wiatru” Carlosa Ruiz Zafona, na którym widać siedzącego na książkach kocura, zapragnęłam aby w mojej księgarni zapanowała podobna atmosfera. Długo szukałam kota, który miałby „księgarski” charakter.Był otwarty i przyjazny dla ludzi. Taki właśnie jest nasz RUDOLF. Jest w nim więcej prezesa niż księgarza, ale w tym tkwi cały jego urok. Dumny i pewny siebie potrafi oczarować każdego klienta.

Cała historia z Rudolfem zaczęła się w 2005 roku. Dobrze pamiętam nasze pierwsze spotkanie na lotnisku na Bemowie, gdzie jego właścicielka prowadziła szkolenia psów obronnych. Trzymając kota pod kurtką starałam się jak najszybciej minąć sforę, która czując kota zdawała swój egzamin z karności. Jako przyszła, jeszcze niedoświadczona kocia mama nie zabrałam ze sobą transportera. Stare pudło musiało wystarczyć. Nie było łatwo, kotek przerażony cały czas próbował się wydostać. Szczęśliwie wszystko skończyło się dobrze. Od tej pory wiedzie swój leniwy, koci żywot pod księgarskim szyldem „Bagatelli”.

 

To nie jedyne miejsce, gdzie można spotkać kociego rezydenta. W Warszawie na rogu Marszałkowskiej i Wspólnej jest antykwariat, gdzie mieszka Pan Tadeusz – czarny kocur, duma całej Wspólnej. Jest też kot w antykwariacie przy Pięknej (Warszawa) tuż przy Poznańskiej. We Wrocławiu jest księgarnia z kocim księgarzem – kotem o imieniu Dante – przy ul. Szewskiej (na odcinku pomiędzy Wita Stwosza a Kotlarską, blisko Rynku). W Gdańsku – sklep motoryzacyjny z kotem rezydentem. W Tychach – kot biblioteczny, Kubuś. Także w Tychach był kot kinowy-megakot, który w czasie seansu potrafił wejść na salę, usiąść obok jakiegoś widza i oglądać film. 

 Ba, niektóre z tych kotów doczekały się własnych miejsc w internecie:

Kot Dante z Wrocławia – blog zdjęciowy

Kot Rudolf z Bagatelii – na stronie księgarni

 

Rozglądajcie się, jeśli gdzies jeszcze wypatrzycie kocich rezydentów – podzicielcie się informacjami i zdjęciami – z chęcią dopiszemy 🙂