Dlaczego kot ciągle prosi o jedzenie, choć ma pełną miseczkę?

Nie smakuje mu, chciałby świeżą porcję, a może nie widzi, że coś jeszcze jest w misce? Zaskoczymy cię - prawdopodobnie nie chodzi o żadną z tych rzeczy.

Gdy tylko kierujesz swoje kroki w stronę kuchni, natychmiast rozlega się głośne „miau”. Odruchowo zaglądasz do kociej miski, która… wcale nie jest pusta. Mimo to mruczek wciąż wpatruje się w ciebie wyczekującym wzrokiem. Brzmi znajomo? No właśnie. Dlaczego kot ciągle prosi o jedzenie, choć ewidentnie nie jest głodny? Specjaliści mają na ten temat ciekawą teorię.

Gdy kot ciągle prosi o jedzenie

Chyba każdy kociarz wie, jak irytujące potrafi być na dłuższą metę tego typu zachowanie. Dlaczego ten kot ciągle prosi o jedzenie? Przecież nie może być głodny, skoro ma pełną miskę… Nie smakuje mu? A może karma jest już nieświeża? Głowimy się i głowimy, chcąc uspokoić naszego pupila. Bardzo często ulegamy kocim naciskom i wymieniamy bądź uzupełniamy zawartość miseczki. Często tylko po to, by popatrzeć, jak kot obwąchuje jej zawartość i… zdecydowanym krokiem oddala się z kuchni.

O co tutaj chodzi? Czy nasz kot jest tak wybredny, że nie smakuje mu nawet najlepsza karma? A może nie widzi, że coś jeszcze leży w miseczce? Prawdopodobnie chodzi o coś zupełnie innego i wcale nie ma to związku z jedzeniem.

Głód? Tak, ale…

…nie w tradycyjnym tego słowa rozumieniu. Eksperci badający zachowania kotów domowych są zdania, że prowadząc swojego opiekuna do miski, większość mruczków wcale nie chce uzyskać dodatkowej porcji karmy. Tu chodzi o naszą uwagę, która w momencie karmienia zwykle koncentruje się w 100% na kocie. Gdy napełniamy miskę naszego ulubieńca, często czule do niego przemawiamy i głaszczemy jego futerko. Ta chwila jest dla kota tak przyjemna, że pragnie przeżywać ją jak najczęściej. Dlatego zaczepia nas przy każdej nadarzającej się sposobności.

Teorię tę potwierdza m.in. znany badacz John W. S. Bradshaw. W swojej książce „The Behaviour of the Domestic Cat” autor sugeruje, że większość ludzi źle interpretuje kocie zachowanie, biorąc je za głód, gdy tymczasem kryje się za nim pragnienie interakcji z człowiekiem. Nic więc dziwnego, że gdy napełnimy kocią miskę, mruczek nie jest tym zainteresowany – miał zupełnie inny cel, który już osiągnął, więc może znów zająć się swoimi sprawami.

O co chodzi, kotku?

Nie czujesz się do końca przekonany? Przeprowadź ze swoim kotem prosty eksperyment. Gdy następnym razem zacznie miauczeć i prowadzić cię do swojej (pełnej) miski, podnieś ją i odstaw z powrotem, nic do niej nie wkładając. Zamiast tego pogłaszcz kota i zaproś go do zabawy – wyjmij wędkę lub rzuć mu ulubioną zabawkę. W ten sposób przekonasz się, czy chodziło mu o jedzenie czy jednak o to, byś poświęcił mi trochę czasu. Jeśli o to drugie, to prawdopodobnie zacznie się z tobą bawić i zwyczajnie zapomni o misce.

kot nie miauczy
fot. Shutterstock

Pamiętaj, że w naturze koty jednorazowo jedzą niewielkie zdobycze, na które polują nawet po kilka razy dziennie. Stały dostęp do karmy nie jest dla nich czymś naturalnym – koci metabolizm działa inaczej. Gdy więc wydaje ci się, że twój kot ciągle prosi o jedzenie, choć raczej nie ma prawa być głodny, spróbuj zaoferować mu wspólną zabawę. Niewykluczone, że po jej zakończeniu mruczek z własnej woli „wyczyści” miseczkę z tego, co w niej leży, by uzupełnić spalone przed chwilą kalorie 😉

Autor: Agata Kufel