Kocie potrzeby emocjonalne – czy wiesz, jak je zaspokajać?

Dach nad głową i pełna miseczka to za mało, by uszczęśliwić kota. Konieczne jest też zaspokajanie potrzeb emocjonalnych naszego pupila.

Coś dla ciała, coś dla ducha – pod tym względem koty wcale nie różnią się od ludzi. Choć niewątpliwie cenią sobie miękkie posłanie i smaczną strawę, musimy pamiętać, że jest jeszcze coś takiego, jak kocie potrzeby emocjonalne. I to do nas, jako ich opiekunów, należy ich zaspokajanie.

Kocie potrzeby emocjonalne

Choć koty udomowiły się same (nie oszukujmy się – dobrze wiedziały, co robią 😉 ), w znacznej mierze zachowały swoją pierwotną „dzikość”. Wynikające z niej instynkty, które na wolności decydują o przetrwaniu zwierzęcia, muszą być realizowane także w bezpiecznym domu. Jeśli kocie potrzeby emocjonalne nie będą przez nas dostrzegane, nasz zwierzak może szybko stać się sfrustrowany i nieszczęśliwy. Nie wolno do tego dopuścić! Poniżej wymieniamy cztery niezwykle ważne aspekty, które powinien mieć na uwadze każdy, kto dzieli swoje życie z kotem.

1. Drapanie i wspinaczka

Obie czynności należą do naturalnych kocich potrzeb. Dzikie koty znaczą swoje terytorium za pomocą gruczołów zapachowych zlokalizowanych na łapkach – drapiąc drzewa i inne obiekty, pozostawiają na nich swój zapach. Tak samo postępują koty domowe – niszcząc twoją nową kanapę, mruczek po prostu kieruje się potrzebą jej „podpisania”, włączając ją w ten sposób do swojego terytorium. Z kolei wspinaczka zapewnia poczucie kontroli nad otoczeniem – koty bardzo lubią patrzeć na wszystko z góry. W dodatku pionowe przestrzenie sprawiają, że należący do nich obszar automatycznie się powiększa.

Pewne jest jedno – nie oduczymy kota żadnej z tych rzeczy i nie powinniśmy nawet próbować. Zamiast tego zorganizujmy mu drapak (lub drapaki) i stwórzmy bądź udostępnijmy miejsca ponad poziomem podłogi, na które będzie mógł wchodzić. Możemy np. zamontować dodatkową półkę, ale równie dobrze zrobić wolne miejsce na szafie czy regale, by mruczek mógł się tam swobodnie ulokować.

2. Atrakcyjne środowisko

Koty są bardzo inteligentne i jednocześnie ciekawskie, a ich mózgi potrzebują wyzwań i stymulacji. Nuda i brak bodźców są dla nich bardzo niekorzystne – prowadzą do rozleniwienia, apatii, a w skrajnych sytuacjach nawet do depresji. Opiekun powinien bezwzględnie zadbać o to, by w kocim środowisku „coś” się działo – dla dobra zdrowia i samopoczucia zwierzaka.

kot podczas zabawy
fot. Shutterstock

Co możemy zrobić? Przede wszystkim zapewnijmy kotu zabawki, które co jakiś czas należy wymieniać – dzięki temu mruczek zyska poczucie, że w jego otoczeniu stale pojawia się coś ciekawego. To nie muszą być drogie, interaktywne gadżety – myszka z kocimiętką, pudełko po nowych butach czy miękka piłeczka z pewnością znajdą uznanie w kocich oczach. Kolejną kwestią są wspólne zabawy – oczywiście przede wszystkim w polowanie! Codziennie poświęcajmy na taką rozrywkę przynajmniej kilkanaście minut. A co, gdy nas nie ma? Możemy pochować w różnych zakamarkach kocie smakołyki, by mruczek samodzielnie je sobie wyszukiwał. Ciekawą opcją może być też kula-smakula – zabawka, którą kot musi obracać, by dostać się do przysmaku. Zmusza do myślenia i motywuje do działania.

3. Bezpieczne miejsce na odpoczynek

Każdy kot musi mieć dostęp do bezpiecznej, zacisznej kryjówki w domu – a najlepiej kilku. Kocie potrzeby emocjonalne obejmują przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. A tak się składa, że każde zwierzę jest najbardziej bezbronne właśnie wtedy, gdy śpi – stąd niektóre koty lubią zwinąć się kłębek w miejscu oddalonym od centrum domowych wydarzeń.

Zadbajmy o to, by kot mógł w razie potrzeby „zniknąć”. Pomoże specjalne legowisko w formie budki, ale także np. wyłożony czymś miękkim karton albo po prostu kocia poduszka ulokowana pod naszym łóżkiem. Ważne, by kot zaakceptował kryjówkę i korzystał z niej z własnej, nieprzymuszonej woli, gdy tylko poczuje taką potrzebę.

4. Więź z opiekunem

Koty wcale nie są takimi samotnikami, jak lubią to sobie wyobrażać niektórzy ludzie. Wręcz przeciwnie – potrzebują uwagi i towarzystwa swojego opiekuna, który jest dla nich jak rodzina. Poświęcajmy mruczkowi dużo uwagi – bawmy się z nim, mówmy do niego i głaszczmy (gdy wyrazi ochotę na pieszczoty). Pozwalajmy, by towarzyszył nam w codziennych czynnościach. W ten sposób budujemy i wzmacniamy więzi wzajemnego zaufania i miłości.

fot. Shutterstock

Pamiętajmy, że opieka nad mruczkiem to coś więcej niż zapewnianie mu dobrych warunków materialnych. To także dbanie o kocie potrzeby emocjonalne.

Autor: Agata Kufel