12 ciekawostek o jednej z najprzyjaźniejszych kocich ras

To jeden z najprzyjaźniejszych kotów. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i zakochać się w nim tak jak my - zapraszamy do lektury!

Kot peterbald, bo to o nim dziś będzie mowa, jest jedną z ras, która charakteryzuje się wyjątkowo przyjaznymi cechami. To najlepszy przyjaciel człowieka – jego fan i nieodłączny kompan. Rasa powstała w Rosji i wyróżnia się wieloma oryginalnymi cechami charakteru oraz wyglądu. Jego wielkie egzotyczne uszy, charakterystyczny kształt pyszczka i migdałowe oczy rozkochały już niejednego kociarza. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i zakochać tak jak my – zapraszamy do lektury!

1. Kot peterbald – to nie jest zwykły sfinks

W 1993 roku w Petersburgu piękna kotka orientalna Radma von Jagerhof (światowa Championka krótkowłosa) została zapoznana z dońskim sfinksem o imieniu Afinguen Myth (sfinks doński jest odrębną rasą od sfinksa kanadyjskiego – za ich charakterystyczną łysą skórę odpowiadają inne geny, mają także zupełnie inną budowę ciała). Z randki tej, zaaranżowanej w eksperymentalnej hodowli Olgi S. Mironovej, narodził się między innymi Nocturne Iz Murino, który jakiś czas później został ojcem-założycielem całkiem nowej rasy – sfinksa peterbaldzkiego (peterbald). Rasa do dziś jest rzadka i niezwykle pożądana!

piękny peterbald
Fot. Shutterstock

2. Łysy Piotrek

Peter – Piotr

Bald – „łysy”

Peterbald –  Łysy PIOTREK

3. Pięć wersji umaszczenia

Sierść w przypadku kotów jest zazwyczaj cechą charakterystyczną. Jej faktura, barwa i długość to elementy, które pozwalają określić indywidualny charakter rasy. W przypadku „Łysego Piotrka” jest inaczej. Za sprawą złożonego sposobu dziedziczenia, koty te mogą być:

  • bezwłose,
  • pokryte meszkiem niczym skórka brzoskwini,
  • pluszowym, dłuższym futerkiem podszerstkowym, bez fal i loczków,
  • szorstkim i krótkim,
  • mogą też mieć zwyczajną, kocią sierść.

Co więcej, kot peterbald może zmienić płaszcz w ciągu pierwszych dwóch lat jego życia. Wibrysy również występują w szczątkowej, poskręcanej formie. U kotów tych preferuje się całkowity brak owłosienia. A co z ubarwieniem? Dozwolone są wszystkie kolory i odmiany.

peterbald rozrabia
Fot. Shutterstock

4. Ciepłoluby

Koty te szybko tracą ciepło. Te, które nie mają włosów, nie wymagają czesania ani szczotkowania. To, czego naprawdę potrzebują, to kontrola temperatury. Peterbaldy bardzo łatwo się wyziębiają, więc muszą być trzymane w pomieszczeniach, gdzie panują przytulne i ciepłe warunki. Albo chodzić w ubrankach. To prawdziwe „ciepluchy”. Uwielbiają spać pod kołdrą, kocykami, a najbardziej lubią zagrzebywać się w ciepłe „kokony” -na przykład we wnętrzu twojego swetra! 

peterbald lubi ciepło
Fot. Shutterstock

5. Wielbiciele kąpieli

Nasze Piotrusie wymagają cotygodniowej kąpieli w szamponie dla kotów, aby usunąć nadmiar oleju z ich skóry. Olej może powodować uczucie lepkości. Gdy jest go za dużo, może osadzać się na przedmiotach czy pościeli – jak to w przypadku łysolków. Regularne kąpiele przeciwdziałają temu zjawisku i zapewniają kotom komfort! Jeśli przyzwyczaimy pupila do wodnych eksperymentów od małego, w przyszłości prawdopodobnie je polubi!

6. Ile jedzą peterbaldy?

Jeśli kot jest łysy, to może pochwalić się szybszym metabolizmem od „powlekanych futrem” mruczków. Dzięki temu szybciej goją się ewentualne rany, czy zadrapania, jednak organizm takiego kociaka potrzebuje większej ilości pożywienia. Większą ilość energii zużywa także na zachowanie stałej temperatury ciała.

7. Niczym wampiry

Z powodu łysej lub skromnie owłosionej skóry peterbaldy należy chronić przed promieniami słonecznymi. Kremy z filtrem pomagają, o ile nie zostaną wcześniej zlizane, co nie jest specjalnie bezpieczne! Tak… niczym prawdziwe wampiry, od czosnku też lepiej trzymać je z daleka!

peterbald w ubranku
Fot. Shutterstock

8. Kot czy pies?

Te kociaki mogą rywalizować z psami w dziedzinie lojalności. Kot peterbald większość swojego życia spędza na kochaniu swojego człowieka i towarzyszenie mu na każdym kroku. Jest silnie uzależniony od jego obecności, nie powinno się go zostawiać samego na długo. Będzie czekać na ciebie pod drzwiami, jeść z tobą obiad na kolanach, oglądać wspólnie komedie, mecze i horrory – w zasadzie wszystko jedno! A gdy położysz się spać, będzie czołgać się pod kołdrą i domagać przytulasów.

9. Gaduły

Te koty nie tylko będą czekać na ciebie pod drzwiami. Gdy cię zobaczą, zapytają dodatkowo, gdzie byłeś i czemu tak długo! Wyspecjalizowały się w komunikacji z człowiekiem i uwielbiają do niego mówić. Potrafią nawet reagować na konkretne słowa. Dzięki temu więź powstająca pomiędzy kotem a człowiekiem jest jeszcze silniejsza.

10. Najlepsi przyjaciele

Nie wiemy, jak to robią, ale doskonale wyczuwają nastrój swojego opiekuna. Jeśli jest smutny – otaczają go całym swoim jestestwem i obdarowują morzem czułości. Peterbald w pewnym sensie stanowi część ciała swojego opiekuna! To ogromne pieszczochy i przytulasy – lubią absorbować swoją obecnością, ciągle szukają kontaktu z człowiekiem. Wręcz żądają miłości! Lubią też inne zwierzęta i gości. Właściwie potrafią polubić wszystko i wszystkich.

11. Kociak w kociej skórze

Do tego wszystkiego są nieprzerwanie radosne, aktywne i ciekawskie. Zachowują się jak małe kocięta, które dopiero co poznają świat. Wszystko je interesuje, wszystko bawi. Ich niewielkie rozmiary sprawiają, że peterbaldy to wieczne kociaki. Obcowanie z nimi jest jak wieczna przygoda.

biały peterbald
Fot. Shutterstock

12. Dzieło sztuki

Myślicie, że wymieniliśmy już wszystkie zalety tego kota? Należy dodać jeszcze, że wyglądają jak… dzieła sztuki. Są po prostu piękne. Ich subtelność, dostojność i wyrafinowana uroda czasami wręcz gryzą się z szalonym charakterem. Ich filigranowe łapki o długich palcach stały się ikoną kociej elegancji i gracji. Ostrzegamy! Kto raz je ujrzy… zakocha się bezgranicznie.

Peterbaldy to niesamowite koty. Do wszystkich wyjątkowych cech tych mruczków należy dodać jeszcze wysoką inteligencję – odziedziczyły ją po swoich orientalnych przodkach. Jeśli człowiek poświęca im odpowiednią ilość czasu, łatwo się uczą i znakomicie przyswajają sztuczki. Jest jedno ALE: opiekun takiego kota musi być czuły. Musi też mieć czas dla swojego pupila i dzielić się z nim ogromną ilością pieszczot. Osoba, której nie ma często w domu, nie jest specjalnie wylewna i nie lubi, gdy kot wciąż siedzi mu na kolanach, powinna pomyśleć o innej, mniej wymagającej uwagi rasie.

Autor: Nikoletta Parchimowicz