Kot atakuje mojego psa! Co zrobić, by przestał?


Tę wojnę trzeba jak najszybciej zakończyć! Dowiedz się, w jaki sposób.

Kot atakuje psa? Taka łamiąca stereotypy wojna domowa jest poważnym problemem dla każdego opiekuna… Nie trzeba się jednak załamywać. Przede wszystkim należy zrozumieć ten problem, a następnie przejść do jego rozwiązywania. Bo oczywiście rozwiązać się go da!

Dlaczego kot atakuje psa i jak to powstrzymać?

Powodów, dla których kot atakuje psa, może być naprawę wiele. Dużo zależy od otoczenia czy usposobienia mruczka. Może być to kwestia tzw. popędu łupu – tego samego, który objawia się podczas podgryzania cię w palce lub kostki. W innym przypadku agresja może wynikać z odczuwania lęku lub niepewności. Pewne jest, że dokładna obserwacja niepożądanych zachowań jest kluczem do zrozumienia i rozwiązania konfliktowej sytuacji między psem a kotem. Aby łatwiej ją zdiagnozować, zapoznaj się z najczęstszymi modelami konfliktu.

Irytacja

Koty z natury są bardziej zamknięte i zdystansowane niż psy. Jeśli twój Burek czy Łatek jest ruchliwy, głośny, mocno pobudzony, kociak może mieć go zwyczajnie dość. Podobną sytuacją jest zachęcanie do zabawy. Kiedy kot czuje, że psiak przekracza jego strefę komfortu, nie czeka długo, aby ten zrozumiał swój błąd. Trudnością w takim przypadku jest fakt, że psy nie radzą sobie szczególnie dobrze w odczytywaniu mowy kociego ciała i mimo ostrzeżeń, nie ustępują w staraniach o zabawę lub atencję. Wówczas kotu nie pozostaje nic innego, jak uciec lub zaatakować… Jeśli jest on pozbawiony możliwości bezpiecznego odwrotu, możesz być niemal pewny, że wybierze tę drugą opcję.

Rozwiązanie: stwórz odpowiednią przestrzeń

Kot nie będzie chciał atakować psa, jeśli zobaczy możliwość ucieczki od kłopotliwego kompana. Stwórz więc taką przestrzeń, która mu to umożliwi. Chodzi o wydzielenie stref, które będą dostępne tylko dla mruczka. Może być to zwykły drapak, hamak czy kojec, do którego pies nie będzie mógł się dostać. Atak nie jest pierwszym odruchem, jaki powinien zastosować twój kot, więc staraj się raczej zapobiegać niż leczyć.

Strach i jego pogłębianie

Agresywne zachowania mogą być także generowane przez stres. Zmiany w domu przeważnie niepokoją koty. Może pies jest nowym członkiem rodziny? Koty tylko wyglądają na takich twardzieli, ale wystarczy mała zmiana, by rozstroić ich nerwy. A to skutkować może agresywnymi zachowaniami. Myślisz, że przejdą one z czasem? Niekoniecznie… Jeśli pies jest obiektem, który niepokoi kota, ten zacznie się przed nim bronić – syczeć, drapać lub gryźć. Bardzo prawdopodobne, że pies się wówczas wycofa. Jaką informację zwrotną dostaje wówczas mruczek? „Dobrze, boi się i odchodzi, a ja czuję się bezpiecznie. Zrobię to jeszcze raz, gdy znów się tu pojawi!” I tak się to nakręca… Dłuższy pobyt psa nie sprawi, że kot do niego przywyknie, a wręcz przeciwnie – mruczek będzie kontynuował swoje agresywne zachowania. Oczywiście od każdej zasady są wyjątki, ale to nie powód, by lekceważyć konfliktową sytuację.

Rozwiązanie: wyciszenie kota

Na rynku dostępnych jest wiele preparatów, które pomogą twojemu kotu zrelaksować się i zaakceptować zmiany. Możesz spróbować rozpylać po domu odpowiednie feromony, dzięki którym obecność psa nie będzie uciążliwa, a nawet skojarzy się z przyjemnymi odczuciami. Ważne jest też pozytywne wzmacnianie kota, który narażony jest na stres. Okazuj mu miłość i uwagę, ale nie nagradzaj agresywnych zachowań. Staraj się przekierować go choćby na zabawkę – tu pomocne mogą być produkty z matatabi lub kocimiętka.

Popęd łupu

Ten naturalny instynkt budzi się w kotach najczęściej w stosunku do mniejszych psiaków lub szczeniąt. Skutkuje chęcią „upolowania” nieszczęśnika. Ze strony kota może być to forma zabawy, ale pies z pewnością nie będzie czuł się komfortowo.

Rozwiązanie: przekierowanie uwagi na inną formę zabawy

Przekierowanie uwagi kota na inną „zabawkę” to najlepsze, co możesz w takiej sytuacji zrobić. Zabieranie mruczka od psa, branie jednego albo drugiego na ręce wzmocni tylko ekscytację, a w dodatkowo wygeneruje stres. Postaraj się więc zainteresować kota czymś innym – ciekawą zabawką, nowym zapachem (znów podziękujesz temu, kto wymyślił piłeczki z matatabi). Warto też zapewnić kotu kilka interaktywnych zabawek, które staną się idealnym, bo ruszającym się obiektem łowów. Innym niż pies!

Zaborczość

O tym, że koty to zazdrośniki, nie trzeba chyba wiele pisać. Niektóre mają wysoko rozwinięty instynkt terytorialny, co utrudnia dzielenie się czymkolwiek z… kimkolwiek. Agresja kota względem psa może być spowodowana niezadowoleniem z wkładania psiego jęzora czy łap do miseczki, kuwetki albo do legowiska. Ten problem dotyczy szczególnie kotów, które nigdy wcześniej nie dzieliły z nikim domu.

Rozwiązanie: podział przestrzeni

Postaraj się, aby i kot, i pies miały swoje własne obszary. Zorganizuj przestrzeń tak, by mruczek miał swoje posłanie i miejsce do jedzenia na wyłączność. To samo zafunduj psiakowi. Rozgraniczenie ich terytoriów pozwoli uniknąć niechcianych starć.

Niezgodność charakterów

Takich podwalin konfliktowej sytuacji nie życzymy żadnemu z opiekunów czworonogów. Problem polega bowiem na tym, że kot jest za bardzo/za mało jakiś, a pies za bardzo/za mało jakiś i to generuje napięcie. Na przykład: kot jest za bardzo strachliwy, a pies za bardzo ruchliwy. Inny przypadek: kot jest zbyt terytorialny, a pies ma niski poziom samokontroli. Niezgodność charakterów to trudna sytuacja, ponieważ wymaga ona bardzo wiele pracy ze strony opiekuna, któremu nie zawsze uda się pogodzić zwaśnione osobniki.

Rozwiązanie: jest kilka

  • Naucz zwierzęta samokontroli. Możesz postarać się, by twój pies i kot reagowali na komendę „zostaw”. W ten sposób będziesz mieć kontrolę nad ich zachowaniami, w najlepszym przypadku bez ingerencji fizycznej.
  • Pomyśl o separacji. Nie brzmi to dobrze, ale niekiedy trzymanie zwierząt z dala od siebie jest jedynym rozwiązaniem. Po rozdzieleniu możesz starać się bardzo powoli i z wyczuciem dopuszczać je do siebie, aby „na nowo” przyzwyczaiły się do swojej obecności. Takie próby zacznij od wymiany zapachowej – przenoś kocyk czy zabawki od jednego czworonoga do drugiego. Dzięki temu na spokojnie zaczną się ze sobą oswajać.
  • Zadbaj o neutralny grunt. Nie faworyzuj ani kota, ani psa. Postaraj się, aby ich spotkania odbywały się na terenie, który nie należy do żadnego z nich. Wówczas zmniejszysz szansę na powstanie konfliktu.

Kot atakuje psa sam z siebie? To może być przekierowana agresja!

Kocia psychika ma pewną właściwość, która niekiedy może się uaktywnić u kotów wysoko wrażliwych. Jest to tzw. przekierowywanie agresji. Zjawisko to polega na rozładowaniu napięcia wywołanego przez obiekt X na (często przypadkowym) obiekcie Y. Co to oznacza w praktyce? Choćby to, że twojego kota może zestresować coś, co zobaczy za oknem, np. ptak. Wówczas stres ten będzie wyładowywać za pomocą agresywnych zachowań względem psa. Dlaczego? Bo ten jest akurat w pobliżu i, w przeciwieństwie do ptaka za oknem, jest dostępny. To, co możesz zrobić, to odizolować mruczka od potencjalnie denerwujących go lub wywołujących strach bodźców.

Czy agresywne zachowanie kota wobec psa powinno cię martwić?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim musisz mieć na względzie zdrowie psiaka. Po podrapaniu przez kota w oko bardzo częste jest powikłanie w postaci owrzodzeń rogówki. Zadrapany brudnym pazurem nos też może paść ofiarą infekcji. Inną kwestią jest to, że zaatakowany pies może chcieć się bronić i zrobi kotu poważną krzywdę. To nie jest czas na stanie z rękami w kieszeniach. Musisz interweniować!

Pamiętaj, że sposób postępowania, gdy kot atakuje psa,  powinien być uzależniony od podłoża problemu, na którym wyrósł konflikt. Nie martw się, jeśli sam nie będziesz w stanie go rozpoznać. Zawsze możesz liczyć na pomoc doświadczonych behawiorystów, którzy będą służyć ci wiedzą. Najważniejsze, by problemu nie bagatelizować.

Autor: Julia Dzierżak