Dlaczego kot nie wchodzi na kolana? Czy można to zmienić?


Niektóre koty za wszelką cenę unikają ludzkich kolan. Dlaczego? Czy da się przekonać mruczka, że nie ma się czego bać, a na kolanach może być naprawdę miło?

Szczęśliwy opiekun, którego kot bez pytania wchodzi na kolana. Niestety, nie każdy mruczek tak robi. Są i takie osobniki, które kolana opiekuna omijają szerokim łukiem – jakby parzyły 😉 Koty są znane raczej ze swojej niezależnej osobowości. Czy jednak da się jakoś nakłonić pupila, by chociaż od czasu do czasu wylegiwał się nam na kolanach? Cóż, jedno jest pewne: kota do niczego zmusić nie można. Można za to spróbować zachęcić go i przekonać, że odpoczywając na naszych nogach, może poczuć się tak samo komfortowo, jak na skrawku kanapy.

Dlaczego kot nie wchodzi na kolana?

Jak w przypadku wielu innych kwestii, tutaj również sprowadza się to do osobistych preferencji zwierzaka. Behawioryści nie są zgodni, czy upodobania kotów są przekazywane genetycznie, czy też nie. W rozwoju kociej osobowości istotne jest również to, czy kocięta miały styczność z ludźmi i jakie doświadczenia nabyły podczas interakcji z człowiekiem. Kociaki, które w wieku od 3 do 7 tygodni miały pozytywne kontakty – także związane z dotykiem – z ludźmi, zazwyczaj są bardziej przyjazne i towarzyskie.

Czy można to jakoś zmienić?

A, co jeśli nie wiesz nic o wcześniejszych doświadczeniach twojego kota, a chciałbyś, aby wchodził na twoje kolana? Czy można go przekonać, by to polubił? Zawsze warto spróbować, a być może odniesiesz sukces 😉

Zachowaj spokój

Koty doskonale potrafią wyczuwać nastrój opiekuna. Dlatego, kiedy chcesz, aby kot do ciebie przyszedł, powinieneś być odprężony. Nie wykonuj przy zwierzaku zbyt gwałtownych ruchów, niech przyzwyczai się najpierw do twojej obecności. Nie zaczynaj też interakcji z mruczkiem, kiedy jesteś zdenerwowany czy zły. Dobrym pomysłem – na czas kontaktu z pupilem – może być odłożenie na bok na czas wszelkich rozpraszaczy, jak np. telefon – nagły dźwięk dzwonka może przestraszyć kota.

Następnie wybierz miejsce, które będzie komfortowe zarówno dla ciebie, jak i twojego kota. Poczekaj, aż mruczek zdecyduje się sam do ciebie podejść, a jeśli będzie chciał odejść, pozwól mu.

Poznaj swojego kota

Powinieneś wiedzieć, co lubi twój kot i wcale nie chodzi tutaj o zawartość miski 😉 Zorientuj się, gdzie pupil lubi być najbardziej głaskany i co sprawia mu przyjemność. Wzmocnisz z nim więź poprzez wspólną zabawę. Dzięki temu będziesz również kojarzyć mu się z pozytywnymi chwilami.

kot dostaje przysmak
fot. Shutterstock

Przekupstwo

Większość z nas ma jakieś słabości, także koty. Mruczki na pewno nie pogardzą dodatkową porcją przysmaków. Nagradzaj pupila za każdym razem, gdy sam do ciebie podejdzie lub choć na chwilę usiądzie na kolanach. W ten sposób zbudujesz pozytywne skojarzenia. Aby zwabić kota na swoje kolana, możesz wetrzeć w nie kocimiętkę. Jeśli pupil jest jej zwolennikiem, to na pewno nie przejdzie obok nich obojętnie.

Niech to będą tylko dobre momenty!

Być może kot unika wchodzenia na twoje kolana, ponieważ to właśnie tam przycinasz mu pazurki lub podajesz leki. Jeśli kojarzy je z nieprzyjemnymi doświadczeniami, prawdopodobnie nie będzie zainteresowany odpoczynkiem na twoich nogach. Musisz to koniecznie zmienić.

Nigdy nie zmuszaj kota do siedzenia na kolanach

Jak już wiesz, kota do niczego zmusić nie można. Nie próbuj na siłę sadzać go na swoich kolanach, ponieważ odniesiesz skutek odwrotny od zamierzonego. Wszelkie twoje próby przekonania kota do przebywania na nogach mogą wówczas zostać przekreślone. Koty nie chcą i nie lubią być do niczego przymuszane – ty zapewne również.

Jeśli twój pupil, mimo twoich starań, wciąż unika wchodzenia na kolana, to nie pozostaje ci nic innego, jak tylko się z tym pogodzić.

A czy twój kot wchodzi ci na kolana? A może kiedyś tego nie robił, a jednak teraz wdrapuje się na nie za każdym razem, gdy tylko usiądziesz? Jeśli tak, to koniecznie pochwal się, jak udało ci się tego dokonać 😉

Autor: Magdalena Olesińska