Kocie łakocie – za tym szaleją koty! O kulinarnych grzeszkach naszych mruczków


Nie tylko puszeczki - kocie gusta kulinarne potrafią zaskoczyć największego znawcę gatunku! Tymczasem wiele z nich jest dla kotów po prostu szkodliwa.

Powszechnie wiadomo, że koty lubią jeść mięso. W naturze szczególnie zajadają się gryzoniami, ale także ptakami i małymi gadami. Jednak koty, które mieszkają w naszych domach, prezentują najrozmaitsze gusta kulinarne. Oto kocie łakocie, którymi lubią się zajadać nasi mruczący pupile.

Kocie łakocie

Ile kotów, tyle gustów, ile brzuszków, tyle smaków. Nie sposób wymienić wszystkich kocich fantazji kulinarnych. Koty to zwierzęta, które nie pozwoliły nam jeszcze odkryć wielu ze swoich tajemnic i wciąż zaskakują zachowaniem nawet największych znawców gatunku. Oto 5 popularnych żywnościowych słabości naszych domowych tygrysów. W komentarzach zachęcamy do podzielenia się ulubionymi przekąskami twojego pupila!

1. Pizza

Ten włoski przysmak jest ponoć ulubioną potrawą większości ludzi na całym świecie. Nic dziwnego – jest tłusty, słodki, słony – uzależnia bardziej niż czekolada. W dodatku pizzę można zrobić na wiele sposobów i urozmaicić ją dowolnymi dodatkami, co sprawia, że każdy może stworzyć swój wymarzony placek. Jak się okazuje, pizza mieści się w smakowych gustach wielu kotów. I nie chodzi tylko o mięsne dodatki na jej powierzchni, ale również o samo ciasto, którym zajadają się niektóre kocie łasuchy. Co więcej, nic tak nie grzeje, jak cieplutkie pudełko dopiero co dostarczone przez kuriera. Koty kochają pizzę, a także wygrzewanie się na niej. I o ile w wygrzewaniu się kotom przeszkadzać nie powinniśmy, to w przyjmowaniu tej bomby kalorycznej już tak. Pizza jest wyjątkowo kaloryczna i ciężkostrawna – szczególnie dla naszych salonowych tygrysów.

2. Nabiał

Serek żółty, biały, tłuściutka śmietanka. Mruczki kochają nabiał! Tymczasem nie jest on dla nich w ogóle korzystny. Mleko i produkty mlekopochodne – sery, śmietana, jogurty – zawierają laktozę, która przestaje być strawna dla kota, kiedy ten przestaje być małym kociakiem karmionym przez matkę. W okolicach 6. tygodnia życia zanika w jego organizmie enzym o nazwie laktaza odpowiedzialny za trawienie laktozy. Niestrawiony cukier mleczny powoduje ból brzucha, biegunkę czy wzdęcia. Ponadto białko mleka dla kota jest potencjalnym alergenem, ser żółty posiada wysoką zawartość fosforu niekorzystnego dla nerek, a śmietana jest kaloryczna. Jeśli już koniecznie chcemy czymś takim poczęstować pupila  – niech będzie to odrobina jogurtu naturalnego.

3. Szyneczka

Wiadomo, że koty lubią mięso. To typowo mięsożerne zwierzęta i dobrej jakości białko zwierzęce powinno stanowić największy udział w ich diecie. Odpowiednim jego źródłem jest wysokomięsna karma, w której poza mięsem znajduje się także zbilansowany zestaw witamin i minerałów lub dieta BARF (tutaj opiekun sam suplementuje konieczne dodatki). Wiadomo jednak, że koty, jak to koty, lubią podjadać z naszych talerzy. I o ile niektórymi rodzajami surowego mięsa przeznaczonego na nasz obiad możemy podzielić się z pupilem, to takim już przyrządzonym lepiej nie. Dla jego dobra. Dlaczego? Bo wszelkie przyprawy, których używamy, są dla kota szkodliwe. To samo dotyczy gotowych produktów. Szynka, pasztet, kiełbasa, kabanosy, parówki – w składzie tych produktów znajduje się ogromna ilość soli, cukru, chemicznych dodatków. Szkodzą one nam, a co dopiero o wiele mniejszym kotom.

4. Szczypior i inne zielska

Co drugi kot wręcz trzęsie się z podniecenia na widok zieleniny. Kwiaty, trawa, jarmuż, rukola, czy szczypiorek – całą tę zieleninę trzeba wywąchać, a potem jeszcze poobgryzać. Niestety wiele roślin jest dla naszych mruczków szkodliwa. Szczególnie szczypiorek i wiele kwiatów zarówno doniczkowych, jak i ciętych w przypadku spożycia mogłoby spowodować silne zatrucie. Jeśli nasz kot uwielbia zielone, zorganizujmy mu zielnik, w którym do woli będzie mógł się spełniać jako ogrodnik. Koci owies, lawenda, melisa, bazylia, a także wiele innych roślin jest dla kota bezpiecznych i zaspokoi jego fascynację florą.

5. Tuńczyk

Wiele kotów wręcz przepada za tuńczykiem z puszki. Chętnie częstujemy rybą pupila, bo przecież koty mogą, a nawet powinny jeść ryby. Tymczasem tuńczyk dla kota to kiepski pomysł – w rzeczywistości może mu przynieść więcej szkody niż pożytku. I to z wielu różnych powodów. Poza szlachetną rybą, w puszcze znajdziemy: sól, substancje konserwujące, a liczne badania wykazały, że mięso tuńczyka zawiera również rtęć (pierwiastek ten negatywnie oddziałuje m.in. na układ nerwowy i odpornościowy, wpływa też negatywnie na pracę nerek), metale ciężkie, zanieczyszczenia. Nawet ugotowany tuńczyk może być toksyczny i raczej nie powinien znaleźć się w menu naszego mruczącego przyjaciela. To samo dotyczy surowej ryby. Regularne spożywanie takiej toksycznej przekąski może wywołać zatrucie u dorosłego człowieka, a tym bardziej u kota.

Jakie jeszcze łakocie kochają koty?

Koty mogą mieć fobię na punkcie wielu produktów: borówek, bananów, dyni, cukinii, szparagów czy oliwek albo chleba, roszponki oraz jajka. Niektóre kocie łakocie nie stanowią dla nich zagrożenia albo są niegroźne w małych ilościach. Inne, takie jak rodzynki, rośliny cebulowe czy słodycze to zagrożenie wręcz śmiertelne – dlatego zawsze sprawdzaj, czy smakołyk, na którego punkcie szaleje twój pupil, jest dla niego bezpieczny!

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments