Niebezpieczne zdobycze – konsekwencje kociego polowania


Zdarza się, że kocia ofiara okazuje się dla niego... szkodliwa.

Zdarzyło ci się kiedyś, że twój pupil wrócił do domu z ofiarą? Nawet jeśli posiadasz kota niewychodzącego, również możesz spodziewać się przyniesienia prezentu w postaci myszy czy choćby muchy. Koty to drapieżniki, a łowienie to ich natura. Dziś przyglądamy się nie tyle samemu pędowi łowieckiemu, co jego konsekwencjom zdrowotnym. Jakie nieprzewidziane konsekwencje może nieść ze sobą kocie polowanie? Jak mogą wpłynąć na zdrowie kociaka? Poniżej zestawienie najczęstszych kocich ofiar i związanego z nimi ryzyka.

Kocie polowanie: myszy

Myszy, czyli klasyka. Niektóre koty po prostu je łowią, inne nie tylko na nie polują, ale również je zjadają. Niebezpieczeństwa? Myszy przenoszą pasożyty, dlatego koty wychodzące powinny być odrobaczane częściej – najlepiej co 3 miesiące. Istnieje też ryzyko zatrucia, jeśli gryzoń zjadł wcześniej trutkę. Dlatego zawsze obserwuj kota, który wraca do domu po swoich wycieczkach. Jeśli zauważysz zmiany w samopoczuciu, futrzak będzie wymiotował lub stanie się osowiały – udaj się do weterynarza.

kocie polowanie
fot. Shutterstock

Kocie polowanie: żaby

Brzmi zabawnie? A wcale nie jest! Istnieją koty, które w przydomowych ogródkach ze szczególną radością polują właśnie na żaby! Zwłaszcza jeśli jest w ich okolicy więcej niż bardziej „oczywistych” ofiar, takich jak myszy. Łowiąc płazy, kot narażony jest na kontakt z bakteriami, które przenoszą. Najgroźniejsze jest jednak starcie z… ropuchą. Oczywiście wiele zależy od jej gatunku oraz tego, jak wyglądał sam kontakt kociaka z tym stworzeniem, jednak każda ropucha wytwarza toksyny, które mogą być niebezpieczne dla twojego pupila. Działają one na układ nerwowy i serce, mogą doprowadzić do drgawek lub trudności z oddychaniem, o arytmii nie wspominając.

Twój zwierzak upolował ropuchę? Jak najszybciej przemyj mu pyszczek dużą ilością wody, aby wypłukać toksynę. Następnie zabierz kota do weterynarza, który oceni stan jego zdrowia. Szczególną uwagę powinien zwrócić na serce. Może także zlecić podanie silniejszych środków (np. atropiny, leków ułatwiających oddychanie). Dobra wiadomość: w naszej części kontynentu nie występują tak toksyczne gatunki płazów, jak w krajach o cieplejszym klimacie, nie zwalnia nas to jednak z wizyty u lekarza weterynarii, jeśli kocie polowanie zaowocowało przytarganiem do domu ropuchy.

Kocie polowanie: ptaki

Ptaki mogą przenosić toksoplazmozę. Warto od czasu do czasu wykonać test laboratoryjny, który pokaże, czy kot jest zarażony. Jeśli będzie seronegatywny, czyli wskaże na brak zakażenia, możesz być spokojny. Jeżeli twojemu kotu zdarza się polować na ptaki, ważne jest również regularne odrobaczanie.

kocie polowanie
fot. Shutterstock

Kocie polowanie: nietoperze

Zdarza się, że kot upoluje nietoperza – nawet, jeśli mieszkasz w mieście. Brzmi to dość niewiarygodnie, ale jest możliwe. Znany jest przypadek kota niewychodzącego, który złapał nietoperza w mieszkaniu – zwierzak wleciał do domu przez uchylone okno. Jeśli twój kot miał kontakt z tym zwierzęciem, należy udać się z nim do weterynarza. Zwłaszcza wtedy, kiedy:

  • jeśli nie został zaszczepiony przeciw wściekliźnie
  • szczepienie straciło ważność
  • nastąpił kontakt z krwią nietoperza

Najprawdopodobniej będziesz także poproszony o powiadomienie Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego. Kot zostanie (czasem bezpłatnie) zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i będzie objęty kwarantanną na trzy miesiące (czyli: zakaz wychodzenia z domu oraz kontaktu z innymi zwierzętami). Nie denerwuj się – w praktyce wścieklizna występuje u nietoperzy bardzo rzadko, jednak przezorny zawsze ubezpieczony.

Kocie polowanie: muchy i inne owady

Teoretycznie najmniejsze z zagrożeń. Narażony jest na nie nawet kot niewychodzący. Muchy przenoszą bakterie chorobotwórcze, w tym m.in. włosogłówkę (pasożyt jelita ślepego, którym zarazić mogą się zarówno czworonogi, jak i ludzie). Dlatego, podobnie jak w przypadku myszy czy ptaków, regularne odrobaczanie jest bardzo ważne!

kocie polowanie
fot. Shutterstock

Uważaj, gdy widzisz futrzaka polującego na osę lub pszczołę – wówczas należy koniecznie interweniować! Ich ugryzienia, zwłaszcza w koci pyszczek, mogą być naprawdę niebezpieczne dla twojego pupila. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

A czy wasze koty polują i przynoszą wam swoje ofiary? Dajcie znać w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak