Kot przemycał telefony do więzienia


Pościg za kotem trwał pięć godzin. Po schwytaniu mruczka okazało się, że ktoś przymocował do jego ciała specjalną przesyłkę...

Kostarykańskie grupy przestępcze chwytają się wszelkich sposobów, by zrealizować swoje plany. Niestety, często wykorzystują w tym celu niewinne zwierzęta. Tak było i w tym przypadku. Do zdarzenia doszło w więzieniu, a przestępcą okazał się mruczek. Kot przemytnik przemycał… telefony. Jak to możliwe?

Kot przemytnik?

Do niecodziennego zdarzenia doszło na terenie największego kostarykańskiego zakładu karnego La Reforma w San Rafael de Alajuela zlokalizowanego w pobliżu stolicy San Jose. Jak się okazało, więźniowie postanowili wykorzystać kota do przemytu potrzebnych skazańcom telefonów komórkowych.

Pięciogodzinna akcja pościgowa

Gdy strażnicy zauważyli kota i zorientowali się, że do jego grzbietu przytwierdzony jest dziwny ładunek, rzucili się za nim w pościg. Jak jednak wszyscy wiemy, kota wcale nie jest tak łatwo złapać, tym bardziej, gdy ma wiele opcji do ukrycia się. Tak było i tym razem. Spłoszony mruczek postanowił uciec do kanałów ściekowych. W końcu udało się go wywabić, jednak cała akcja trwała ponad pięć godzin!

Strażnicy komentują, iż pościg za zwierzakiem był dla nich niezwykle trudny. Ostatecznie jednak zakończył się sukcesem. Kot przemytnik został ujęty na terenie więzienia La Reforma.

Co przemycał kot?

Po schwytaniu mruczka okazało się, że ktoś przymocował do jego ciała specjalną przesyłkę. Z pewnością miała trafić do jednego z więźniów zakładu karnego. Strażnicy zabezpieczyli torbę zawierającą dwa aparaty komórkowe wraz z kartami telefonicznymi i ładowarką.

Koty wykorzystuje się także do przemytu takich przedmiotów, jak piły, wiertła, słuchawki i baterie. Tym razem mruczek przemycał telefony. Próbę udało się udaremnić. Nie każda taka akcja kończy się jednak sukcesem. Więźniowie wciąż opracowują nowe sposoby na pozyskanie potrzebnych im rzeczy. Zdarza się również, że skazańcy otrzymują wiadomości i przesyłki za pośrednictwem innych zwierząt. Znane są przypadki przemycania informacji czy narkotyków za pomocą gołębi. Taki przypadek miał miejsce m.in. w 2015 roku, również w więzieniu La Reforma.

Więźniowie czują się bezkarni – w końcu kot nie zdradzi, z czyjego polecenia wykonuje zadanie. Dotarcie do organizatora takiego spisku jest niezwykle trudne, dlatego obserwuje się coraz więcej podobnych prób przemytu więziennego.

Źródło: www.tellerreport.com

Autor: Nikoletta Parchimowicz