Kot na godziny


Na nietypowy pomysł wpadł pewien mieszkaniec Kijowa. Postanowił zrobić biznes na... wypożyczaniu kotów.

Jak donosi serwis Lenta.ru mężczyzna planuje wypożyczanie kotów ze schronisk osobom chętnym na spędzenie jednej lub kilku dób z mruczącym towarzyszem. Zamówienia byłyby składane przez internet, firma dowoziłaby kota pod wskazany adres. Wraz z kotem dostarczane byłyby: kakao, ciepły koc i płyta z lekką muzyką. Opłata – ok. 30 hrywien za wieczór (czyli odpowiednik 12 zł). Według pomysłodawcy skorzystałyby na tym pomyśle najbardziej same koty – zwiększyłyby się ich szansę na adopcję i pozostanie u „wypożyczającego” na stałe.

Same schroniska podobno są sceptyczne wobec tego pomysłu. Częste zmiany otoczenia i ludzi według nich są zbyt stresujące dla kotów.

kot przeszkadza pracować
fot. Shutterstock

Możliwe, iż Kijowianin podkradł pomysł na biznes od pewnej mieszkanki Krasnojarska. Ta oferuje odpłatne wypożyczanie swoich własnych dwóch kotów. Dwie godziny z kotem kosztują 300 rubli (ok. 30 zł). Uzyskane w ten sposób środki kobieta przekazuje na pomoc kotom bezdomnym.

Z kolei w Petersburgu od 2011 roku ludzie, którzy kupili nowe mieszkanie, mogą wypożyczyć kota, by ten jako pierwszy przekroczył próg. Według miejskiej legendy ma to pozyskać życzliwość domowych duchów.

W Kijowie można wypożyczyć nie tylko kota. Także kompana do kieliszka, przyjaciela czy… żonę.