Najgorsze rzeczy, jakie może zrobić kot. Oto 5 wyjątkowo irytujących kocich wybryków


Nasze słodkie kotki nie zawsze są takie słodkie, na jakie się kreują! Kocie wybryki potrafią uderzyć z wyjątkową mocą. Oto nasza lista najgorszych mruczkowych przewin. Śmiało, można edytować ją w komentarzach!

Ach te mruczące pociechy – sprawiają, że każdy dzień staje się lepszy. Nic tak nie koi nerwów, jak głaskanie ich przyjemnego futerka i słuchanie rozkosznego mruczenia. Nic nie rozczula bardziej od ich słodkiego spojrzenia i nic nie wywołuje większego uśmiechu na naszych twarzach, aniżeli oglądanie fotografii naszych kocich modeli w telefonie. Jednak koty nie są takie milutkie, na jakie wyglądają. O czym również opiekunowie są na co dzień zmuszeni się przekonywać. Jakie są najgorsze kocie wybryki?

Kocie wybryki

Koty to także niezłe łobuziaki. Potrafią w mistrzowski sposób podnieść poziom kortyzolu w organizmie ludzi. Oczywiście w swoim mniemaniu nie robią nic złego. W końcu są dumne i nieomylne. Dlatego tłumaczenie im, że: tak się nie robi, zazwyczaj jest pozbawione sensu. A co takiego może zmajstrować mruczek? Co najbardziej denerwuje kociego opiekuna? Oto nasze propozycje!

1. Siusiu tu i tam

To z pewnością pierwsze, co przychodzi kociarzom do głowy. Ponieważ mruczki siku traktują nie tylko jak potrzebę fizjologiczną, ale również jako sposób komunikacji, to przy nieuregulowanych kwestiach terytorialnych oraz hormonalnych – albo w przypadku kociego stresu – możemy spodziewać się kociego moczu również poza kuwetą. Takie faux pas może być jednak spowodowane bardziej przyziemnymi kwestiami. Kuweta nieodpowiednia, postawiona w złym miejscu lub zbyt rzadko sprzątana to doskonały powód, aby nasiusiać na wygodne i czyściutkie łóżko.

2. Okres saneczkowy

Ząbkowanie dzieci jest niczym w porównaniu z regularnie saneczkującym kotem długowłosym. Uwierzcie nam, znamy to z autopsji. Czasami zdarza się tak, że kot odczuwa dyskomfort podczas załatwiania się. I nie mówimy tutaj o siku. Jeżeli nie jest to sytuacja jednorazowa – z powodzeniem idzie oszaleć! Takie zachowanie zawsze należy zdiagnozować u weterynarza. W naszym przypadku odkrywanie przyczyny trwało na tyle długo, że firma piorąca kanapy dodała nasz adres do „ulubionych”, a kot chyba zdążył polubić kąpiele. Ech…

3. Zanurzenie

A jeśli już o kąpieli mowa… Czy wasz mruczek również uwielbia towarzyszyć wam we wszystkich łazienkowych czynnościach? Obecność kociego przyjaciela podczas relaksującej kąpieli może być przyjemna. Chill, ciepełko, wspólna chwila dla siebie. To takie słodkie, kiedy kociak bawi się wodą, pianą, czy próbuje dostać się do nas za wszelką cenę, by na przykład dać baranka. Gorzej, jeśli zwierzak przez przypadek wpadnie do wody i zacznie desperacko próbować się z niej wydostać. To będzie raczej koniec relaksu. Zadrapania najwyższego stopnia gwarantowane…

4. Maślana sprawa

Z takich drobniejszych przewinień postanowiliśmy wyróżnić jakże częste i popularne: lizanie masła. Ze świecą szukać kota, który potrafi oprzeć się maślanej kostce. To produkt, którego należy w kocim domu pilnować niczym oka w głowie! Pozostawione same sobie, choć na pięć minut, prawie na sto procent zostanie potraktowane kocim jęzorem. I niby nic w tym złego, w końcu notorycznie dostajemy od naszych milusińskich buziaczki. Jednak świadomość nakładania na kanapkę masła, które nasz mruczek już sobie soczyście zaznaczył, budzi mieszane uczucia.

5. Komputerowy haker

Irytującą przewiną może być także zwyczaj wciskania łapkami komputerowych guzików, których mocy my sami nie jesteśmy świadomi. Zablokowana klawiatura, wyłączony touchpad, odwrócony ekran. Jak ten kot to robi? Gorzej jednak, jeśli wyśle niegotowego jeszcze maila albo pozamienia kolejność okienek w komunikatorze. I wtedy wyśle wiadomość. Nie mamy pojęcia, jak on to robi, ale kocia obecność na klawiaturze komputera zawsze kończy się dla nas małą tragedią.

A co wyprawiają wasze koty?

Przy tych wszystkich aferach popularny kłaczek nie wypada najgorzej. Kocie wybryki potrafią, oj potrafią, uderzyć z większą mocą. A czy wam koci współlokatorzy zafundowali którąś z powyższych „rozrywek”? A może macie pomysł, co należałoby dodać do tej listy? Z przyjemnością wysłuchamy waszych żali!

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array