Z tego malucha wyrósł „najwredniejszy” kot świata!

Kot Merlin jest ragdollem – to  z natury bardzo spokojne, grzeczne i ułożone stworzenia. On także ma podobny charakter, jednak… Wcale na takiego nie wygląda! Jaka jest jego historia?

Futrzak w grudniu 2016r. zamieszkał ze swoją panią – Hailey Ward i szybko stał się sławny. Choć początkowo nic na to nie wskazywało (malutki Merlin wyglądał całkiem normalnie), Hailey dość szybko zorientowała się, jak nietypowy jest jej podopieczny. Wtedy postanowiła zaprezentować go światu!

View this post on Instagram

Baby Merlin pics. Eat your heart out #yourewelcome #simplertimes Do you have a favourite?

A post shared by Merlin (@merlinragdoll) on

Sławny kot Merlin

Od tego czasu popularność „wrednego” mruczka rośnie każdego dnia. Na czym polega jego fenomen? Koty słyną z okazywania swoich nastrojów oraz demonstrowania otoczeniu, kiedy coś idzie nie po ich myśli. Rzecz w tym, że robią to raczej za pomocą gestów, bo kocia mimika jest z natury raczej uboga. Kot Merlin różni się od swoich pobratymców tym, że ma naturalnie niezadowoloną minę… nieustannie od czasu, gdy skończył kilka miesięcy. Po prostu taki już urok jego pyszczka – wciąż wygląda, jakby się na coś (lub kogoś) gniewał.

View this post on Instagram

The only kind of PSL I’m interested in is pumpkin spiced litter. #getonitpurina

A post shared by Merlin (@merlinragdoll) on

Merlin, wbrew pozorom, lubi cieszyć się życiem. Na co dzień, gdy akurat nie wypełnia swoich „gwiazdorskich obowiązków”, jak każdy inny kot uwielbia wylegiwać się w pieleszach swojego domu, spacerować na smyczy i pałaszować przysmaki, z których – jak widać – jest także „zadowolony”:

Szczególnie cieszy się, gdy nadchodzi Boże Narodzenie. Spójrzcie na Merlina podczas tego radosnego, świątecznego okresu:

Trudno nie wybuchnąć śmiechem, prawda?

Futrzak jeździ ze swoją opiekunką po całym świecie, a jego miłośnicy masowo kupują bilety, aby móc go poznać! Choć na co dzień mieszka w Kanadzie, odwiedził już m.in. Stany Zjednoczone i Australię. Jak na kota „niezadowolonego” z każdego aspektu życia przystało – część spotkań z fanami po prostu… przesypia! Wiele osób nie może nadziwić się, jak spokojnie kocur podchodzi do swoich obowiązków – w końcu niejeden futrzak stresowałby się takimi wydarzeniami!

Merlin doczekał się także własnej kolekcji gadżetów: kto nie chciałby mieć w domu kubka czy poduszki z tym „wrednym”, ale jednocześnie uroczym kocim pyszczkiem? My na pewno tak! Jesteśmy też pewni, że to Merlin i Grumpy Cat rządzą w świecie „kociego niezadowolenia”.

A teraz czas na was! Pokażcie wasze koty gniewające się na coś (lub kogoś) lub prezentujące swoje niezadowolone miny! Na pewno im także należy się sława na miarę Merlina! 😉

Autor: Marta Martyniak