5 oznak, że twój kot jest rozpieszczony


Pamiętacie Choupette, kotkę Karla Lagerfelda, uznawaną za najbardziej rozpieszczonego kota świata? Myślicie, że twojemu kotu daleko do takiego traktowania? Być może… A może nie!

Udowodnimy ci jednak, że mruczek nie potrzebuje osobistego fryzjera, aby można było go uznać za rozkapryszonego futrzaka! Poznaj 5 oznak, które sugerują, że twój kot jest rozpieszczony i trochę przesadza ze swoimi oczekiwaniami. Nawet, jeśli przyzwyczailiście się już do roli kociego służącego 😉

Symptom nr 1: Kot przywołuje cię wzrokiem…

…a ty pędzisz na każde jego zawołanie. Wystarczy, że futrzak na ciebie spojrzy, a ty już dopytujesz, czego mu potrzeba. Kiedy wydaje ci się, ze spojrzał krzywo – wpadasz w panikę: czy na pewno jest zdrowy? Czy jedzenie mu smakowało?

Na wszelki wypadek oferujesz kolejne przysmaki, aby upewnić się, że twój pupil nadal je z apetytem. Ponieważ koty to sprytne i pojętne stworzenia, mruczek dość szybko orientuje się, że przywoływanie wzrokowe to świetny sposób na wymuszanie… Nie trzeba nawet krzyczeć, aby otrzymać, czego się chce. To już wyższy poziom rozpieszczenia kota! 😉

Symptom nr 2: Twój dom przypomina składowisko kocich rzeczy

Jeśli w pewnym momencie orientujesz się, że nie masz już miejsca na składowanie kocich rzeczy – najprawdopodobniej twój kot jest rozpieszczony do granic możliwości. Najczęstszy scenariusz wygląda następująco: tak bardzo chcesz dogodzić mruczkowi, że testujecie każdą możliwą zabawkę, przysmak, posłanie i drapak

Większa część z wymienionych zalega w mieszkaniu bezcelowo, ponieważ mruczek nudzi się wszystkim w ciągu jednego wieczoru. Zachowanie typowe dla rozpieszczonych jedynaków. Nasza rada – podziel się dobrem z innymi, potrzebującymi mruczkami, a sobie obiecaj, że w najbliższym czasie zminimalizujesz liczbę kupowanych dla kota (a jemu niepotrzebnych) rzeczy.

Symptom nr 3: Ustępujesz kotu miejsca…

…i robisz to zawsze. Kot musi mieć swoje miejsce w domu – to oczywiste. Każdy opiekun futrzaka wie również, że pupil nie zawsze z takiego „lokum” korzysta i sam wybiera lokalizacje, w których odpoczywa. Ponieważ mruczki „tak już mają” – nikt nie robi z tego większego problemu. Jeżeli jednak:

  • Odpuszczasz gotowanie obiadu, bo kot właśnie leży w garnku (nie ma co się śmiać – mruczki często wybierają naczynia jako miejsce odpoczynku 😉 )…
  • Przekładasz pracę, ponieważ mruczek rozłożył się na klawiaturze komputera
  • Schodzisz z kanapy/łóżka/fotela, gdyż pupil informuje cię wrzaskiem, że właśnie życzy sobie tam uciąć drzemkę…
  • Wybierasz na spacer inne buty/torebkę/plecak, bo kot akurat na nich (albo w nich) leży…

…jednym słowem: ustępujesz mruczkowi miejsca zawsze i wszędzie, wiedz, że twój kot jest rozpieszczony. Może czas przestać ciągle mu ulegać?

Symptom nr 4: Wstajesz w nocy zawsze, gdy kot tego chce…

…zaś mruczek zna twoją słabość i wykorzystuje ją bez skrupułów. Koty lubią nocne harce, ale jeśli nauczysz go wymuszać w nocy jedzenie lub bawisz się z nim 4 rano, ponieważ „jest znudzony i domaga się uwagi”… Ryzykujesz pogłębienie takich zachowań, co będzie łączyć się z twoim wiecznym niewyspaniem! Rozpieszczony futrzak oczywiście będzie próbował zwrócić twoją uwagę w nocy, ale nie reaguj. Wstawanie zawsze, kiedy tylko kot chce, to symbol prawdziwego rozpieszczenia!

Symptom nr 5: Odsuwasz na bok swoje potrzeby…

…aby zaspokoić kocie. Co ciekawe wiesz, że jeśli tego nie uczynisz, kotu naprawdę nie stanie się krzywda. Zakup kolejnej zabawki jest zbędny, jeśli mruczek ma ich pełne pudło. Nie ma potrzeby rezygnować z  wizyty u swojego lekarza specjalisty, aby futrzak odwiedził weterynarza drugi raz w tym miesiącu, choć nie dzieje się nic złego. Nie musisz także odmawiać sobie wyjścia na miasto z przyjaciółmi, ponieważ „kot jest trochę nie w sosie”. Dbaj także o siebie i nie zapominaj o sobie w relacji opiekun-mruczek.

Zauważyłeś może jakieś cechy wspólne dla wszystkich powyższych punktów? Jeśli twoja odpowiedź brzmi: to człowiek przyzwyczaja kota do określonych zachowań – masz rację! Za każdym razem, gdy ulegasz mruczkowi, choć wiesz, że wcale nie musisz i nie wydarzy się żadna tragedia  – pupil staje się rozkapryszony na twoje własne życzenie! Trudno potem dziwić się kotu, że wykorzystuje takie sytuacje. Pamiętaj, że codziennie możesz okazywać miłość swoim czworonożnym przyjaciołom, nie rozpieszczając ich w ogóle… No dobrze 😉 Nie rozpieszczając ich za bardzo – w końcu troszkę możemy, prawda?

Czy twój kot jest rozpieszczony?

A jak wygląda sytuacja w twoim domu? Czy sądzisz, że twój mruczek jest rozpieszczony?

Autor: Marta Martyniak