5 interesujących faktów o kocich pazurach


Choć wolimy nie mieć z nimi zbyt bliskich kontaktów i tak nie przestają nas ciekawić. Nic dziwnego - kocie pazury to fascynujące dzieło natury.

Chyba wszyscy uwielbiamy kocie łapki, które są miękkie, delikatne i po prostu urocze. Nieco odmienny stosunek mamy do ich „wyposażenia” – ostrych jak brzytwa pazurów… Zdarza się, że ich ofiarami padają nasze meble, a czasem także my sami. Jednak oprócz słusznego skądinąd respektu, kocie pazury budzą w nas także ciekawość. I słusznie!

5 interesujących faktów o kocich pazurach

Wiemy, że są naszym kotom bardzo potrzebne, choć nie pochwalamy wszystkich sposobów, w jakie je wykorzystują. Poniższe ciekawostki pomogą uzupełnić ich obraz i – być może – pozwolą ujrzeć je w nowym świetle.

1. Chowanie? Nie do końca

Wszyscy wiemy, że koty potrafią chować i wysuwać pazury. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, jak to naprawdę działa. W rzeczywistości „schowane” pazury wcale nie są do końca „schowane” – bliższe prawdzie byłoby określenie „cofnięte”. Jeśli przyjrzysz się uważnie łapkom swojego odpoczywającego kota, zobaczysz, że kocówki pazurów są widoczne spomiędzy kępek futra. Jeśli usłyszysz, że podczas chodzenia po panelach twój mruczek „stuka”, oznacza to, że końcówki pazurów są za długie i wymagają przycięcia. A tak w ogóle, to mechanizm chowania/cofania pazurów działa tylko w przednich łapkach – tyle są zawsze wysunięte.

2. Kocie pazury rosną przez całe życie

Dokładnie tak samo, jak ludzkie paznokcie! Z tego względu należy interesować się ich kondycją i pomagać mruczkowi w pielęgnacji. O ile koty wychodzące i wolno żyjące zwykle same są w stanie wystarczająco ścierać pazury, tak domowe piecuchy zwykle wymagają ich przycinania. W przeciwnym razie pazurki mogą przerastać, zakrzywiać się i prowadzić do różnych nieprzyjemnych komplikacji.

3. Zrzucanie łusek, czyli rozdwajanie się

Z pewnością nie raz i nie dwa znalazłeś gdzieś w mieszkaniu fragmenty pazurów. Być może nawet poczułeś się tym faktem zaniepokojony? Zupełnie niepotrzebnie – to naturalny proces fizjologiczny. Kocie pazury mają budowę warstwową – w miarę ich wzrostu, wierzchnia okrywa podlega wymianie. Można powiedzieć, że mruczek zrzuca ją niczym wąż skórę. Więcej na temat rozdwajania się pazurów u kota przeczytasz TUTAJ.

4. Pazury to nie paznokcie

Nie chodzi tu bynajmniej o nazewnictwo, ale o zupełnie różne funkcje. Ludzkie paznokcie przede wszystkich chronią bardzo wrażliwe zakończenia nerwowe palców. Kocie pazury to z kolei arcyważne narzędzia. Umożliwiają walkę i obronę, skuteczne polowanie, a także wspinanie się po różnych powierzchniach. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że decydują o kociej zdolności przetrwania – dlatego wymagają szczególnej ochrony i troski.

5. Drapanie roznosi zapachy

Oczywiście, mechaniczne ślady zostawiane przez pazury również są bardzo ważne w kontekście kociej komunikacji. Kluczowy jest jednak zapach, który uwalniają podczas drapania specjalne gruczoły umiejscowione na poduszeczkach łap. Drapiąc, mruczek oznacza terytorium i informuje inne koty o swojej obecności. To jeden z powodów, dla których nie da się stłumić potrzeby drapania – można ją tylko przekierowywać. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Jak widzisz, kocie pazury zasługują na zainteresowanie i podziw, a także szacunek. Lepiej też z nimi nie zadzierać 😉

Autor: Agata Kufel