Kot zniknął z mieszkania. Znalazł się pod wanną u sąsiada


Poszukiwania trwały kilka dni. Nikt jednak nie spodziewał się takiego zakończenia - kot schował się pod wanną u sąsiada.

Wszyscy kociarze doskonale wiedzą, że koty są ciekawskimi zwierzętami. Wystarczy zaledwie chwila naszej nieuwagi, by zwierzak zniknął nam z pola widzenia, bo podążył za swoją dociekliwą naturą. Mieszkanka Opola przeżyła chwile grozy, kiedy jej mruczący podopieczny czmychnął z mieszkania. Nikt nie wiedział, gdzie mruczek może przebywać. Jakby zapadł się pod ziemię. Po kilku dniach poznano miejsce pobytu zwierzaka. Okazało się, że kot był pod wanną w sąsiednim mieszkaniu!

Zagadkowe zniknięcie

Do tajemniczego zniknięcia 5-letniej kotki o imieniu Fila doszło we wtorek, 22 czerwca. Kobieta przyznała, że z powodu upałów zostawiła na całą noc uchylone drzwi balkonowe. To oczywiście nie umknęło uwadze mruczka. Kiedy kobieta obudziła się nad ranem, zauważyła, że kotka zniknęła. Zaniepokojona opiekunka od razu przystąpiła do poszukiwań – rozwiesiła ogłoszenia i pytała mieszkańców osiedla. Nikt jednak nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie: „Gdzie jest Fila?”. Nie było jej także na osiedlu pod balkonem. Po kilku dniach kotka, niczym duch, pojawiła się w kuchni sąsiada kobiety. Na widok nieznajomego Fila się spłoszyła, uciekła i schowała pod wanną.

Kot pod wanną – akcja ratunkowa

Wycieńczona i wygłodniała kotka schowała się pod wanną tak głęboko, że nie dało się jej wywabić. Na nic też zdały się wołania opiekunki. Pani Helena, chcąc jak najszybciej wyciągnąć stamtąd pupila, zawiadomiła Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wolontariuszom jednak również nie udało się wywabić kotki. Dlatego ostatecznie o pomoc poproszono straż pożarną. Strażacy wykazali się sprytem i „przesunęli” Filę za pomocą kamery termowizyjnej. Dzięki temu obyło się bez skuwania kafli, którymi wykończona była wanna. Pracownicy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we wpisie na Facebooku podziękowali strażakom za pomoc (pisownia oryginalna):

Serdecznie dziękujemy Straży Pożarnej w Opolu za pomoc w uratowaniu kota, który utknął pod wanną. Dzięki Waszej interwencji kotek jest już szczęśliwy i bezpieczny u boku swojej właścicielki. Dziękujemy, że macie tak wielkie serca pełne empatii i nigdy nie odmawiacie pomocy! DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE ♥️♥️♥️

Cała historia zakończyła się happy endem, a Fila wciąż rozrabia w domu. W końcu u siebie zawsze najlepiej…

źródło: www.polsatnews.pl | zdjęcie główne: www.facebook.com/TOZOpole

Autor: Magdalena Olesińska
Array