Dlaczego koty „gustują” w białych skarpetkach? Odpowiadamy!


Białe łapy u kota - zastanawiałeś się kiedyś, czemu są tak powszechne?

Kocie łapy są urocze. Jednak białe umaszczenie na ich końcach jest zjawiskiem na tyle popularnym, że rzadko robi ono na kimś wrażenie. Często jednak wykorzystuje się je jako znak rozpoznawczy naszego pupila. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego właściwie tzw. białe skarpetki są tak często spotykane wśród kotów?

Wszystko zaczęło się od udomowienia

Około 10 000 lat temu ludzie i koty zaczęli prowadzić wspólne życie. Był to okres stopniowego przechodzenia ludzi z koczowniczego trybu życia w tryb osiadły. Wraz z ludzkimi siedliskami pojawiły się również pierwsze „wysypiska śmieci”. No, w każdym razie miejsca, w których nieczystości się gromadziło. Jak łatwo się domyślić, nagromadzenie chociażby resztek jedzenia szybko spowodowało pojawienie się… nie, jeszcze nie kotów, ale gryzoni! To właśnie one zwabiły pierwsze koty – Felis Silvestris (żbiki europejskie) w pobliże ludzkich siedlisk.

Ty mi, a ja tobie

Kocia przeprowadzka w pobliże ludzkich siedlisk zaowocowała obopólnymi korzyściami – ludzie nie mieli problemu z uciążliwymi gryzoniami, a koty zyskały łatwy dostęp do pożywienia. Ale to nie od zjadania praszczurów zbielały kocie łapy, o nie. Ta kwestia jest nieco bardziej skomplikowana.

Jest to wypadkowa kilku przyczyn, które wyjaśnia prof. Leslie Lyons, kierownik Laboratorium Genetyki Kociej Uniwersytetu Missouri.

To udomowienie doprowadziło ostatecznie do rozpowszechnienia kocich skarpetek oraz innych, często występujących umaszczeń.

fot. Shutterstock

Jak powstają białe plamy u kotów?

Dzieje się to już w trakcie rozwoju kociego zarodka. Komórki odpowiedzialne za nadanie koloru futra na początku występują jako komórki grzebienia nerwowego. Jest to tzw. czwarty listek zarodkowy, z którego migrujących komórek rozwijają się kolejne struktury organizmu. Komórki odpowiedzialne za umaszczenie rozlokowane są wzdłuż tej części grzebienia, która kiedyś będzie kocim grzbietem. Wraz z rozwojem płodu zaczynają swoją wędrówkę przez kocie ciało. To decydujący moment, jeśli chodzi o umaszczenie. Jeżeli wszystkie komórki za nie odpowiedzialne spotkają się z przodu kociego ciała, wtedy maść będzie jednolita. Jeśli jednak tak się nie stanie, nie wszystkie komórki się połączą, a kocie łapy, brzuch, pyszczek czy klatka piersiowa (jak ktoś woli – krawacik) będą białe.

fot. Shutterstock

Białe kocie łapy na kilku kontynentach

Białe plamy umiejscowione w różnych miejscach na kocim ciele to cecha wrodzona gatunku. Większość „protoplastów” kotów domowych przychodziła na świat zaopatrzona w odpowiedni kamuflaż, który pomagał zarówno skuteczniej polować, jak i lepiej ukryć się przed niebezpieczeństwem. Było to umaszczenie leśne lub pustynne – jednolite. Jednak, jak mówi Lyons, mutacje genetyczne odbywają się nieustannie, nic więc dziwnego, że niektóre osobniki wyłamywały się z genetycznego kodu i przychodziły na świat z różnymi znakami szczególnymi, na przykład białymi łapami.

I tu zaczyna się właściwe wyjaśnienie, czemu kocie skarpetki są teraz tak częstym umaszczeniem wśród kotów domowych. Jak twierdzi prof. Lyons, po obecnie obserwowanej gamie kocich umaszczeń można wnioskować, że z jakiegoś powodu starożytni wybierali na towarzyszy te koty, które miały jakiś znak szczególny.  Z nie do końca zgłębionych przez naukę przyczyn kocie białe łapy były szczególnie pożądane. Możliwe, że odróżniały pramruczka od otoczenia i innych przedstawicieli gatunku. Oczywiście dla opiekuna było to bardzo wygodne.

Ludzka próżność?

Zawierzając opinii prof. Lyonsa, można przypuszczać, że ludziom zwyczajnie podobało się to, co inne i wyjątkowe. Białe łapki były czymś ładnym, rzucającym się w oczy przy wyborze kociego towarzysza. Jeśli więc jednym z kryteriów wyboru kota był jego wygląd, nic dziwnego, że kocięta z białymi łapami cieszyły się większą popularnością. Teraz pozostaje nam podstawowa genetyka: im więcej udomowionych kotów z białymi skarpetkami żyjących na jednym terenie, tym więcej potomstwa posiadającego tę cechę.

fot. Shutterstock

Tajemniczy czynnik – czy biały oznacza spokój?

Innym, oczywistym czynnikiem wyboru kociego pupila był i nadal pozostaje jego charakter. Starożytni chętniej wybierali koty spokojne, przyjacielsko usposobione i ufne. Przecież nie były to cechy oczywiste u przedstawicieli dopiero oswajanego gatunku. Pozornie usposobienie i kolor sierści nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak jest teoria, która temu przeczy. Jak podaje portal Live Science:

(…) z nie do końca zrozumiałych dla naukowców powodów białe plamy mają tendencję do pojawiania się, gdy do chowu zostają wydzielone najspokojniejsze [najbardziej oswojone – red.] osobniki. Zasada ta sprawdza się w przypadku koni, świń, myszy, krów i szczurów.

Mógł zatem być to kolejny powód, dla którego białe kocie łapy tak szybko się rozprzestrzeniły.

Teraz kocie łapy nie mają przed tobą tajemnic!

Białe kocie łapy nie pojawiły się zatem znikąd, ale są efektem wieloletniego dziedziczenia cechy przez kolejne pokolenia kotów udomowionych. Co więcej, swoją rolę odegrała tu tez biologia rozwoju i kwestia udomowienia wąsatych przyjaciół. Cecha szczególna, rzadka wśród pierwszych oswajanych kotów stała się obecnie jedną z najpopularniejszych form umaszczenia. Jeśli chcesz poznać więcej tajemnic, które kryją kocie łapy, kliknij TUTAJ.

Źródło: livescience.com

Autor: Julia Dzierżak