Zamień swojego coacha na mruczka – kot to najlepszy motywator na świecie!

Czujesz się przytłoczony szarą rzeczywistością? Nie wiesz, jak zmotywować się do działania? Skorzystaj z porady mądrzejszego od siebie. Masz bowiem w domu prawdziwego coacha!

W dzisiejszych czasach niesamowitą popularnością cieszą się mówcy motywacyjni, coache mentalni i trenerzy sukcesu. Niektórzy z nich osiągają wielką popularność i otaczają się ogromną rzeszą fanów – nie tylko pacjentów. Organizują spotkania, wielkie eventy, a półki w księgarniach uginają się od ich książek i poradników, poświęconych szeroko pojętej motywacji i samorealizacji, z których możemy nauczyć się, jak najlepiej żyć. Osoby te mają za zadanie podnieść na duchu, zaszczepić odrobinę entuzjazmu, dodać odwagi, dać przysłowiowego kopa do dalszego działania. Jak by się jednak dobrze zastanowić i rozejrzeć, to kociarze swoich indywidualnych coachów mają w domu. Są nimi ich mruczki! Kot motywuje nas do walki o samego siebie i uczy bardzo wielu rzeczy potrzebnych w życiu.

1. Kot uczy samoakceptacji

Każdy z nas chciałby być w życiu lubiany i kochany. Trudno jednak polubić i pokochać kogoś, kto nie lubi i nie akceptuje samego siebie. To jakby wymagać od innych czegoś, czego sami nie jesteśmy w stanie zrobić. Każdy motywator powie ci, że pierwszym krokiem do własnego szczęścia i tego szczęścia warunkiem, jest pokochanie samego siebie. Kot jest chyba najlepszym przykładem samoakceptacji. Nie ma kompleksów, nie chce być kimś innym, cieszy się, że jest kotem. I nie chce być innym kotem – ani tym z sąsiedztwa, ani z reklamy kociego jedzenia. Nie chce być też psem i nie zazdrości innym, że są inni. Kot nie musi i nie chce niczego udawać.

Większość z nas niestety nie lubi samych siebie. Chcielibyśmy być inni, lepsi. Prawda jest jednak taka, że jeśli nie zaakceptujemy siebie, będziemy przez całe życie borykać się z bólem i rozczarowaniem. Kot motywuje do tego, aby nie bacząc na niedoścignione wzory, lubić siebie takimi, jakimi jesteśmy i uważać to za atut.

trójkolorowy kot
fot. Shutterstock

2. Kot to przykład pewności siebie

Spójrz na kota – on czuje się dumny z tego, kim jest i jak wygląda. Bez względu na to, jak wygląda. Z pewnością nie przejmuje się swoimi wadami czy wizualnymi brakami. Taka niezachwiana pewność siebie sprawia, że wszyscy w jego otoczeniu automatycznie darzą go dodatkową sympatią, podziwem, respektem. Jego postawa czyni go o wiele atrakcyjniejszym w naszych oczach. Kot zdaje się znajdować zawsze w centrum zainteresowania, nawet jeśli o to nie zabiega. Czyż nie patrzą na niego wszyscy, gdy ten tylko pojawi się w pokoju? To emanująca z niego pewność siebie sprawia, że nie można oderwać od niego wzroku.

Nie ma zwykłych kotów, a z czego one chyba doskonale zdają sobie z tego sprawę, bo każdą swoją cechę potrafią przekuć w atut. A gdyby tak wziąć z nich przykład i odważnie otwierać wszystkie drzwi z poczuciem, że za nimi ktoś nas oczekuje, zamiast nieśmiało pytać, czy możemy wejść?

mały maine coon
fot. Shutterstock

3. Kot nie przejmuje się opinią innych, jest niezależny i wolny

Niezależność to cecha, do której dąży chyba każdy z nas. Pragniemy móc decydować sami o sobie i nie musieć nigdy pytać nikogo o żadną zgodę. Tymczasem niezależność jest wrodzoną i niezbywalną cechą mruczków. W swoich poczynaniach kot kieruje się wyłącznie własnymi powodami, nie podlega żadnej hierarchii ani presji. Nie musi się nikomu tłumaczyć, usprawiedliwiać swojego zachowania. Kot doskonale wie, kto go lubi, a kto nie. Jednak zupełnie go to nie obchodzi i nie zabiega o niczyją sympatię, bo wie, że nie musi tego robić.

Owa niezależność i niepodległość to fundament kociej wolności. A czy my jesteśmy wolni? Nie związani żadnymi zobowiązaniami, które często są sprzeczne z naszymi własnymi interesami i pragnieniami? Czy możemy mówić, co chcemy, lubić, kogo chcemy i chodzić zawsze tam, gdzie chcemy? Nie chodzi o to, aby zacząć żyć w pełnej anarchii, ale o to, by zachować odrobinę niezależności w każdym życiowym aspekcie i o to, by nie robić niczego wbrew swojej woli. Kot motywuje nas do tego, by choć na chwilę stanąć za sterem swojego własnego życia.

kot leży na stole
fot. Shutterstock

4. Rób to, co chcesz

Kiedy ostatnio zrobiłeś coś dla siebie? Wyrwałeś godzinę w ciągu dnia, żeby zrobić to, co naprawdę lubisz? Czy w ostatnim tygodniu poświęciłeś chwilę na swoją pasję? Czy spotkałeś się z przyjacielem? Kimś, kto poprawia ci nastrój? Jeśli nie, to zdecydowanie musisz to nadrobić. Odrobina zdrowego egoizmu nie tylko nie zaszkodzi, ale może bardzo pomóc! Niech kot motywuje cię do tego, by codziennie robić coś dla samego siebie.

Praca, dom, codzienność, rutyna. Stres, frustracja, wyścig szczurów, toksyczne znajomości – to codzienność wielu osób. Wielu z tych aspektów trudno uniknąć, lecz gdyby tak częściej robić to, co się kocha, przestać przejmować się ludźmi, których się nie lubi, zrobić coś dla siebie i dla spełnienia swoich własnych, a nie czyichś potrzeb? Wolność wyboru i robienia tego, co mu się podoba to istota kociego życia. My większość swojego życia spędzamy na robieniu czegoś, co nie daje nam ani przyjemności, ani satysfakcji. Jeden tygodniowy urlop w roku to często jedyna odskocznia, na którą sobie pozwalamy. Jeśli by się tak głębiej nad tym zastanowić, to wychodzi na to, że unieszczęśliwimy się na całego każdego dnia! Znajdź w końcu czas, by w pełni cieszyć się swoim życiem.

bengal bawi się zabawką
fot. Shutterstock

5. Kot motywuje do tego, by być asertywnym

By nie musieć robić tego, czego nie chcemy, przyda się odrobina asertywności. Czy twój kot godzi się pokornie na coś, na co nie ma ochoty? Oj nie… Kota nie zmusisz do niczego. Ani do jedzenia, ani do zabawy, ani do spaceru, ani do pieszczot. Jeśli mruczek nie chce, to da ci dobitnie o tym znać. Efekt? Prawdopodobnie nie będzie musiał tego robić. Cel osiągnięty. A my? Wielu z nas ma problem z asertywnością, z dbaniem o należny szacunek do własnego zdania i z prawem do własnej przestrzeni. Pozwalamy wchodzić sobie na głowę!

Tymczasem koty nie pozwolą sobie na ignorowanie własnego zdania. Spróbuj nadepnąć mruczkowi na przysłowiowy odcisk, a szybko przekonasz się, że powinieneś bardziej uważać! Niektórzy mogą próbować zagrabić twoją przestrzeń i zdominować ją, ale pamiętaj, że uda im się to tylko w takim stopniu, na jaki sam się zgodzisz. To ty wyznaczasz własne granice. Niech kot motywuje cię do tego, by ich przestrzegać i bronić.

6. Kot unika konfliktów

Jak wiesz, kocia natura jest skonstruowana w ten sposób, aby nie zaszkodzić sobie żadnym działaniem. Dlatego też mruczki unikają bójek, kłótni i konfrontacji. Koty wiedzą, że wszelkie konflikty mogą się dla nich skończyć uszczerbkiem na zdrowiu, a to z kolei zmniejsza ich szanse na przeżycie w naturalnym środowisku. W domu również wolą ominąć nielubianego osobnika i spuścić wzrok, by nie prowokować go do ataku, niż od razu podejmować rękawice. Wyjątkiem jest oczywiście walka o terytorium i o czas amorów – lecz to w kociej hierarchii wartości znajduje się na samym szczycie i o to akurat warto się bić!

A jak jest w świecie ludzkim? Wojny, konflikty, wieczna walka o dominację na świecie. Co więcej, awantury w domu, toksyczne znajomości i plotki w pracy. No cóż, najwyraźniej koty znajdują się na wyższym poziomie rozwoju niż ludzie, bo wiedzą o tym, że na wojnach nie ma zwycięzców – są tylko przegrani.

szczęśliwy rudy kot maine coon
Fot. Shutterstock

W życiu bardzo ważne jest to, aby dawać szczęście innym. Jednak żadne altruistyczne zachowania nie są możliwe bez zaspokojenia swoich własnych pragnień. Kot motywuje nas do tego, by je realizować. Miej odwagę, by tak jak kot żyć w zgodzie z nimi. Inspiruj się nim, czerp z jego wrodzonej mądrości garściami. Niech kocie rady służą ci w życiu osobistym i zawodowym.

Autor: Nikoletta Parchimowicz