Kolejna kocia kawiarnia w Polsce – już działa


Jest takie miejsce w Lublinie, do którego można przyjść napić się kawy i wygłaskać koty. Mieszka ich tutaj 11. Mrau Cafe otworzyło wczoraj swoje podwoje dla gości.

Jest takie miejsce w Lublinie, do którego można przyjść napić się kawy i wygłaskać koty. Mieszka ich tutaj 11. Mrau Cafe otworzyło wczoraj swoje podwoje dla gości.

Mrau Cafe mieści się przy ulicy Orlej. Jego koci mieszkańcy pochodzą z lubelskiego schroniska dla zwierząt. Mogą swobodnie poruszać się po lokalu. Gości obowiązuje specjalny regulamin, zatwierdzony przez Prezesa (o którym dalej). Po wejściu do kawiarni muszą m.in. zdezynfekować ręce. Kotów nie wolno podnosić, ani zdejmować z kolan – jeśli zwierzak na nie wejdzie, musimy poczekać aż sam z nich zeskoczy. Przy robieniu zdjęć nie wolno używać flesza, by przestraszyć zwierzaków. Kociaków nie wolno też budzić, można je za to głaskać i drapać.

Próbując policzyć koty, może się okazać, że będzie ich 12 – ten dodatkowy to Igor, zwany też Prezesem, kot właścicieli kawiarni. Czasem wpada w odwiedziny.
Czy kocia obsada kawiarni szuka nowych domów? Tak. Ale z adopcją nie będzie tak łatwo. Nie wystarczy przyjść do Mrau Cafe, by wyjść z niej z kotem.
– Adopcje będą możliwe tylko wtedy, gdy uznamy, że kot sobie wybrał człowieka – podkreśla Konrad Białek z Mrau Cafe.

Lubelska Mrau Cafe jest czynna od poniedziałku do czwartku od godz. 10 do 21, w piątki i soboty do 22, a w niedziele od 11 do 20.
W Sylwestra kawiarnia będzie czynna w godzinach 11-15.