Kocie oczy nie potrzebują mózgu, by adaptować się do ciemności


Szczelinowate źrenice kota mogą zwężać się i rozszerzać bez udziału jego mózgu - informuje magazyn "New Scientist".

 

Szczelinowate źrenice kota mogą zwężać się i rozszerzać bez udziału jego mózgu – informuje magazyn "New Scientist". 

Dotychczas naukowcy uważali, że źrenice ssaków (w tym człowieka) zwężają się i rozszerzają dzięki połączeniom nerwowym między okiem a mózgiem – oko informuje mózg, jak wiele światła wpada poprzez źrenicę, a mózg wysyła do oka odpowiednie sygnały, by za pomocą mięśni rozszerzyć lub zwęzić źrenicę.

Jednak King-Wai Yau i jego koledzy z Johns Hopkins University w Baltimore (USA) przeprowadzili badania na oczach pobranych od zwierząt aktywnych po zmroku – kotów, psów i chomików – wykazując, że ich źrenice nadal reagują na światło. Okazało się, że za ten efekt odpowiada melanopsyna – światłoczuły barwnik zawarty w mięśniach poruszających źrenicę.

W przypadku myszy, którą pozbawiono genu kodującego pigment, taka reakcja na światło nie wystąpiła.

Już wcześniej zaobserwowano, że melanopsyna odgrywa podobną rolę w oczach ptaków, ryb i płazów. Zdaniem Stuarta Peirsona z University of Oxford, dodatkowy mechanizm przymykający źrenice może skutecznie chronić preferujące ciemność ssaki przed olśnieniem przez silne światło.

Odkrycie może mieć znaczenie także dla ludzi. Niektóre formy ślepoty wiążą się z utratą światłoczułych komórek (pręcików i czopków) w siatkówce. Według Peirsona, przy użyciu melanopsyny można by zmienić inne komórki siatkówki w komórki światłoczułe.

PAP – Nauka w Polsce