Kot na starość lepszy od torebki lekarstw?


Kot najlepszym przyjacielem seniora? Naukowcy sprawdzają, jak kocie towarzystwo wpływa na jakość życia starszych ludzi.

Nie od dziś wiadomo, że kot może być najlepszym przyjacielem człowieka – w każdym wieku. Okazuje się jednak, że być może to właśnie emeryci mogą czerpać największe korzyści z mruczkowego towarzystwa. Międzynarodowy zespół naukowców z kilku uniwersytetów zamierza sprawdzić, czy i w jakim stopniu kot może być „antidotum” na starość.

Mruczki i seniorzy pod lupą

Udowodniono, że życie pod jednym dachem z kotem ma pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Naukowcy z uniwersytetów w Atenach i Georgii chcą dowiedzieć się więcej i próbują zbadać, jak opieka nad kotem wpływa na kondycję najstarszych członków społeczeństwa. Nie jest tajemnicą, że emeryci często cierpią z powodu samotności i braku zajęć, nierzadko czuja się bezradni i brakuje im celów w codziennym życiu. W takiej sytuacji wybawieniem może okazać się towarzystwo zwierzaka – na przykład kota.

Dla wielu starszych osób, zwłaszcza tych żyjących samotnie, zwierzęta domowe są największym źródłem miłości i troski. Relacja z pupilem jest często najważniejszą rzeczą w ich życiu – mówi dr Don Scott z Uniwersytetu Georgii.

Fakt, że to coś więcej niż tylko piękne słowa, potwierdzają dotychczasowe wyniki badania przeprowadzanego w Atenach. Uczestnikami eksperymentu są osoby po sześćdziesiątym roku życia – pod ich opiekę oddano bezdomne koty, by sprawdzić, jak ta zmiana wpłynie na ich życie. Obserwacja trwa cztery miesiące – po tym czasie istnieje możliwość adopcji kota na stałe przez wolontariusza lub inną osobę. Rekrutacja rozpoczęła się w styczniu 2018 roku, a całość będzie kontynuowana aż do 2020 roku. Wszystkie koty biorący udział w badaniu są wykastrowane, zaszczepione i mają wszczepione mikrochipy.

Kot – „recepta” na starość?

Pierwsze rezultaty są obiecujące – okazało się, że fakt posiadania kota zmniejsza uczucie samotności aż o 36%. Starsze osoby, które przygarnęły mruczka rzadziej zgłaszały złe samopoczucie i odbywały mniej wizyt u lekarza. Ponadto miały niższe ciśnienie krwi i zyskały poczucie celu związane z opieką nad bezdomnym zwierzęciem.

Wiele problemów i cierpień starszych ludzi wynika z poczucia bezradności i samotności, a także nudy. Towarzystwo zwierząt to doskonałe antidotum – mówi dr Sherry Sanderson z Uniwersytetu Georgii.

Dr Sanderson podkreśla też, że nie tylko ludzcy uczestnicy badania odnoszą z niego korzyści – również koty mają się bardzo dobrze. Wiele z nich nie tylko opuściło schroniska, ale zarazem zyskało szansę na znalezienie kochającego domu na stałe. Wydaje się, że w tym układzie nie ma przegranych.

Na pełne wyniki badań będziemy jednak musieli jeszcze trochę poczekać. Zebrane dane mają być analizowane przez 12 miesięcy po zakończeniu eksperymentu. Jesteśmy jednak spokojni, co do ich rezultatów – ostatecznie wszyscy tu doskonale wiemy, o ile bogatsze może być życie z kotem 😉

źródło: news.uga.edu

Autor: Agata Kufel