Jak, kiedy i dlaczego kot stroszy swój ogon?

Jak to możliwe, że kot potrafi zwielokrotnić objętość swojego ogona w ułamku sekundy? I czy nastroszone futerko zawsze jest oznaką strachu?

Każdy, kto ma w domu kota z pewnością niejednokrotnie widział, jak ogon jego pupila w ciągu kilku chwil zamienia się w imponującą kitę. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak on to właściwie robi? Przecież nie używa lakieru do włosów? 😉 Jak, kiedy i dlaczego kot stroszy ogon? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.

Błyskawiczne zwiększenie objętości, czyli piloerekcja

Mechanizm stroszenia sierści fachowo nazywamy piloerekcją (także piloreksją) – to reakcja spowodowana pobudzeniem układu nerwowego współczulnego. Gdy kot wykryje w swoim otoczeniu jakieś zagrożenie, jego organizm aktywuje pierwotną reakcję „walcz lub uciekaj”. Uwalniane pod jej wpływem hormony stresu wywołują mimowolne skurcze mięśni przywłosowych, w efekcie czego podnosi się futerko na ogonie oraz grzbiecie. Wystraszony mruczek zaczyna się jeżyć.

Warto zauważyć, że do skurczu mięśni przywłosowych dochodzi też pod wpływem niskiej temperatury – nastroszone futro lepiej chroni przed zimnem. Piloerekcja zachodzi także u ludzi – stąd gęsia skórka zimą i popularne powiedzenie, że komuś „włosy stają dęba ze strachu”.

Po co kot stroszy ogon?

Powyżej wyjaśniliśmy, że piloerekcja jest instynktowną reakcją organizmu, która uruchamia się pod wpływem silnych emocji lub zimna. O ile w tym drugim przypadku nietrudno zrozumieć jej rolę, tak warto wyjaśnić, po co kot stroszy ogon i grzbiet w obliczu niebezpieczeństwa. Mówiąc wprost, chodzi o efekt czysto wizualny. Zjeżone futro sprawia, że kot wydaje się większy i groźniejszy, a tym samym rosną jego szanse na odstraszenie ewentualnego przeciwnika. To komunikat: „jestem duży i niebezpieczny, nie zaczynaj ze mną”. Walka zawsze oznacza ryzyko przegranej lub poważnego zranienia – znacznie bezpiecznej jest zniechęcić wroga i uniknąć konfrontacji.

Kiedy kot stroszy ogon?

Oczywiście przede wszystkim wtedy, gdy się boi – widzi, słyszy lub wyczuwa coś, co kojarzy mu się z zagrożeniem. To może być obcy kot na jego terytorium, ale równie dobrze odgłos upadającej pokrywki od garnka albo nieznany zapach. Nastroszone futro często towarzyszy postawie agresywnej. Gotowy do ataku kot „nadyma się”, kładzie płasko uszy i często głośno warczy na przeciwnika, do ostatniej chwili licząc, że uda mu się go odstraszyć. Co ciekawe, napuszony ogon w niektórych okolicznościach może być też… oznaką uległości. Gdy kot zetknie się z silniejszym osobnikiem, może uznać jego dominację poprzez opuszczenie nastroszonego ogona czy wręcz zawijanie go pod siebie.

View this post on Instagram

Here’s Colby-Jack being possessed by a possessed squirrel.

A post shared by Cheddar and Colby-Jack (@cheddyncolby) on

Paradoksalnie, czasem kot stroszy ogon również wtedy, gdy… doskonale się bawi. Na pewno to znacie: wygięty grzbiet, napuszona kita i ten zabawny trucht „bokiem” 😉 Gdy takie zachowanie towarzyszy wygłupom lub domowej gonitwie z innym kotem lub opiekunem, jest po prostu elementem zabawy i świadczy o buzujących w mruczku emocjach.

Czy twój kot często stroszy swój ogon? W jakich sytuacjach zdarza mu się to najczęściej?

Autor: Agata Kufel