Kot na trawce czyli upalone ciasteczka


Być może część z Was pamięta czeską komedię "Samotni" ("Samotari") i scenę z upalonymi ciasteczkami. W wielu krajach marihuana jest dozwolona na osobisty użytek. Nikt przy zdrowych zmysłach raczej nie wpadnie na pomysł raczenia nią psów czy kotów.

Być może część z Was pamięta czeską komedię „Samotni” („Samotari”) i scenę z upalonymi ciasteczkami.
W wielu krajach marihuana jest dozwolona na osobisty użytek. Nikt przy zdrowych zmysłach raczej nie wpadnie na pomysł raczenia nią psów czy kotów, ale przypadkowe spożycie przez zwierzaka może się zdarzyć – co wtedy? Czy jest niebezpieczne dla naszych pupili?

Według danych ASPCA, od roku 2009 ilość zgłoszonych przypadków ekspozycji na marihuanę domowych zwierząt wzrosła o ok. 50 procent. Nie wiadomo niestety, czy oznacza to faktyczny przyrost ilości takich przypadków czy też są one częściej zgłaszane po legalizacji marihuany dla celów medycznych.
Większość przypadków dotyczy spożycia rośliny w postaci ciasteczek i ciast zawierających tetrahydrokanabinol (THC).

Najczęstsze skutki uboczne zatrucia konopiami to zaburzenia koordynacji ruchowej, dezorientacja, splątanie, silne uspokojenie, niekontrolowane oddawanie moczu. THC i kannabinoidy wpływają na ośrodkowy układ nerwowy, powodując zmiany w zachowaniu i poruszaniu się zwierząt. Wśród 25 procent zwierząt zauważono skutek odwrotny – nadmierne pobudzenie, nasiloną wokalizację, wysokie tętno.
Poziom toksyczności zależał od dawki. Odnotowano przypadki śmiertelne wśród psów, które zjadły ciasteczka z marihuaną.
Koty rzadziej spożywały konopie – z uwagi na mniejsze zainteresowanie słodkościami z nietypowym nadzieniem (koty nie odczuwają słodkiego smaku).
Po spożyciu „zioła” efekty zatrucia pojawiają się w ciągu kilku minut i trwają nawet kilka godzin.
Jeśli opiekun zauważy niepokojące sygnały u zwierzęcia i podejrzewa wpływ narkotyków, powinien niezwłocznie udać się z pupilem do weterynarza. Zwierzak powinien mieć monitorowane tętno i ciśnienie krwi. Niekiedy konieczne jest wywołanie wymiotów lub podłączenie kroplówki. Co ważne – nawet w krajach, gdzie konopie są nielegalne, weterynarz nie ma obowiązku zgłaszania przypadków zatrucia zwierzęcia przez tę roślinę. Istotne jest zdrowie i życie zwierzęcia.

Zastosowanie medyczne marihuany dla uśmierzenia bólu mięśni i układu kostnego jest znane u ludzi. Czy podobny efekt może dawać kotom lub psom? Niestety na dziś nie ma na to pytanie odpowiedzi. Nie jest znana bezpieczna dawka, a i stężenie THC różni się w różnych częściach i próbkach konopii.
Lepiej więc nie eksperymentować na własnym mruczku czy psiaku i korzystać ze sprawdzonych i bezpiecznych środków przeznacznych właśnie dla zwierząt.

Podsumowując – „zioła” nie wolno pod żadnym pozorem dawać psom ani kotom. W krajach, gdzie jest legalne   – trzymać bezpieczne poza zasięgiem dowowych zwierząt i dzieci.