Kot i jego niezwykły przyjaciel


Wydra Pip i kot Sam - takiego związku jeszcze nie było!

Przywykliśmy już do informacji o nietypowych więzach przyjacielskich między kotem a przedstawicielem innego gatunku zwierząt – psem, kaczką, wiewiórką, kozą, koniem, a nawet nosorożcem. Ale czy słyszał kto o przyjaźni między kotem a wydrą?

Sam i Pip pod jednym dachem

Sam jest kotem bengalskim. Jego zdjęcia wzbudzają ciepłe uczucia. Wszystko przez nietypową przyjaźń z… wydrą imieniem Pip.

kot i wydra w kocim domku
fot. instagram.com/piptheotter

Zwierzęta razem śpią, bawią się, myją nawzajem, a nawet jedzą z jednej miski. Są nierozłączne.

Mało tego. Mają jeszcze dwójkę opierzonych przyjaciół – papugi białobrzuszki.

kot i wydra bawią się ze sobą
fot. instagram.com/piptheotter

Ci, którzy znają koty bengalskie, wiedzą, że rasa ta jest jedną z bardziej aktywnych, towarzyskich i pełnych energii. Bengale uwielbiają zabawy, ale nie lubią bawić się w samotności. Potrzebują towarzystwa – drugiego równie zabawowego kota, psa, fretki lub człowieka. Z braku laku może być i wydra.

Kot, wydra i papugi – skąd wzięło się takie towarzystwo?

Ich opiekunka pracuje w ogrodzie zoologicznym. Rok temu samica wydry wydała na świat piątkę zdrowych wydrzątek. Niestety, każda wydrza mama ma tylko cztery sutki. Jedno z maleństw było wciąż niedożywione. By uratować maleństwo przed śmiercią, gdy miało już 3 tygodnie, kobieta zabrała je do domu i troskliwie opiekowała się przez 24 godziny na dobę. Pomogli jej w tym rodzice, z którymi jeszcze wówczas mieszkała.

Gdy dziewczyna miała przeprowadzić się na swoje i zabrać Pipa, by ten nie czuł się samotnie – sprawiła mu równie aktywnego i towarzyskiego kompana w postaci kota bengalskiego. Wydry żyją w rodzinnych stadkach, źle czują się w samotności. Dziewczyna zawsze kochała dziko wyglądające zwierzęta, bengale od dawna ją fascynowały, chciała mieć choć jednego…

kot bengalski bawi się z wydrą
fot. instagram.com/piptheotter

I tak w domu Pipa pojawił się Sam. Kot był wyraźnie zdziwiony nowym towarzystwem, za to Pip wcale się Samem nie przejął. Dla ich bezpieczeństwa przez pierwszy dzień były izolowane w osobnych pokojach. Na drugi dzień nastąpiło pełne spotkanie pod okiem człowieka. Niemal od razu zaczęły się bawić!

Wbrew pozorom zaprzyjaźnianie ich ze sobą przebiegło szybko i bezboleśnie – te gatunki są dość blisko ze sobą spokrewnione i mają podobne charaktery. Różni je jedno – wydry są bardziej zorientowane na pełną miskę niż bengale.

kot bengalski i papuga białobrzuszka
fot. instagram.com/piptheotter

Papugi białobrzuche, Red i Silver, przybyły cztery miesiące później. „Miały jaja”, jak mówi ich opiekunka, ustawiły sobie kocio-wydrze towarzystwo. Pip i Sam zajmują się sobą, a papugi sobą.

Wydra w domu – dobry pomysł?

Wydry są cudowne – lgną do opiekuna jak małe dzieci, zawsze skore do zabaw i psot, uwielbiają się przytulać. Potrafią chodzić na spacery na smyczy. Ale… Jest wiele ale. Ciężko nauczyć je początkowo kuwetowania. Mimo iż są inteligentne, niechętnie przychodzą na wołanie i niechętnie reagują nawet na proste komendy. Gdy jedzą – jedzenie jest wszędzie w mieszkaniu. Gdy się kąpią (a kąpiele uwielbiają), zamieniają dom w jezioro. Kochają jeść ponad wszystko, gdyby nie pilnować ich diety, szybko tyją. Podkradają małe przedmioty, rozrzucają wszystko wokół. Mają niespożyte pokłady energii.

Żyjąc z wydrą pod jednym dachem, musisz być szybszy niż ona, bardzo uważny i mieć dar jasnowidzenia. Wydra bywa nieprzewidywalna w zachowaniu wobec obcych – zarówno ludzi jak i zwierząt. Nie, nie robi im krzywdy, nie atakuje, po prostu unika kontaktu. To nie jest łatwe w obsłudze domowe zwierzątko.

Na szczęście Sam pomaga ujarzmić nieco wydrzą energię. Dlatego kot i wydra – to jednak dobre połączenie.

źródło: Instagram, bengalcats

Autor: Joanna Nowakowska