Koronawirus. Co z kotem, gdy zachorujesz?


Martwisz się, co stałoby się z twoim pupilem, gdybyś zachorowałł? Zawczasu opracuj plan awaryjny - teraz, kiedy jesteś zdrowy.

Rosnąca liczba przypadków zakażenia koronawirusem SARS-Cov-2 budzi zrozumiały niepokój nas wszystkich. Eksperci ostrzegają, że szczyt zachorowań wciąż przed nami i zalecają zachowanie maksymalnych środków ostrożności. Jednak choć możemy i powinniśmy minimalizować ryzyko zarażenia, nikt nie da nam gwarancji, że na pewno do niego nie dojdzie. Czy zastanawiałeś się, co stanie się z twoim kotem, gdy zachorujesz? Warto o tym pomyśleć zawczasu i opracować dokładny plan działania.

Opieka nad kotem w czasie pandemii

Nikt nie chce zachorować, ale życie bywa nieprzewidywalne – dopóki nie istnieje szczepionka, każdy z nas jest mniej lub bardziej zagrożony zarażeniem. Wolisz o tym nie myśleć? To zrozumiałe – w obecnej, trudnej sytuacji bardzo ważne jest pozytywne myślenie. Jednak łatwiej będzie ci je zachować, gdy na wszelki wypadek opracujesz plan awaryjny. Jeśli masz pod opieką kota, powinieneś to zrobić zawczasu. Choć mruczek nie może się zarazić, twoja ewentualna choroba może zagrozić jego bezpieczeństwu – zwłaszcza, jeśli mieszkacie tylko we dwoje.

Kto zająłby się twoim zwierzakiem, gdybyś musiał spędzić jakiś czas w szpitalu? Co w sytuacji, gdybyś przebywał na kwarantannie bez możliwości wyjścia z domu, a twój kot akurat wtedy potrzebowałby weterynarza? Takie pytania, choć nieprzyjemne, lepiej zadać sobie wcześniej. Mając w głowie przygotowane rozwiązania, po prostu będziesz czuł się bezpieczniej.

Co z kotem, gdy zachorujesz? Rozważ możliwości

Dobra wiadomość jest taka, że nie ma sytuacji bez wyjścia – zwłaszcza, jeśli zawczasu wykazujemy się odpowiedzialnością i wyobraźnią. Właśnie dzisiaj, kiedy jesteś zdrowy, weź kartkę i dobrze się zastanów. Kto z twojego otoczenia mógłby zaopiekować się twoim kotem, gdyby z dnia na dzień zaszła taka potrzeba?

  • Nie mieszkasz sam

jeśli na co dzień dzielisz mieszkanie z rodzicami, rodzeństwem lub partnerem/partnerką, sprawa jest stosunkowo prosta. Prawdopodobnie możesz liczyć na to, że w razie potrzeby zajmą się kotem. Aby mieć pewność, porozmawiaj i ustal to zawczasu. Koniecznie musisz to zrobić też wtedy, gdy np. wynajmujesz lokum z przyjaciółmi czy po prostu znajomymi. Współlokator nie jest zobowiązany, by ci pomóc – może mieć swoje własne plany, chcieć wyjechać do rodziny, czy po prostu nie mieć ochoty angażować się w sytuację. Lepiej dowiedzieć o tym wcześniej, by w kryzysowym momencie nie przeżyć bolesnego rozczarowania.

  • Mieszkasz sam

Co z kotem, gdy zachorujesz, a nikt więcej z wami nie mieszka? Już dziś zacznij szukać osoby, która w razie czego mogłaby się nim zająć. Obdzwoń bliskich, przyjaciół, popytaj sąsiadów – ważne, żeby był to ktoś godny zaufania, najlepiej lubiący koty i mieszkający w pobliżu. Przekaż tej osobie zapasowy komplet kluczy, by w razie potrzeby od razu miała swobodny dostęp do twojego pupila.

  • W obu przypadkach

Niezależnie od twojej sytuacji mieszkaniowej i ustaleń dotyczących opieki awaryjnej nad mruczkiem, koniecznie zadbaj o:

Kocie zaopatrzenie – miej w domu zapas karmy i żwirku do kuwety, by nie narażać nikogo na koszty ani na konieczność odbywania dodatkowych spacerów po zakupy.

Pisemne instrukcje – spisz najważniejsze informacje dotyczące potrzeb i zwyczajów twojego mruczka. Co z kotem, gdy zachorujesz? Jak często i ile karmy mu dawać? Czy przyjmuje na stałe jakieś leki? Czym lubi się bawić? Przygotuj taki dokument na komputerze, wydrukuj go i np. przyczep magnesem do lodówki. Możesz też mieć go w szkicach w skrzynce pocztowej – w razie potrzeby będziesz mógł błyskawicznie wysłać go mailem.

Co w sytuacji, gdy nie możesz liczyć na pomoc bliskich?

Mieszkasz w znacznym oddaleniu od rodziny i przyjaciół? Twoi krewni/znajomi sami odbywają kwarantannę lub są w grupie wysokiego ryzyka i nie mogą ci pomóc? Tak też się niestety zdarza – musisz być na to przygotowany. Tutaj z pomocą przyjdzie internet i media społecznościowe – szukaj lokalnych fundacji, grup wsparcia dla zwierzolubów, sprawdź też hotele dla zwierząt. Nie bój się pytać o możliwości pomocy i nie trać nadziei – wsparcie może nadejść z nieoczekiwanej strony. Już teraz w wielu regionach Polski pojawiają się ogłoszenia hoteli zwierzęcych, które oferują osobom samotnym lub w trudnej sytuacji, że zaopiekują się ich pupilem. Podobnie dzieje się za granicą – właściciele hoteli dla kotów w Wielkiej Brytanii i w USA nieodpłatnie udostępniają miejsca dla kotów w potrzebie.

co z kotem, gdy zachorujesz
fot. Shutterstock

W razie kwarantanny…

…również będziesz potrzebował pomocy z zewnątrz – choćby w kwestii zakupów. Tu na ogół sprawa jest prostsza, bo w takiej sytuacji powinna skontaktować się z tobą opieka społeczna, by zapytać o twoje potrzeby. Dla własnego komfortu lepiej jednak mieć też „zaklepaną” jakąś zaufaną osobę, która w razie potrzeby np. zawiezie twojego mruczka do weterynarza. Jeśli to niemożliwe, nie wahaj się pytać/prosić o pomoc pracowników socjalnych czy nadzorującej cię policji.

Ty także pomagaj i bądź wsparciem dla innych!

Masz już opracowany plan awaryjny? Doskonale – teraz możesz spać spokojniej i jednocześnie mieć nadzieję, że nie okaże się potrzebny. Tymczasem, jeśli jesteś zdrowy i nie należysz do grupy ryzyka, zainteresuj się tymi, którzy nie mają tyle szczęścia. Obecna sytuacja jest szczególnie trudna dla osób starszych i samotnych. Jeśli tylko możesz, zaoferuj swoją pomoc – w zrobieniu zakupów, wyprowadzaniu psa. Bądź wsparciem dla tych, którzy go potrzebują – pomyśl, że sam nie wiesz, kiedy też będziesz w potrzebie. Zwykła życzliwość naprawdę potrafi zdziałać cuda – zwłaszcza teraz, gdy wszyscy potrzebujemy jej bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Autor: Agata Kufel