kot domowy i laptop

Na topie

Kot domowy XXI wieku. Jaki jest kot nowego stulecia?

Świat się zmienia, a kot domowy zmienia się wraz z nim. Oto instrukcja obsługi kota ery Facebooka w pigułce.

Kot domowy jaki jest, każdy widzi. Czy na pewno to takie oczywiste?

Kocim śladem przez wieki

Dawno temu życie kotów było pełne niebezpieczeństw, niedostatków pożywienia, chłodu i zmiennych kolei losu. A to je czczono i wynoszono na piedestały – w Starożytnym Egipcie każdy mruczek był wcieleniem bogini Bastet. A to piętnowano i prześladowano na równi z czarownicami – na średniowiecznych stosach zakończyło życie wiele nie tylko czarnych kotów. Przez wieki towarzyszyły ludzkości, zamieszkując spichlerze i zabudowania gospodarcze. Jeśli trafiały do domu, to tylko po to, by złapać zabłąkaną w nim mysz. Miejsce kota było na dworze. Bynajmniej nie królewskim.

koty wolno żyjące
fot. Shutterstock

Nadszedł wiek XX i wydawało się, że koty nareszcie na dobre zajęły należne sobie miejsce na podwórku ludzkości. Już nie musiały polować na myszy, by się wyżywić, choć mogły to robić nadal – jeśli tylko chciały. Z podwórek i obór przeniosły się na miękkie kanapy. Wiele z nich zyskało przywilej jedzenia z porcelany i spania w ludzkich łóżkach. Dopieszczane i rozpieszczane – wymyślnymi zabawkami, przeróżnymi rodzajami doskonale zbilansowanej karmy, nie wspominając o całym arsenale przyrządów ułatwiających codzienną pielęgnację. Awansowały na zwierzęta do towarzystwa. Niestety, XX wiek to także setki kotów, na których w zaciszach laboratoriów dokonywano eksperymentów w imię nauki i wyższych celów. Francuzi i Rosjanie wysyłali koty w kosmos, a Amerykanie próbowali zrobić z nich szpiegów idealnych. Jak mruczkom udało się przetrwać te mroczne czasy, pozostaje ich tajemnicą.

Mrrrewolucja XXI wieku

Czy nadejście XXI wieku coś zmieniło w kocim życiu? Na naszych oczach odbywa się prawdziwa mrrrewolucja.  Co tu dużo mówić, mobilny internet, smartfony i media społecznościowe wymyślono po to, by ułatwić kotom podbój świata. Bezkrwawo i skutecznie. Najpopularniejsze filmiki na YouTube to filmiki z kotami. Grumpy Cat, Lil Bub i Kot ze Shreka usunęły w cień poczciwego Garfielda. Każdego dnia rodzi się nowy koci celebryta. Każdy dzień to tysiące nowych memów z kotami, zdjęć z kotami, demotywatorów z kotami i filmów z kotami. Bycie kociarzem to nie wstyd, ale powód do dumy. Zwariowana kociara jest trendy. Najlepiej taka ubrana w kocie motywy od stóp do głów.

kot domowy zdjęcie modowe glamour
fot. Shutterstock

Kot domowy ery Facebooka

1. Żyje dłużej niż jego przodkowie. Przeciętnie dożywa 15-20 lat. Do późnej starości pozostaje aktywny.

2. Przeważnie jest wysterylizowany. To główny czynnik wydłużający kocie życie.

3. Kot domowy ma dobrą opiekę lekarską, czasem wykupione ubezpieczenie zdrowotne. Nowotwór czy utrata łapy już nie są wyrokiem. Koty bez łap zyskują nowe życie dzięki tytanowym protezom. Szczepienia profilaktyczne chronią przed chorobami wirusowymi.

4. Do dyspozycji ma jedzenie w pełni zbilansowane, wysoko przetworzone i bywa, że naszpikowane chemią. Istnieją setki rodzajów karmy, odpowiednie dla różnych etapów rozwoju, aktywności, rasy i stanu zdrowia. Opracowano linie karm bezzbożowych, holistycznych i organicznych, a nawet wegetariańskich. Nigdy wcześniej przemysł związany z wytwarzaniem jedzenia dla kotów nie był tak rozwinięty.

5. Mieszka w domu z zabezpieczonym siatką balkonem, chroniącym przed upadkiem. Do dyspozycji ma drapaki, legowiska, kocyki, transportery, a czasem miniogród na balkonie – catio. Opuszcza zacisze mieszkania tylko celem wizyty w lecznicy.

kot na drapaku
fot. Shutterstock

6. Nie ma właściciela, lecz opiekuna. Należy sam do siebie. Jest przyjacielem i towarzyszem, powiernikiem i terapeutą. To już nie tylko zwierzę. To członek rodziny.

7. Cierpi na choroby cywilizacyjne takie jak cukrzyca, astma, otyłość, alergia, niewydolność nerek. Sprzyja im wszechobecny stres, mała ruchliwość, zajadanie nudy, wszechobecna chemia i niewłaściwy tryb życia.

8. Ma nowe, wysoko zaawansowane technicznie zabawki: interaktywne „na myślenie” oraz wirtualne. Jest za pan brat ze smartfonem, służy mu on zarówno do gier jak i selfowania. Nie jest już skazany na umiejętności fotograficzne swoich opiekunów, potrafi sam zrobić sobie selfie. W końcu obsługę smartfona ma w jednym pazurku.

kot domowy robi selfie
fot. Shutterstock

9. Nie musi polować. Może się bawić, jeść i spać, wiodąc beztroskie życie wiecznego kociaka.

To koty rządzą dziś światem. Nie lubisz kotów? Masz pecha, bo czy chcesz czy nie, będziesz je widywał codziennie – w realu i wirtualu, w pracy, w domu, w parku. Koty są wszędzie. I lepiej to zaakceptuj. Z Mruczkiem nie wygrasz.

Autor: Joanna Nowakowska
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *