Dlaczego twój kot-grubasek nie może schudnąć?


Mimo prób odchudzania pupila wskazówka wagi wciąż ani drgnie? Sprawdź, czy przypadkiem nie popełniasz któregoś z tych błędów.

Nadwaga to częsta przypadłość domowych mruczków – zwłaszcza tych, które nie wychodzą na zewnątrz i są jedynymi zwierzakami w domu. Niemal zawsze jest to wina opiekuna, który nie pilnuje zawartości kociej miski i wkłada za mało serca we wspólne zabawy ruchowe. Przychodzi jednak moment, gdy trzeba powiedzieć: stop! Od nadwagi do otyłości już nie daleko, a ta może być katastrofalna w skutkach dla kociego zdrowia. Rusza więc proces odchudzania, który niestety nie zawsze idzie po naszej myśli. Masz wrażenie, że twój kot nie może schudnąć? Sprawdź, co może stać na drodze do jego szczupłej sylwetki.

Dlaczego otyły kot nie może schudnąć?

Na początek trzeba podkreślić jedną, ważną rzecz – odchudzanie kota zawsze powinno odbywać się w porozumieniu z lekarzem weterynarii. To specjalista ustala, ile powinna wynosić prawidłowa waga mruczka i wskazuje, w jaki sposób dążyć do jej osiągnięcia bez narażania delikatnego zdrowia pupila. Wszelkie głodówki i nieodpowiedzialne eksperymenty żywieniowe są absolutnie zakazane – koty, inaczej niż ludzie, są bardzo wrażliwe na gwałtowne wahania ilości podawanych kalorii. Nawet krótki – z ludzkiego punktu widzenia – okres niejedzenia może skończyć się stłuszczeniem wątroby. Stąd konieczność konsultacji z weterynarzem lub wykwalifikowanym dietetykiem zwierzęcym.

Czasem jednak nawet po – wydawałoby się – opracowaniu całego planu redukcji wagi, sam proces wydaje się stać w miejscu. Zazwyczaj oznacza to, że popełniamy jakieś błędy. Najpowszechniejsze z nich wymieniamy poniżej.

1. Nie liczysz wszystkich kalorii

Co z tego, że podajesz kotu dokładnie odmierzone porcje karmy, jeśli w międzyczasie pozwalasz mu raczyć się jego ulubionymi (często kalorycznymi) przekąskami? Nawet dwa-trzy „niewinne” smaczki robią różnicę – jeśli chcesz je podawać, musisz je uwzględniać w planie żywienia. Jeszcze lepiej, jeśli zdecydujecie się na zdrowsze wersje kocich smakołyków.

2. Nie odmierzasz porcji

Karma karmie nierówna – jeśli podajesz raz jedną, raz drugą i za każdym razem robisz to „na oko”, to nic dziwnego, że kot nie może schudnąć. Instrukcje producenta i tabelki umieszczone na opakowaniu są po to, by z nich korzystać – sprawdzaj, jaka dawka jest odpowiednia dla twojego kota i skrupulatnie taką odmierzaj. Pamiętaj przy tym, że zalecenia różnią się w zależności od typu karmy.

3. Zapewniasz kotu stały dostęp do jedzenia

Niestety, choć z ludzkiego punktu widzenia wydaje się, że to idealne rozwiązanie, w przypadku większości kotów nie zdaje egzaminu. To nieprawda, że kot zje tylko tyle, ile akurat potrzebuje – są koty, które objadają się z nudów. W dodatku mokra karma szybko traci świeżość – żaden mruczek nie powinien dojadać takich zeschniętych resztek.

kot przy misce
fot. Shutterstock

4. Karmisz nieadekwatnie do wieku

Dorosły kot ma inne potrzeby niż dopiero rozwijający się niedorostek. Tu ponownie kłaniają się instrukcje i tabelki – zawsze jest na nich uwzględniony wiek kota i dostosowana do niego porcja. Niedobrym pomysłem jest też podawanie karmy dla juniorów dojrzałym kotom i odwrotnie – te wszystkie rozróżnienia naprawdę nie są przypadkowe.

5. Nie dostosowujesz diety do stanu zdrowia kota

Kolejna przyczyna, dla której o przebiegu odchudzania powinien decydować weterynarz – żywienie musi być dostosowane do stanu zdrowia kota i uwzględniać ewentualne schorzenia, które towarzyszą nadwadze (lub są od niej niezależne). Problemy z nerkami, tarczycą, cukrzyca – tego typu przypadłości często odbijają się na kociej wadze i mogą ulec zaostrzeniu w przypadku nieprawidłowej diety. Dla przykładu, zmieniając z dnia na dzień karmę kotu, który ma kłopoty z układem moczowym – mimo dobrych intencji (w końcu ta nowa jest dla zwierząt z nadwagą) – możesz zrobić mu krzywdę.

6. Wciąż zapewniasz kotu za mało ruchu

Nie ma sensu się łudzić – samo ograniczenie przekąsek to zwykle za mało, bo nadwaga pojawia się najczęściej wskutek zbyt małej aktywności fizycznej. Mimo diety kot nie może schudnąć? Nie ma innego wyjścia, jak tylko przemóc lenistwo (własne i kocie) i starać się codziennie o dodatkową porcję ruchu. Może twój kot zainteresuje się specjalną kulą, którą będzie musiał toczyć, by wydobyć z niej karmę? A może zaciekawi się nową wędką z piórkiem? Albo tunelem z kartonu? Możliwości jest naprawdę wiele – wystarczy tylko trochę się zaangażować.

Jakie są wasze doświadczenia w temacie odchudzania kotów? Podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami w komentarzach!

Autor: Agata Kufel