Kot może pomóc w walce z czerniakiem


Nie każdy kot, lecz tylko taki, który jest nosicielem pierwotniaka Toxoplasma gondii.

Paradoksalnie zarażenie toxoplazmozą może pomóc zwalczać nowotwory, m.in. czerniaka skóry.

Tak przynajmniej twierdzi prof. David J. Bzik z Geisel School of Medicine z Dartmouth College w US. Wykazał on, że pojawienie się w organizmie żywiciela pasożyta Toxoplasma gondii uruchamia produkcję zwalczających go limfocytów CD8+T, które potrafią też skutecznie niszczyć komórki rakowe.

W chorobach nowotworowych produkcja tych limfocytów jest blokowana, stąd pomysł prof. Bzika, by chory na nowotwór organizm zarazić pasożytem toksoplazmozy, zmutowanym tak, by nie mógł się rozmnażać. Zadziałałoby to jak szczepionka – do samej toksoplazmozy u człowieka nie dojdzie, ale organizm będzie produkować cenne limfocyty.

Tak skonstruowaną terapię zastosowano już u myszy, u których okazała się skuteczna w 90 proc. przypadków czerniaka.

Warto pamiętać, że najczęstszym źródłem pierwotniaka Toxoplasma gondii jest nie kot, lecz surowe mięso (tatar) i niemyte warzywa.

źródło: Newsweek