Kolejne miasta, kolejne domki dla kotów

Idea stawiania ocieplanych domków dla kotów wolno żyjących staje się coraz popularniejsza.

Już nie tylko fundacje pro zwierzęce zapewniają kotom schronienie zimą, ale też urzędy miast. Niedawno pisaliśmy o domkach dla kotów w Łodzi. Podobne akcje realizują włodarze innych miast.

Kocie domki w Lublinie

W Lublinie domki zostały zaprojektowane specjalnie pod wytyczne Ratusza, któremu nie odpowiadały produkty dostępne na rynku. W sumie zakupiono 54 budki, a ich koszt to ponad 55 tys. zł. To jeden z projektów budżetu obywatelskiego.

W każdej z budek są dwa legowiska z odrębnymi wejściami zaprojektowanymi tak, by nie tworzyły się przeciągi. Do wejść prowadzą pochylnie. Konstrukcja jest wykonana z drewna, ocieplona styropianem, a otwierany dach ma ułatwić sprzątanie wnętrza. Budki stoją na nóżkach, nie bezpośrednio na gruncie, by zapewnić maksymalne ciepło. Tabliczki na domkach informują, że wolno żyjące koty „stanowią dobro ogólnonarodowe”.

Do tej pory domki zamontowano m.in. przy ul. Choiny, Smyczkowej, Rzeckiego, Faraona, Niepodległości, Tumidajskiego, jak również przy Al. Racławickich wystawiono już w listopadzie. Koleje domki mają być rozmieszczane w śródmieściu, na Starym Mieście, Kalinowszczyźnie, Tatarach, Bronowicach, Kośminku, Dziesiątej, Wrotkowie, Czubach Północnych, Konstantynowie i na terenie Czechowa – informuje Dziennik Wschodni.

Sandomierz stawia na domki

Dziesięć domków dla bezdomnych kotów kupił sandomierski urząd miasta. Każdy trzypiętrowy, z sześcioma pomieszczeniami.

Poznań

W Poznaniu akcja „domkowa” ma już trzecią edycję. Pracownicy schroniska dla zwierząt zdążyli już postawić domki na os. Władysława Łokietka, przy ul. Głogowskiej i Konopnickiej, na terenie ogrodów działkowych przy ul. Kobylepole i Minikowo. W sumie pojawi się ich w tym roku 60. Domki wykonane są z drewna i ocieplane styropianem. Mają otwierane dachy, co ułatwia ich sprzątanie. Są małe i duże. Małe pomieszczą trzy-cztery koty, duże – piętrowe – nawet osiem. Wykonane zostały na zamówienie rad osiedli i organizacji pozarządowych, zajmujących się opieką nad wolno żyjącymi kotami. To one wybierały lokalizację dla domków. Ich koszt wyniósł 12 tys. złotych – donosi portal tvn24.

Po co stawiać domki kotom?

Ocieplone, solidne schronienie to szansa dla wolno żyjących kotów na przetrwanie zimy. Szczególnie takiej jak obecna, gdy temperatury spadają nawet do minus 20 stopni.

fot. Anita Lewandowska, Facebook Koty.pl
fot. Anita Lewandowska, Facebook Koty.pl

A jeśli domków dla kotów nie ma? Wystarczy uchylić okienko w piwnicy, postawić w środku tekturowe lub styropianowe pudło, wyścielić sianem lub kocem. Oraz – monitować w swoich urzędach miast, zgłaszać zapotrzebowanie na kocie domki, zgłaszać projekty obywatelskie – to naprawdę działa.

fot. domki zbudowane przez Fundację Zmieńmy Świat z Tarnowa

Koty wolno żyjące chronione prawem

W świetle polskiego prawa koty wolno żyjące są dobrem ogólnonarodowym. Każdy obywatel RP ma obowiązek je chronić. Jedni stawiają domki i dbają o ich czystość i ciepło, inni dokarmiają zwierzęta. Jeszcze inni – wystarczy, aby nie przeszkadzali tym pierwszym. Kot to zwierzę nie tylko miłe, chronione prawem, ale i pożyteczne w miejskiej dżungli – chroni przed gryzoniami, na dodatek w sposób całkowicie ekologiczny, bez toksycznej chemii i – skuteczniej.

Działania takie jak: wyłapywanie kotów, płoszenie, zakaz karmienia, są zabronione i  kwalifikowane przez polskie prawo jako znęcanie się nad zwierzętami i zagrożone karą grzywny lub więzienia.

W nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt (styczeń 2012) podniesiono wymiar kary pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami do lat trzech, a kary finansowej do kwoty 100 tys. złotych.

Spółdzielnie mieszkaniowe, które próbują zakazywać dokarmiania kotów wolno żyjących oraz stawiania dla nich budek łamią polskie prawo. Ustawa o Ochronie Zwierząt jest nadrzędna wobec zarządzeń spółdzielni, i to spółdzielnie muszą swoje rozporządzenia dostosować do obowiązujących przepisów prawnych.

Postraszyliśmy? Jeśli nie działa odwoływanie się do wyobraźni i empatii, pozostaje twarde prawo.

fot. styropianowe ocieplane domki budowane przez łódzki Kotylion
fot. styropianowe ocieplane domki budowane przez łódzki Kotylion

Jak możesz pomóc

Ty też możesz pomóc. Możesz sam zbudować i postawić pod blokiem koci domek. A może już dokarmiasz miejskie mruczki i chętnie sprawiłbyś im ciepłe schronienie na zimę, ale nie masz środków lub nie potrafisz sam go zbudować? Zwróć się z prośbą o podarowanie domku kotom do urzędu miasta lub do lokalnie działającej fundacji.

kot przy drewnianym domku w Szczecinie
fot. TOZ Szczecin

Domki budowane są z różnych materiałów, są zawsze sprawdzone pod kątem funkcjonalności. Jedna solidna drewniana budka to wydatek nawet kilku setek złotych. Dlatego te fundacyjne albo pochodzą od sponsorów (niestety, rzadko), albo budowane są z tańszych materiałów.

Nie musisz budować, dokarmiać, a też uczynisz świat lepszym! Przekaż darowiznę fundacji, zaznaczając że jest ona z przeznaczeniem na budowę kocich budek. W ten sposób też pomagasz zwierzętom.